Pluralizm i tolerancja cnotami LPR

Posłowie LPR Krzysztof Bosak i Daniel Pawłowiec, którzy zasiadają w Radzie Programowej TVP, zaapelowali do Rady Nadzorczej tej spółki o zajęcie stanowiska w sprawie ewentualnej decyzji o przyznaniu Sławomirowi Sierakowskiemu prowadzenia programu w TVP. – To nie publicysta, a polityk – mówi Pawłowiec. Według rzeczniczki prasowej TVP Anety Wrony, nie podjęto żadnych wiążących decyzji w sprawie programu.

Podczas sobotniej konferencji prasowej w Sejmie Bosak, powołując się na informacje prasowe mówił, że prezes TVP Andrzej Urbański rozważa przyznanie programu publicystycznego działaczom skrajnej lewicy. – Te plotki znalazły swoje oficjalne potwierdzenie w wypowiedziach prezesa TVP, rzeczonych działaczy lewicy i mediów – dodał.

Bosak podkreślił, że wedle doniesień Rzeczpospolitej, miałby to być najdroższy program publicystyczny w telewizji publicznej – około 100 tys. zł za odcinek, przekraczający trzykrotnie budżety podobnych programów w TVP. Wg „Rz”, program miałby być koprodukcją TVP i stowarzyszenia wydającego pismo Krytyka Polityczna, której redaktorem naczelnym jest Sierakowski.

– Naszym zdaniem, jest to sprzeczne ze strategią firmy i jeżeli to by rzeczywiście miało miejsce, to jest to działanie na szkodę spółki –
podkreślił Bosak. Zdaniem posła, Krytyka Polityczna poza tym, że „jest to pismo niebezpieczne i szkodliwe politycznie, jest to ponadto pismo pornograficzne”. – Jest to pornografia w najczystszej postaci. Moim zdaniem, przyznawanie programów telewizji publicznej ludziom, którzy są producentami i upowszechniają na rynku mediów pornografię i jakieś niebezpieczne idee, ideologie, nie jest zgodne nie tylko z misją, ale i z wizerunkiem telewizji publicznej – mówił poseł LPR.

– Nie jest przypadkowe nasze porównanie z redakcją serwisu Redwatch (witryna internetowa propagująca treści rasistowskie – PAP) tego środowiska skrajnej lewicy, ponieważ w ostatnich dniach właśnie to samo oni robią, co i ta strona – dodał. Bosak zacytował dokumenty TVP, które – jak zaznaczył – mówią o zasadzie bezstronności. Oznacza to, że TVP w polityce programowej nie promuje żadnej partii, organizacji czy grupy – dodał.

Jak podkreślił poseł LPR, w jednym z wywiadów, Urbański potwierdził, że ma zamiar przyznać Sierakowskiemu nie jeden, a dwa programy. – Chcemy, by Rada Nadzorcza zapytała prezesa Urbańskiego, czy zaangażowane zostały jakieś środki w przygotowanie tych programów, a jeśli tak, to jakie – powiedział Bosak. – Chcemy też, by Rada Nadzorcza poprosiła o jakieś plany bądź uzasadnienie produkcji tych programów, z wyjaśnieniem, dlaczego miałby to produkować podmiot zewnętrzny – dodał.

Zdaniem Pawłowca, Sierakowski „nie jest publicystą o zacięciu politycznym, tylko jest politykiem o zacięciu publicystycznym”. – Dla takich osób, programów w telewizji publicznej być nie powinno – dodał. – Mogę być niebezpieczny dla Ligi Polskich Rodzin, bo jestem lewicowy, a to jest partia skrajnie prawicowa. A promowanie pornografii – cóż, to rytualny zarzut LPR, której wszystko się z pornografią kojarzy – powiedział Sławomir Sierakowski w TVN24. – Jestem publicystą, nie politykiem. Wydrukowałem kilkadziesiąt tekstów w różnych mediach, a nigdy nie byłem członkiem żadnej partii politycznej – dodał.

Rzecznik prasowy TVP Aneta Wrona poinformowała, że nie zostały ustalone godzina, dzień ani nawet pasmo nowego programu prowadzonego przez Sierakowskiego. Nie podjęto również żadnych wiążących decyzji o obecności programu w ramówce którejś z anten.

Mój komentarz:

Własciwie… co tu komentować? Każdy widzi, że LPR (i tak samo jej mięśniowa emanacja, W-polacy), jest partią ludzi z jasnymi umysłami, otwartych na świat, pragnących w kulturalnej dyskusji dochodzić do ogólnej zgody; partią byłych prymusów, świetnie wychowanych miłośników pięciu piw, wysmakowanych estetów, brzydzących się nieporządnymi czuprynami (zwłaszcza zaś takimi specjalnymi warkoczykami po obu stronach głowy); naładowanych uczciwym testosteronem  samców alfa, śpiących wyłącznie z rączkami na kołdrze po zmówionym paciorku. Jeden Ideał, jeden Naród, jedna Kobieta-Matka-Polka. Die strasse frei… Idziemy, jaśni i czyści!

Reklamy

6 uwag do wpisu “Pluralizm i tolerancja cnotami LPR

  1. Własciwie… co tu komentować? Za Bogdanem…
    Luuudzieee, to jest chore.
    Przy okazji: W-polacy ktoś już wyjaśnił jako :wesz-polacy.
    Pora na emigrację, choćby na Słowację.
    Tu naprawdę można „dostać kota”. tp

    Lubię to

  2. akurat Sławomira Sierakowskiego „podczytuje” z przyjemnością. Moim zdaniem to dobry pomysł by miał swój program w TVP. I jakoś tak jako jedyny „przyjemnie ” kojarzy mi się z lewicą.

    Lubię to

  3. Tutaj właśnie Bosak powołuje się, o ironio!, na pluralizm:
    Bosak w Tok2Szok

    PS. O co chodzi z tymi warkoczami po obu stronach głowy? Bo mi tylko Asteriks i Obeliks przychodzą do głowy, i szczerze mówiąc nie wiem czego można od nich chcieć, nawet jak jest się Wszechpolakiem :]

    Lubię to

  4. No i oczywiście Bosak i jego koledzy są w Radzie Nadzorczej TVP nie z nadania politycznego (co za bezczelność, cytować zasadę bezstronności) tylko dzięki niezwykłym kompetencjom…

    Lubię to

Możliwość komentowania jest wyłączona.