Mamy „nową” stację telewizyjną: rodzi się Czwórka

We wtorek o godz. 7.00 widzowie mogli zobaczyć już nową oprawę graficzną Czwórki (dotychczas określanej jako TV4) . Zmienił się również logotyp, który stanowi teraz cyfrę 4. – Ten sezon będzie dla nas przełomowy – zapowiada Piotr Fajks, prezes Czwórki. – Będziemy stacją, która dostarczać będzie inny program. Chcemy stworzyć nowy brand, który będzie oznaczał nowy rodzaj widzenia telewizji – tłumaczy Fajks. Czwórka zapowiada także kampanię reklamową, która ma promować zmiany w stacji oraz nowe produkcje.

Od września Czwórka rozpoczyna emisję reality-showBig Brother 4.1„. Stacja na razie nie zdradza, kto poprowadzi program. 2 września o godzinie 20.00 pierwsi uczestnicy programu zamieszkają w domu Wielkiego Brata, który zlokalizowany jest we Wrocławiu. Od tego momentu przez kolejne 15 tygodni, do grudnia, widzowie Czwórki będą mogli oglądać życie uczestników „Big Brother 4.1”.

Bohaterowie reality-show pozbawieni będą kontaktu z bliskimi i światem zewnętrznym, a ich każdy ruch i wypowiedź rejestrować będzie 35 kamer telewizyjnych, 4 kamery internetowe oraz 45 ukrytych mikrofonów. Co tydzień mieszkańcy nominować będą dwie osoby do opuszczenia domu. Ostateczna decyzja o tym, kto odpadnie z walki o główną nagrodę, należy jednak do widzów, którzy wysyłając SMS-y decydują, kto opuści dom Wielkiego Brata.

„Big Brothera 4.1” oglądać będzie można na antenie TV4 codziennie. W dni powszednie program emitowany będzie trzykrotnie: o godz. 18.30, 20.00 i 23.00, w soboty o godz. 22.00, a niedzielny „Ring” o 20.00. Jak zapowiada stacja, losy uczestników reality-show śledzić będzie można również w internecie. Castingi do programu organizowane były w lipcu w Warszawie, Gdańsku, Poznaniu, Katowicach, Wrocławiu i Lublinie, a także w Londynie. W sumie wzięło w nich udział 6 tys. osób.

Czwórka na razie nie zdradza, kto weźmie udział w reality-show. Wiadomo jednak, że wśród uczestników będzie kilka osób startujących na castingu w Londynie. W domu Wielkiego Brata zamieszka 12 osób. Kanał utrzymuje także w tajemnicy nazwiska prowadzących „Big Brothera 4.1”. Piotr Fajks, prezes Czwórki, zapytany, kto będzie gospodarzem programu, mówi tylko: – Urocza para.

Mój komentarz: i oto będziemy mieli nowe wspaniałe gówno medialne. Jeśli program będzie tej samej jakości, co polszczyzna prezesa, a wszystko na to wskazuje – można sobie darować zaglądanie do tego kanału. Smutne jest w tym wszystkim jednak co innego: to mianowicie, że bez wątpliwości zrobiono badania widowni i do ich wyników dostosowano profil; w końcu, to komercja zarządzana przez ludzi, o których można powiedzieć, że są cyniczni – ale z pewnością nie są to idioci.

Oznacza to jedno: że masowy polski – ale czy tylko polski? – widz jest ponurym tępym matołem, uwielbiającym ploty i zaglądanie innym do wyra i sracza (vide: popularność „Wielkiego Brata”…), którego należy bez przerwy łachotać pod pachą, żeby nie wstał przypadkiem od odbiornika i nie przegapił kolejnej reklamy kremu, piwska, albo paraleku… A propos: widziałem wczoraj reklamę czegoś-tam, składającą się z kilku animowanych plansz; otóż na każdej był błąd ortograficzny.

No i potem takie towarzystwo idzie do wyborów. I co wybiera? A no, sejm. A no, PiS. A no, LPR i Samoobronę.

Advertisements

3 thoughts on “Mamy „nową” stację telewizyjną: rodzi się Czwórka

  1. Telewizja to medium przestarzałe. Odkąd mam Internet a wszystkie odcinki Desperatek i Futuramy mogę kupić na DVD albo bezczelnie spiracić, w ogóle nie odczuwam potrzeby jej oglądania. Jeśli znajdzie się od czasu do czasu perełka publicystyczna warta oglądania, to z pewnością i tak pojawi się na Youtube albo p2p, jeśli nie doczeka się wydania na nośniku (jak wiele dobrej publicystyki BBC).

    My point being: obecny kształt telewizji to nie wina społeczeństwa – to telewizja umiera (a przynajmniej jej stara forma). To co tutaj o niej czytam, również w poprzednich postach jej dotyczących, tylko utwierdza mnie w przekonaniu, że czekają ją już tylko takie właśnie desperackie próby odbicia się na najmniej wymagającej widowni. Bo ta bardziej wymagająca już dawno się przesiadła do innego wagonu. Nie zostało już dla kogo się wysilać.

  2. Nie ogladam TV, nie czytam gazet. Czytam co piszecie.

    A na działkach jak widzę bez zmian…

    Niestety mój organizm nie pozwala mi zostać alkoholikiem – 😉 Tupot bialych MEW….

    Ponieważ wyznaje zasadę, ze szklanka jest do połowu pełna /a nie do połowy pusta/ powiem Wam, że jest w tym też pozytywny aspekt. Otóż prawdopodobnie zostanie zatrudnionych dwóch, może trzech nowych /spadnie bezrobocie/. Starzy wyżeracze SZMALU w telewizji, znowu wystąpią o podwyżkę abonamentu /bo jest trudno ściągalny/ i tym samym zarobią znowu trochę szmalu, który ich dzieci przepija w knajpach stolicy, a tym samym zasila portfele restauratorów. Zaś ci będą mieli z czego odpalić kolejnej mafii. Zaś ta mafia wyłoży trochę siana na wybory, w wyniku których zostaną wybrani własciwi ludzie. A ci co nie zostaną wybrani posłami, będą mogli zasiadać w radach nadzorczych, lub w Zarzadach miedzy innym Tv…

    Tupot białych mew….

    Wpatrując sie w szklankę i powtarzając jak mantrę, „do połowy pełna, do półowy pełna… Serdecznie pozdrawiam i życzę miłego wieczoru z telewizją.

  3. Zwróciłeś uwagę na bardzo smutny aspekt. Każdy z nas chciałby wierzyć, że ta beznadziejna papka, którą serwują nam wszystkie stacje telewizyjne, obraża inteligencję naszego społeczeństwa. Strasznie zasmuca jednak fakt, że to nie tylko do kogoś trafia, lecz wręcz trafia do opłacalnej większości…

    A o tym, kogo to społeczeństwo wybiera, to najlepiej można się przekonać z fragmentów wczorajszego posiedzenia Sejmu (wrzuciłem je u siebie).

Możliwość komentowania jest wyłączona.