Epitafium dla „Entera”

Rynek prasy komputerowej zmienia się. Sukcesy odnoszą wyłącznie czasopisma tanie, nie pomaga też dołączanie do pism płyt z oprogramowaniem. Duże zmiany odnotowujemy ostatnio w wydawnictwie Vogel-Burda. Miesięcznik Enter, ze względu na słabą sprzedaż, znika z rynku, a tytuł CHIP Foto-Video digital zostanie zintegrowany z tytułem CHIP.

Jak podano w komunikacie spółka Vogel-Burda zamierza koncentrować się na głównych tytułach: CHIP i CRN, które są liderami w swoich segmentach. Jesienią planowane jest wprowadzenie nowego tytułu w segmencie czasopism dla mężczyzn.

Pod koniec 2003 roku firma Vogel Burda GmbH, właściciel Vogel Burda Communications Polska, przejęła 100% udziałów w wydawnictwie Lupus. Po zintegrowaniu spółek VBCi Lupus powstało wydawnictwo, które zajmuje poważną pozycję na polskim rynku prasy IT. Nowo powstała grupa wydawnicza dysponuje nast. tytułami: „CHIP”, „Enter”, „CRN – Computer Reseller News Polska”, „CHIP Foto-Video digital”.

Mój komentarz: Szkoda w zasadzie. Ale, niestety, po odejściu pisma z wydawnictwa Lupus (co przecież także nastapiło nie dlatego, że było ono tam kurą, znoszącą złote jaja), było ono coraz gorsze. Straciło swój charakter, po prostu – co ja osobiście wiążę z odejściem ze stanowiska naczelnego Ewy Hutny. Potrafiła ona za to znakomicie zmienić objęty wówczas PC Format, który – po radykalnej obniżce ceny – stał się jednym z wiodących pism komputerowych w Polsce. Po prostu, trzeba stawiać na fachowców, słuchać ich, nie dyskutować – i znakomicie ich opłacać. „Stawianie na młodych, którzy rozumieją potrzeby młodych i celują w rynek” to polityka idiotów.

Inna sprawa, że sytuacja na rynku pism komputerowych zmienia się „w takt” zmian rynku samych komputerów. Pecetowy boom należy już do przeszłości. Nie wszyscy to dostrzegają – i padają.

Reklamy

7 uwag do wpisu “Epitafium dla „Entera”

  1. Oczarowany jestem ciągłymi zmianami rynku i osobowością Pani Ewy.
    Szerokie horyzonty magazynu ukazują rózne strony komputerowego
    świata.Przeprowadzają nas porzez sezamy bogactwem doświadczonego
    słownictwa i unikatowych porad.

    Polubienie

  2. Dziwna jest ta historia z upadkiem entera. Przecież miał on zagospodarować czytelników, dla których CHIP był za trudny. Ale ten drugi w ostatnim roku obniżył mocno loty (po odejści prawie całej redakcji – kilkoro z nich pisze teraz „newsy” w „Dzienniku” :)), więc pewnie dlatego enter stał się zbędny. A co do tych płyt – w czasach powszechnie dostępnego internetu płyty cd/dvd z darmowym oprogramowaniem nie są już żadnym wabikiem na klienta.

    Pozdrawiam

    Polubienie

  3. Jacek prowadził w Enterze dział Oprogramowanie. Co teraz, nie wiem – ostatnio widziałem go parę tygodni temu.
    Szkoda, że został na lodzie, bo to jest najlepiej językowo piszący w tej branży człowiek. Zaczynał w 1991 roku od prowadzenia w PCkurierze Shareware House, ale jak napisał pierwsze teksty, to klękajcie narody.

    Polubienie

  4. Hm, a ja Entera przestałem czytać, gdy redaktorem naczelnym przestał być Andrzej Horodenski, a zostala nim p. Hutny. Z pisma dla fachowcow, stalo sie ono czyms dla szarego zjadacza bitow, ale vox populi vox dei. Btw. co dzieje sie z drStroyerem czyli red. Grabowskim Jackiem?

    Polubienie

  5. Ach, Ewa Hutny… nie tylko fachowiec, ale i piękna kobieta…

    Ale to prawda – rynek się zmienia i trzeba umieć nie tylko wydawać, ale i zarzadzać… i dywersyfikowac biznes – jak Migut…

    Uklony

    A.

    Polubienie

Możliwość komentowania jest wyłączona.