Sowińska znowu bredzi

Usłyszałem dziś w radiu TOK FM, że pani dr Ewa Sowińska (to ta jejmość od Twinkiego i jego zboczonych torebek…) znów wypowiedziała coś tak idiotycznego, że zęby bolą. Zaciekawiony, rzuciłem się na gazety i Internet; imaginujcie sobie, że wypowiedź ta dotychczas została niemal w ogóle niezauważona Szukałem bez większych rezultatów ładne kilkanaście minut. Co więcej, materiał źródłowy do momentu przeczytania go przeze mnie był oglądany 119 razy – czyli tyle, co nic. Może zresztą lepiej, że wypociny pani doktor nie budzą zainteresowania: niech tam sobie jakoś babsztyl dotrwa do końca kadencji, choć przyzwoitość – zwłaszcza po zajęciu zaszczytnego medalowego miejsca w międzynarodowym konkursie na Idiotę Roku – nakazywałaby normalnemu człowiekowi natychmiastowe podanie się do dymisji. Otóż pani Niedorzecznik – bo tak wypada ją nazwać na trwałe – proponuje zakazać młodzieży do lat 18… dostępu do „zachowań seksualnych”.

Z ostatniej chwili: Sowińska zrobiona w bambuko

Poczytajmy. W opublikowanym na łamach jej witryny komunikacie czytamy: Rzecznik Praw Dziecka zabrała głos podczas XVI Tygodnia Prawników, cyklicznej konferencji organizowanej przez Koło Naukowe Studentów Praw Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II. Ewa Sowińska wygłosiła referat pt. „Potrzeba szczególnej ochrony praw dzieci i młodzieży”, który wpisuje się w trwającą obecnie dyskusję o potrzebie funkcjonowania wyspecjalizowanej instytucji ochrony praw dziecka, jaką jest rzecznik praw dziecka.W tekście wystąpienia (do ściągnięcia całość jako pdf) pisze pani Niedorzecznik m. in.:

Należy pamiętać również, iż ochrona praw dziecka zaczyna się od momentu poczęcia, a kończy wraz z osiągnięciem pełnoletniości. Ustawodawstwo wielu krajów, w tym polskie, nie do końca wprowadza tę zasadę w życie np. w odniesieniu do kwestii dopuszczalności pewnych zachowań o charakterze seksualnym dokonywanych na szkodę dziecka. Kodeks karny stosuje tutaj, w moim odczuciu w sposób nieuzasadniony, kryterium wieku, które nie pokrywa się z definicją dziecka zawartą w aktach międzynarodowych. Jak wiemy przed częścią czynów chronione są dzieci jedynie do 15-ego roku życia (np.: produkowanie, utrwalanie lub sprowadzanie, przechowywanie lub posiadanie treści pornograficznych w celu innym niż rozpowszechnianie – art. 202 § 4 i 4a Kodeksu karnego). Rzecznik wielokrotnie postulował, aby podnieść tę granicę i ochroną objąć wszystkie osoby niepełnoletnie…

Innymi słowy mówiąc: przed 18 rokiem życia wyłącznie rączki na kołdrę, cipka na kłódkę. Zechcesz, kolego Licealisto (na przykład) mile zdeprawować koleżankę z klasy, nawet niekoniecznie unieczynniając jej wianuszek – to już masz przechlapane. I do poprawczaka.Powiedzmy sobie szczerze: żeby takie rzeczy głosić w XXI wieku w świecie, w którym młodzi ludzie uważają na przykład za szpanerstwo kochać się w parku publicznie i robią sobie z tego swego rodzaju sport (nie twierdzę, że to pochwalam; przeciwnie, jest to godne pożałowania pozbawianie się przez nich uroku intymności…) – otóż żeby w ogóle nie brać pod uwagę przemian obyczajowych – trzeba mieć doprawdy umysł wielce specyficzny.

Reklamy

12 uwag do wpisu “Sowińska znowu bredzi

  1. No bo po prostu rodzice są różni i różnie swoje dzieci wychowują. A mają prawo do dużej w tym względzie autonomii, przynajmniej do momentu kiedy te dzieci nie zaczną utrzymywać się z własnej pracy…
    Niektórzy rodzice pozwalają swoim pociechom na bardzo wiele, podczas gdy dzieci innych rodziców, będąc w podobnym wieku, mają do przestrzegania szereg zakazów.
    Ale czy powinien się w to wtrącać rzecznik praw dziecka??

    Polubienie

Możliwość komentowania jest wyłączona.