Myślą, że płyną pod prąd…

Jednak Głódź. Kościół katolicki mianował metropolitą gdańskim słynnego „Flachę”; mógłbym oczywiście – jako zapiekły ateista i renegat – powiedzieć: a co mnie to w końcu obchodzi? Ale chodzi tu nie o sprawy religijne, lecz polityczno-społeczne, przy czym wybór akurat opcji „rydzykoidalnej”, jakim jest wyznaczenie na wysokie stanowisko tego właśnie dżentelmena jest też w sumie bez znaczenia. Waży natomiast to, że  hierarchia zlekceważyła całkowicie opinię publiczną. Zlekceważyła nawet Lecha Wałęsę. Pogardliwie odąwszy wargi powiedziała: my z demokracją nie chcemy mieć nic wspólnego. Robimy, co chcemy – i tyle. Wbrew poprawności politycznej. wbrew duchowi czasu – zachowujemy się jak feudałowie.

No i tu jest okazja, by zacytować jeden z moich ukochanych wierszyków, opisujących tego typu zachowania i ich konsekwencje; nawiasem mówiąc, cytat jest „z głowy, czyli z niczego”, więc może być niedokładny. Byłbym ogromnie zobowiązany, gdyby ktoś dokonał w tym względzie korekty; będę też szczerze wdzięczny, jeśli uda się komuś ustalić autora tej genialnej wypowiedzi poetyckiej. Oto ona:

W ocenie popełnił błąd
W odmęty pomyłki wpadł
Myślał, że płynie pod prąd
Naprawdę zaś – szczał pod wiatr…

No i właśnie hierarchia – w moim głębokim przekonaniu – odlała się pod wiatr. Ta nominacja ogromnie katabasom zaszkodzi. No i dobra.

Reklamy

6 myśli na temat “Myślą, że płyną pod prąd…

  1. w jednych kregach zaszkodzi, w innych -nie. Chciałoby się, żeby NARUT posiadał trzeźwość oceny, ale- albo trzeźwość szwankuje, albo brak elementarnych podstaw do oceniania czegokolwiek

    Polubienie

  2. Podobno to Głódź tak załatwił Kwaśniewskiego, że ten cierpiał na „uraz goleni prawej” w Charkowie.
    To, że ktoś w boga nie wierzy, nie oznacza, że musi automatycznie być antyklerykałem.

    Polubienie

  3. dla mnie, ateistki, to nominacja kapitalna. Niech owieczki patrzą raz za razem, gdzie mają je ich pasterze.

    Polubienie

  4. Krzysiek: ja też nie rozumiem tych dziwnych postulatów. W końcu Kościół jest dla ludzi czy ludzie dla Kościoła? Alleluja i do przodu!

    Polubienie

  5. Panie Bogdanie! Skąd ta „Flacha”? Ja od dawna słyszałem „Koniaczek”. Teraz „Koniaczek” będzie w dobrej komitywie z „Winkiem” z piwnicy Brygidy. „Winko” tak naprawdę nie jest z piwnicy tylko ze strychu, na który z apartamentów zesłał, odchodzący na emeryturę i w niepamięć, arcybiskup Gocłowski. Może więc będą dwa na raz przyjścia w apartamenty, gdyż „Winko” już zapowiada powrót do aktywności zawodowej z przymusowej emerytury. Jedni odchodzą, inni przychodzą. A gorszy pieniądz ciągle zastępuje lepszy pieniądz…
    🙂

    Polubienie

Możliwość komentowania jest wyłączona.