212 i inne paragrafy oraz ciekawostki

Niesłychanie rzadko w jakiejkolwiek sprawie zgadzam się z pisuarstwem. Trzeba tedy odnotować kredą w kominie moją wstępną zgodę na pewien pomysł Jarosława K.; wstępną, bo jak tych faciów znamy, to za najsensowniejszym z pozoru pomysłem kryje się z reguły jakaś wszawa manipulacja. Ale do rzeczy; dzisiejsza „Wyborcza” napisała tak (wytłuszczenia moje):

PiS chce usunąć z kodeksu karnego przestępstwo pomówienia – zapowiedział w sobotę na konferencji prasowej Jarosław Kaczyński. Inne partie są za

<!–0–>

Szczegóły projektu nowej ustawy Kaczyński ma przedstawić dzisiaj. Chodzi o art. 212 kodeksu karnego, który przewiduje do roku więzienia za pomówienie i nawet do dwóch lat za pomówienie „za pomocą środków masowego komunikowania”. Bezpośrednim powodem sobotniej zapowiedzi prezesa PiS było oskarżenie z tego przepisu redaktorów naczelnych „Gazety Polskiej” – Tomasza Sakiewicza i Katarzyny Hajke – przez telewizję TVN (za pomówienie sekretarza programowego TVN Milana Suboticia i autorów programu „Teraz my!”).

W czwartek 13 grudnia pod siedzibą warszawskiego sądu odbyła się demonstracja dziennikarzy w obronie wolności słowa. Pierwotnie miała bronić redaktorów „Gazety Polskiej” (sąd zarządził ich zatrzymanie, bo miesiąc temu nie stawili się na rozprawę bez usprawiedliwienia). Jednak TVN wycofał akt oskarżenia i postanowił wystąpić z pozwem cywilnym o ochronę dóbr osobistych.

Uważamy, że ta demonstracja była ważnym punktem w walce o zachowanie w Polsce wolności słowa, o umocnienie wolności słowa, tej realnej – mówił Jarosław Kaczyński, zapowiadając zniesienie przestępstwa pomówienia.

Z art. 212 od dawna walczą organizacje broniące wolności słowa, m.in. Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich, Izba Wydawców Prasy, Helsińska Fundacja Praw Człowieka. Wspierają je w tym organizacje międzynarodowe, m.in. Article 19 czy Reporterzy bez Granic. Twierdzą, że represja karna (m.in. ograniczenie lub pozbawienie wolności) daje „efekt mrożący” – media przestają podejmować drażliwe tematy. A to tłumienie wolności słowa.

Jednak w październiku zeszłego roku Trybunał Konstytucyjny nie uznał art. 212 za sprzeczny z konstytucją. Orzekł, że ochrony wymaga nie tylko wolność słowa, ale i godność człowieka, a nie ma dowodu na to, że prawo cywilne będzie to robić tak skutecznie jak prawo karne. Troje sędziów – Ewa Łętowska, Marek Safjan i Mirosław Wyrzykowski – zgłosiło zdania odrębne.

Art. 212 czeka też na ocenę Trybunału w Strasburgu w wyniku skargi Mariana Maciejewskiego skazanego na grzywnę w związku z krytycznymi artykułami, jakie napisał w dolnośląskim dodatku „Gazety Wyborczej” o wrocławskich sędziach, prokuratorach i komornikach.

Poparcie projektu PiS-u zapowiadają wszystkie partie, które są w parlamencie. Julia Pitera (Platforma) przypominała jednak, że już w zeszłej kadencji Sejmu próbowano rozmawiać na temat likwidacji art. 212. – Pamiętam ówczesną wypowiedź szefa klubu PiS Przemysława Gosiewskiego, który oznajmił dziennikarzom, że w ogóle mowy nie ma, ponieważ polityk musi się jakoś bronić – powiedziała Pitera. Według niej inicjatywa PiS może być podyktowana tym, że „różne osoby z PO” skierowały przeciwko politykom PiS prywatne akty oskarżenia z art. 212.

Stanisław Żelichowski (PSL): – Myślę, że klub poprze tę inicjatywę, chociaż jeszcze nie było dyskusji w tej sprawie na prezydium. Ale uważam, że PiS powinien się zdecydować, czy art. 212 jest zły, czy nie, bo jak dotąd to pan Kamiński skierował podobno akt oskarżenia wobec pani Pitery [Mariusz Kamiński, szef CBA nie jest członkiem PiS-u].

Wojciech Olejniczak, szef Klubu Parlamentarnego LiD: – Jesteśmy za. Ale ponieważ pan Gosiewski w niedzielę radiu zapowiedział, że zniesienie art. 212 będzie się wiązać ze zmianami w prawie prasowym, będziemy się przyglądać, czy te zmiany nie będą zmierzały do ograniczenia wolności mediów.

Mój komentarz: tyle „GW” w Internecie. Bardzo ciekawe (i chciałbym znać motywy…), że w wydaniu drukowanym jest znacznie więcej. Jest tam mianowicie informacja, że Janusz Palikot z PO proponuje uzupełnić ten ogólnie (i słusznie!) akceptowany pomysł usunięciem z KK paru innych paragrafów lub ich zmianą, przede wszystkim wyrzuceniem 196 (dwa lata więzienia za „obrazę uczuć religijnych”) oraz 135 (do 3 lat za znieważenie prezydenta); chodzi mu też o modyfikację par. 226 (rok za znieważenie funkcjonariusza publicznego).

Coś mi na to wygląda, że „Wyborcza” narobiła w ciągu dnia w portki ze strachu przed katabasami; niewykluczone zresztą, że zmienił zdanie – z podobnych względów lub pod naciskiem jakiejś boziolubnej persony – sam Palikot, a oni tekst ocenzurowali na jego prośbę. No, ale mniejsza z tym: pomysły Palikota – wycofane, czy nie – powinien natychmiast ostro podchwycić i nagłośnić LiD: to skandal, by korzystano z kodeksu karnego aby ograniczać swobodę artystyczną (pamiętacie aferę z penisem na symbolu?), albo by dostawać furii, gdy ktoś napisze o starym człowieku, że jest stary. Nie mówiąc już o tym, że dość łatwo jest w Polsce założyć w parę osób „Kościół” tylko po to, by zamknąć prasie gębę na temat tych osób, które staną się tym samym nietykalne…

No i jeszcze jedno. Piszę te słowa o 19.13. Pomysł miał być zgłoszony – rzekomo – dzisiaj. Czekamy…

Advertisements

2 thoughts on “212 i inne paragrafy oraz ciekawostki

  1. Post-prezent swiateczny. Nawet nie wiesz, jak ja lubie takie przyklady, kiedy Kaczynski odgryza wiecej niz moglby polknac 😀 Ponadto milo sie czasem przekonac, ze nie wszystkim udzielaja sie takie trendy.

Możliwość komentowania jest wyłączona.