„Teraz my” z Lepperem: zawód

Bardzo starannie czekałem na wczorajsze „Teraz My”. Zawiodłem się totalnie; i to nie tekstem Leppera, bo on jest zawsze mniej więcej taki sam, i mógłby wypuszczać z siebie już nie prawdę samą, ale wręcz tautologie logiczne, a i tak mu się nie wierzy – ale panami prowadzącymi. Po pierwsze, z uporem godnym lepszej sprawy usiłowali skierować swoje kamery i naszą ciekawość na rozporek pana ekswicepremiera, które to miejsce z samej definicji jest mało atrakcyjne; tym samym budzili podejrzenie, że nie chcą człowiekowi dać powiedzieć czegoś ważniejszego i ciekawszego; być może – groźnego dla establishmentu. Po drugie, zaczęli rżnąć prawiczków i doprowadzili mnie w szczególności do białej gorączki pytaniem mniej więcej takim: skoro pan przyznał się do zdradzenia żony, to jak pan może liczyć na to, że wyborcy panu w ogóle uwierzą w czystość intencji? Otóż…

…panie i panowie, trwała wierność żonie, albo z drugiej strony skrajne kurwiarstwo, i – na ten przykład – brak chęci do spożywania napojów alkoholowych lub, wręcz przeciwnie, tychże nadużywanie – ma ze skutecznym służeniem społeczeństwu (zwanym skrótowo uprawianiem polityki) zgoła mało wspólnego. Jak wiadomo, jeden z największych polityków XX wieku, niejaki Churchill, skądinąd laureat Nobla, był wręcz niezwykłym ochlapusem i w jego niezmiernie długim życiu trudno byłoby znaleźć dzień bez wchłoniętej flaszki whisky oraz wypalonych wielu koszmarnie niezdrowych cygar. Z kolei geniusz militarny i twórca nowoczesnej Europy, znany szerzej jako Napoleon, liczył kochanki w setki – co też mu raczej nie psuło skutecznego budowania imperium Francji.

Przestańmy się załgiwać: 100 % z nas łże bez zająknienia w sytuacjach dla siebie ważnych. 90 % z nas zdradza żony (lub mężów) – a podejrzewam, że pozostałe 10%, to osoby lekko upośledzone fizycznie lub umysłowo. Mniej więcej taki sam procent lubi sobie walnąć lufę, albo jeszcze lepiej dwie (a właściwie; czemu nie trzy?). Tak z 70% lubi młodszych partnerów, jeśli się da – to nawet o 40 lat, co niekiedy zahacza o pedofilię. Znaczna część z nas lubi tę samą płeć. Nie ma to wszystko absolutnie żadnego związku z naszymi talentami matematycznymi, literackimi, plastycznymi, czy politycznymi: wszyscy ci pederaści, zboczeńcy, alkoholicy i kłamcy mogą – choć absolutnie nie muszą – być geniuszami nauki, sztuki czy polityki.

Jak mówił wielokrotnie tu cytowany mój nieżyjący przyjaciel: moralny, to ma być proboszcz; uczciwy – kasjer na poczcie. Artysta czy uczony ma być twórczy, polityk zaś – skuteczny. Kto wymaga od któregokolwiek z nich, by odmawiał wieczorem paciorek – jest zwyczajnym idiotą.

Powracając zaś do emisji „Teraz my”: bardzo niedobry odcinek.

Reklamy

7 uwag do wpisu “„Teraz my” z Lepperem: zawód

  1. Pisane w srode: PiS po dorobieniu PO i LiDowi swojej wlasnej „geby” Kaczmarka/Leppera/Giertycha zatrzymal wladze.
    Przewidywane na piatek: koniec kontroli nad PiSem, przystrojone cyrkowe konie beda prezentowac sie publice, bat w reku PiS i oklaski dla PiS.

    Lubię to

  2. @joe:
    „telewizyjne wydanie “Faktu”, czy co?”

    A czemu by nie, przecież społeczeństwo tego właśnie oczekuje. Kogo obchodzi, że brat Jarosław coś majstrował przy jakichś spółkach?
    „A co to ta społka? To siakaś nowa półka może? O, znów wrócili do tematu jego wypraw na dziewczynki, a taki chłop porzondny sie wydowoł i te gumofilce takie fajne mioł swego czasu. Od razu wiedziałem, że te garnitury to ludzi psujom.” 😉

    Lubię to

  3. Mimikra? Mimetyzm? Zamaskowani zyja dłużej?
    Wydaje sie, że ktoraś z tych technik obronnych zaczyna zataczac coraz szersze kręgi – ekipa rzadząca składajaca sie z osobnikow karlowatych i kalekich wywiera przemozny wplyw na otoczenie. Zaczyna sie proces karlowacenia ogolnego.

    Lubię to

  4. tak, rzeczywiście marny. Może niepotrzebnie przełożyli na poniedziałek? Poniedziałek to jest szewski… Uporczywe wracanie do tematów damsko-męskich stwarzało wrażenie jakby doszlusowali poziomem do swego gościa. Co to – telewizyjne wydanie „Faktu”, czy co?

    Lubię to

  5. Panowie Sekielski i Morozowski są żywym dowodem na to, że ilorazy inteligencji osób działających w tandemie się nie sumują. W tym wypadku 90 + 90 = 90. (Ich IQ zawyżyłem z wrodzonej uprzejmości).

    Lubię to

  6. polityk zaś – skuteczny

    no właśnie.
    ………………………………
    i problem tylko w tym, co SPOŁECZEŃSTWO uznaje = za „skuteczność”.
    czego OCZEKUJE.
    a 30% P(r)L-Narodu — oczekuje „Palenia Czarownic”; na wizji oczywi. tylko; bo nawet nie czeka na Prawdziwe i Stosy (PiS).
    zadowalają sie dowaleniem „Bogatym”; nawet nie ich Zjadaniem
    ………………………………
    (a do tego — KAŻDY z nich; prawie — chciałby być Krauzem; i pływać Jahtem op możóśrotsiemnym. oczywi. z Czystym Sumieniem; no bo jak, PszeKsiedza… nieuczi…?!?)

    Lubię to

  7. Sekielski i Morozowski, moim zdaniem, specjalnie w ten sposób zagrali. Lepper od rana trąbił w mediach, że ujawni papiery na Kaczki w „Teraz My”, sekundowali mu w tym trąbieniu Giertych i koledzy z SB-rony. Gospodarze programu chyba słusznie wyczuli, że w ten sposób chce się „Teraz My” zinstrumentalizować, przekształcić w antykaczystowską trybunę. A to w końcu ich program i oni go prowadzą, wybierają temat. A nie Lepper. Gdyby ex-vicepremier zachowywał się spokojniej to może daliby mu więcej tych materiałów zaprezentować A tak, przeholował. I dlatego go sponiewierali, przyczepieni do rozporka i rządowej BM-ki.

    Lubię to

Możliwość komentowania jest wyłączona.