Akcja wyborcza krasnoludków. Popieram usilnie!

W piątek o 16. spod Empiku na rondzie de Gaulle’a rusza Marsz Wykształciuchów. Organizator Waldemar „Major” Fydrych zapowiada w warszawskim wydaniu „Wyborczej”: – Będziemy wręczać Puchar Złotego Haka za działalność intelektualną w dziedzinie „haków”. Chcemy, aby to wydarzenie zamieniło się w doroczną tradycję. Mamy już akty kanonizacyjne dla premiera i utwory literackie ku czci naszych idoli. Pomarańczowa Alternatywa przygotowuje też pokaz spożywania z korytka.


„Major” Fydrych zapowiada: – Zamierzamy organizować tego typu wydarzenia co tydzień przez najbliższe sześć tygodni, zawsze w tym samym miejscu i o tej samej porze.

Mój komentarz: brawo, krasnale. W pamiętnym okresie przełomu tzw. „solidarnościowego” Fydrych i jego pomarańczowe krasnoludki były jedyną organizacją (po obu stronach tzw. sceny politycznej!), która budziła moją sympatię bez zastrzeżeń.

A poza tym: nadal, oczywiście, popieram Cimoszewicza. Możecie o nim stokrotnie pisać „Wołodia”, albo nawet „Wolfgang”; w moim wypadku (jestem znanym rusofilem i germanofilem; także żydofilem, anglofilem, amerykanofilem, murzynofilem itd, choć – przyznaję – nie polonofilem) to tylko się zapisuje na plus. Jak mu wyciągniecie, szanowni przeciwnicy, na przykład niemoralne prowadzenie i alkoholizm (spodziewam się i takich bredni, prawicowy propagandysta umie i może wszystko; czyż nie?), to tylko przyklasnę i powiem, że to ludzkie.

Skąd wniosek, że zawsze, niestety, będziemy mówili różnymi językami. I niech tak, cholera, będzie; dopóki do siebie nie strzelamy i nie lejem się po mordach – da się żyć.

I jeszcze jedno: zauważyliście tę histerię, związaną z wniesieniem przez SLD sprawy średniej z religii do Trybunału Konstytucyjnego? Otóż jest to najlepsza rzecz, którą ta niewyraźna dotychczas partia mogła zrobić.

Aha: ktoś z was kwestionuje moją lewicowość na tle historii z ubezpieczeniami rolników. Idąc za ciosem, powiem więcej: jeśli jeszcze usłyszę, że wszyscy mamy przecież jednakowe żołądki, to się wyrzygam. Bo głowy mamy inne. Co zaś się tyczy rolników, to są pod wieloma względami najbardziej pieszczoną grupą społeczną. Tylko co to ma wspólnego z lewicowością albo prawicowością?

Reklamy

7 uwag do wpisu “Akcja wyborcza krasnoludków. Popieram usilnie!

  1. >> Piotr Bielik
    wiara to nie Religia; a religia to nie wiara.
    rozumiem.
    logiczne.
    (ale ja Panie Prosty Człowiek i tempy… noto.)
    trzema krzyżykami.
    ………………….
    a ta„średnia” – to z „Wiary” czy z „Religii”?
    a bo sie gubię; jakem Prymityw…

    Polubienie

  2. A w ogole po co jaka kolwiek srednia na swiadectwie? Zeby ulatwiac zycie pracodawcom i uczelniom ktorych pracownicy sami nie umieja liczyc?

    Polubienie

  3. oj makowski, makowski. Z logiką u Ciebie nietęgo.
    Niech Ci będzie, że religa = wspólnota.
    Ale wiara to nie religia.
    Więc wiara nie musi się odbywać w grupie i JEST sprawą prywatną.

    Oczywiście pomijam takie truizmy jak to, że panuje tu (przynajmniej na papierze) swoboda wyznania. A to oznacza między innymi prawo do nieafiszowania się ze swoimi poglądami w tej kwestii.
    HOWGH

    Polubienie

  4. Krasnoludki – i (tylki;) tu się z Panem zgadzam!;-)
    ps.
    >> Joe
    wiara (= dla „wierzących”) NIE JEST
    (= nie może być) sprawą prywatną.
    dogmatycznie.
    Religia = to WSPÓLNOTA.
    wiec muszą.
    (= nawracać i te pe.)
    ………………….
    (to zresztą nie dotyczy tylko „Religii religijnych”; a każdej Sekty. zob. naziści, bolszewicy czy PiS – też musza nawracać…)

    Polubienie

  5. Krasnoludki Niech Żyją!!! 🙂
    a co do średniej z religii, to oczywiście granda całą gębą. Wiara jest sprawą prywatną każdego obywatela, nawet jesli jeszcze nie dorósł, i nie powinno się nią kupczyć. Nadto spodziewałam się, że najgłośniej zaprotestują katolicy… (żartuję), a nie lewica

    Polubienie

Możliwość komentowania jest wyłączona.