Znowu media robią Czwartej RP kuku…

Radio RMF FM (witamy, witamy – w gronie oficjalnie nazwanych publicznie po imieniu wrogów 4RP!) opublikowało taśmy, na których jeden pan prokurator nagrał drugiego pana prokuratora w nieformalnym przesłuchaniu na okoliczność nacisków w aferze, związanej ze śmiercią Barbary Blidy. Całe story znajduje się też na łamach „Wyborczej”. Ciekawostką w tej ponurej historii, raz jeszcze dowodzącej, że uprawianie polityki w NUK (Naszym Ukochanym Kraju) jest wzorowane – wypisz, wymaluj – na scenariuszach niejakiego Mario Puzo, jest odpowiedź na pytanie: gdzie leży odpowiednik Sycylii? Bo kto jest Ojcem Chrzestnym, to mniej więcej wiadomo.

Na marginesie tej sprawy i towarzyszących jej okoliczności nasuwa się kilka pytań o charakterze – nazwijmy to – medialno-psychologicznym. Pierwsze jest takie: czy ci panowie – a nie mam tu na myśli bynajmniej wyłącznie pana prokuratora – nie mają żadnych doradców, którzy im powiedzą, że jak się ma nieogoloną mordę jak kartofel, świecący nos i cztery podbródki, to nie należy jeszcze seplenić na trwającej godzinę konferencji prasowej, bo sam ten zestaw atrybutów mówiącego wzbudza agresję w przedstawicielach mediów, eo ipso u odbiorców? Pytanie drugie, niezwiązane z „aferą prokuratorów” (swoją drogą, trzeba będzie te afery zacząć chyba numerować…): czy „uni” naprawdę sądzą, że by się uwiarygodnić, wystarczy ułożyć pysk w ciup, wznieść kaprawe ślipki w górę i spleść tłuste paluchy? Pytanie trzecie, zasadnicze: dlaczego uważają nas za głupszych od siebie – ci wszyscy świętoszkowaci malwersanci, hochsztaplerzy, gwałciciele, kłamcy i prostacy?

Panie, panowie: satis. Dość tego. Wybory. Natychmiast.

Reklamy

2 uwagi do wpisu “Znowu media robią Czwartej RP kuku…

  1. Heh… Pierwsze: nie wszyscy Polacy dostrzegają jeszcze moc PR… Drugie: numerowanie afer to bardzo dobry pomysł. Proponuję następującą konwencję numer_rp.numer_afery/słowo_klucz (np. 4.1/gruntowa, 4.2/prokuratorska, 4.3/postrzałowo-łazienkowa)
    Trzecie: Wybory natychmiast… świetny pomysł, tylko jak do niego przekonać tych, co na stołkach siedzą obecnie i chyba nie bardzo chcą z nich zleźć?

    Lubię to

Możliwość komentowania jest wyłączona.