Marzec bez Michnika – prztyczek? Nie, kolejny idiotyzm!

Lech Kaczyński uhonorował uczestników buntu studenckiego w Marcu ’68 oraz „osoby zasłużone na rzecz przemian demokratycznych w Polsce”. Wśród odznaczonych przez prezydenta znaleźli się m.in. Józef Dajczgewand, Irena Lasota, Andrzej Kijowski (w jego imieniu odznaczenie odebrała wnuczka) oraz Leon Sankowski. Odznaczenia nie przyjął Bogdan Czajkowski, jeden z liderów strajku na Politechnice Warszawskiej, który w trakcie uroczystości opuścił Pałac Prezydencki. W Pałacu nie było… Adama Michnika. Ani Ireny Gross, ani Jana Grossa… Nie wiem dlaczego nie zostałem zaproszony do kancelarii. Widocznie Pan prezydent uznał, że tak będzie słusznie i sprawiedliwie – powiedział Adam Michnik. Tak redaktor naczelny Gazety Wyborczej skomentował medialne spekulacje, że został pominięty przez organizatorów czwartkowej uroczystości w Kancelarii Prezydenta.

Tu ciekawy tekst „Jak Adam Michnik wywołał Marzec„; warto poczytać.

Mój komentarz: nie będzie nic, poza splunięciem i… kolejnym cytatem prasowym:

Nie doszło do znieważenia prezydenta Lecha Kaczyńskiego przez Lecha Wałęsę, który w programie TVN24 stwierdził: „durnia mamy za prezydenta”. Uznała tak warszawska prokuratura okręgowa i umorzyła śledztwo.

Umorzone postępowanie dotyczyło również słów senatora PO Stefana Niesiołowskiego, który o prezydencie powiedział „mały, zakompleksiony człowiek”.

16 lutego 2007 r. w TVN 24 Wałęsa powiedział, że ujawniony decyzją prezydenta raport z weryfikacji WSI jest „głupi” i „w ogóle nie uwzględnia tamtych czasów”. Raport wskazywał m.in., że Wałęsa ponosi „szczególną odpowiedzialność” za nieprawidłowości w WSI. Na stwierdzenie dziennikarki, że właśnie wykrzyczał swój żal do prezydenta L. Kaczyńskiego, Wałęsa odparł: „Bo tego durnia mamy za prezydenta”.

O tej nieprawomocnej jeszcze decyzji prokuratury z 27 lutego 2008 r. poinformowała w czwartek na stronach internetowych jej rzeczniczka Katarzyna Szeska.

Prokuratura uznała, że i w tej sprawie brak jest „danych dostatecznie uzasadniających podejrzenie popełnienia przestępstwa przez Wałęsę”. Decyzja o umorzeniu jest nieprawomocna – prezydent Kaczyński może się od niej odwołać.

Przepis art. 135 Kodeksu karnego mówi, że „kto publicznie znieważa Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3”. Jest to przestępstwo ścigane z urzędu. W podobnych śledztwach – nie jest ich w Polsce wiele – prokuratury często zasięgają opinii biegłych językoznawców, którzy oceniają, czy dane słowo w określonym kontekście można uznać za zniewagę.

Prokuratura uznała zarazem, że brak jest danych dostatecznie uzasadniających podejrzenie popełnienie przestępstwa przez Wałęsę, który w czerwcu zeszłego roku na swym blogu internetowym ostro zareagował na wywiad prezydenta Kaczyńskiego dla francuskiej TV, gdzie L. Kaczyński mówił, że Aleksander Kwaśniewski był dla Polski mniejszym zagrożeniem niż Wałęsa. „Jedno tu tylko słowo pasuje: s…syn” – napisał Wałęsa dodając, że od tej chwili nie będzie bronił za granicą rządzącej wówczas ekipy braci Kaczyńskich.

 Lechu powiedział, prokuratura przyklepała. Howgh! – jak mawiał Winnetou.

Reklamy

8 uwag do wpisu “Marzec bez Michnika – prztyczek? Nie, kolejny idiotyzm!

  1. Brawo.

    Artyści z Teatru Ósmego Dnia rezygnują z odznaczeń od prezydenta Lecha Kaczyńskiego otrzymanych w grudniu 2007 r. To gest solidarności z Adamem Michnikiem niezaproszonym na uroczystości rocznicowe Marca ’68 do Pałacu Prezydenckiego – dowiedziała się Gazeta Wyborcza.

    To gest solidarności z Adamem Michnikiem niezaproszonym na uroczystości rocznicowe Marca 1968 do Pałacu Prezydenckiego.

    Wręczenie odznaczeń ponad 40 uczestnikom Marca ’68 odbyło się w czwartek. – To niewiarygodne – komentują aktorzy z „Ósemek”. W czwartek zdecydowali się odesłać Krzyże Oficerskie Orderu Odrodzenia Polski przyznane z okazji 30-lecia Studenckiego Komitetu Solidarności. Otrzymali je: Ewa Wójciak, Tadeusz Janiszewski, Marcin Kęszycki i Adam Borowski m.in. „za działalność na rzecz przemian demokratycznych”. – Po tym, co się stało, te medale straciły dla nas wartość – mówią artyści.

    Ewa Wójciak mówi Gazecie Wyborczej: To nie pierwsza okazja, kiedy Adam powinien być na tego rodzaju uroczystości nie tylko zaproszony jako gość honorowy, ale też dostać odznaczenie. To trochę tak, jakby zorganizować uroczystości kościuszkowskie i nie zaprosić Kościuszki. Przepraszam za schematyzm, ale w tym przypadku porównania „siekiery” same cisną się na usta.

    Więcej w sobotniej Gazecie Wyborczej.

    Polubienie

  2. Cóż, od dość dawna wiadomo, że Towarzysz Prezydent Kaczyński Lech nie grzeszy tzw. zmysłem politycznym. Liczba idiotyzmów, głupot i faux pas popełnionych w czasie tej kadencji sięgnęła niewyobrażalnego wręcz pułapu. Niestety, Towarzysz Prezydent najwyraźniej „idzie na rekord”, więc jeszcze sporo „polityki historycznej” nas czeka. Prywatnie wstydzę się za niego zdecydowanie bardziej, niż wstydziłem się za Wałęsę. W tamtym przypadku można było mówić, że to robotnik, trybun ludowy etc., w tym nie ma żadnych usprawiedliwień.

    PS. W porannym TokFM usłyszałem, że jednak są ludzie, którzy potrafią takie zachowanie usprawiedliwić. Nieznany mi z nazwiska (i niech będzie ono zapomniane) „dziennikarz” Dziennika miał stwierdzić, że Towarzysz Prezydent jednak o Michniku nie zapomniał, bo dwukrotnie wymienił go w przemówieniu…

    Polubienie

Możliwość komentowania jest wyłączona.