Nowa forma i mały przegląd prasy

Jak widzicie, lubię się bawić formą tego bloga; to już chyba czwarta zmiana wyglądu, jak poprzednie – bez powodu. Teraz mi się spodobał ten szablon; mam nadzieję, że nie zniechęci to nikogo do odwiedzin. Obrazek towarzyszący  temu postowi też zamieszczam tylko dlatego, że ładny i kojarzy mi się z jedyną dziedziną, wartą rzeczywiście uruchamiania szarych komórek, czyli matematyką. Nawiasem mówiąc, coraz bardziej mi się ten WordPress podoba jako system. A, jeszcze jedno: zachęcam wszystkich przy okazji do zajrzenia na stronę Maćka Zembatego, który ostatnio się mocno – na szczęście – aktywizuje; wiem coś o tym, bośmy sąsiedzi i słyszę próby; też używa WordPressa. Coś mi się wydaje, że ten artysta i świetny poeta wkrótce nieźle da popalić Czwartej Rzplitej…

Jeśli, naturalnie, coś takiego będzie za pół roku jeszcze istniało w naszych wspomnieniach. A propos: Kazimierz Kutz nazwał wczorajszą defiladę „częścią artystyczną agonii IV RP”; cudo! Całość tekstu Kutza tutaj. No i skoro już wyszedł z tego maleńki przegląd prasy, to warto przeczytać tekścik z „Trybuny”; zwróćcie uwagę zwłaszcza na ślicznie jadowite ostatnie zdanie.

Advertisements

6 thoughts on “Nowa forma i mały przegląd prasy

  1. Bogdanie, gdybyś chciał przeprowadzić się z WordPress.com na własny serwer, pod własną domenę, z własnym szablonem etc. to służę pomocą i to kompletnie nieodpłatnie. To samo dotyczy Macieja Zembatego, któremu wdzięczny będę dozgonnie za długoletnie pożycie ze Zgryzem w uszach czy za TW Rademenesa, żeby się długo nie rozpisywać.

  2. Kutzowi trudno odmówić trafności spostrzeżeń, ale ta konkluzja jakby, thx G., oczywista.
    Maciek to radiowiec- jego się powinno słuchać

    ps. no- z zachwalaniem tego filtra antyspamowego bym nie przesadzała 😉 . Poznaję wordpressa od nie swojej kuchni i -póki co- mam mieszane uczucia

  3. Co do zalet „WordPressa”, nie w kolejności wagi tych cech: spora liczba szablonów; prosta możliwość dodawania „widgetów”, czyli różnych pożytecznych bajerów, w tym wstawek HTML; integracja ze „Snap Prewiev Anywhere”, umożliwiająca podgląd zlinkowanych stron; świetny edytor WYSIWYG; możliwość łatwego dodawania nie tylko postów, ale całych stron; bardzo wysoka konfigurowalność; doskonałe statystyki, w tym – nigdzie tego nie widziałem – statystyki czytania za pomocą RSS; świetny system antyspamowy; bardzo łatwe zarządzanie tak artykułami, jak i komentarzami; wspólna „tablica rozdzielcza” dla wszystkich posiadanych w tym systemie blogów; łatwe używanie własnej domeny. Tyle mi przyszło do głowy. Niestety, z blogspota chyba się nie da zrobić prostego importu (z bloggera i paru innych – tak). Ale najlepiej założyć na WP własnego bloga i spróbować; w razie czego usuwa się nieudaną próbę jednym kliknięciem w całości.

  4. Panie Bogdanie – wygląd niezły. Bardziej zainteresował mnie ten tak chwalony wordpress, którego ja próbowałem na początku mego blogowania i się zniechęciłem. Tkwię więc w blogspocie, który wkurzał mnie niekiedy makabrycznie. Na szczęście ostatnio się poprawili i spolszczyli.

    Chamoplole zaś tak się rozrosło, że aż strach bierze na myśl o przeprowadzce. Są też odwiedzający, i choć są niemal w całości anonimowi i milczący, to trochę nie wypada tak ich potraktować i zniknąć.

    Może by Pan jednak trochę przybliżył te rosnące zalety wordpressa – może się skuszę…

    Pozdrowienia i powdzenia

Możliwość komentowania jest wyłączona.