Czekam na „lex Blida”

Na marginesie tragicznego incydentu z samobójstwem p. Barbary Blidy przyszedł mi do głowy pewien pomysł. Podejrzewam, że nie spodoba się żadnej władzy, bo jego realizacja wytrąciłaby jej potężny oręż zniewalania ludzkich umysłów. Oto on: należy natychmiast przyjąć ustawę, zakazującą wszystkim organom ścigania przekazywania mediom jakichkolwiek nagrań działalności operacyjnej; kary za to powinny być drakońskie. Powiedzmy, 10 lat więzienia dla funkcjonariusza, który podejmie taką decyzję lub ją wykona – i 100 mln złotych kary dla medium, które z takiego nagrania skorzysta. Wszelkie nagrania powinny być trwale znakowane elektronicznie dla celów identyfikacyjnych, za powielenie zaś – kara taka sama, jak za udostępnienie. I zaraz skończą się obrazki z kuciem i wyprowadzaniem z domów opozycji. Myślę również, ża powinno się równocześnie zakazać dopuszczania dziennikarzy do obecności przy czynnościach operacyjnych, a już z pewnością – zapraszania ich do takich zabaw.

Reklamy

4 uwagi do wpisu “Czekam na „lex Blida”

  1. To wszystko sa detale, duzo wazniejsze jest to, ze dziennikarze w tej sprawie zachowuja sie jak eunuchy i nie zadaja najwazniejszych pytan. Na przyklad: czy przeprowadzono test na obecnosc prochu na rekach Barbary Bildy?

    Lubię to

  2. Jeszcze by przypadkiem lud zaczął się edukować, czy coś…
    Tak natomiast siedzą przed ekranami telewizorów/z nosami w gazetach i czytają o kolejnych aferach „Wielkiej, Złej Opozycji”.

    Lubię to

  3. żadna władza się na to nie zgodzi – jaka to propaganda pokazać jak kogoś zadrutowanego do suki pakują! o, to nasza siła wykonawcza i sprawność! nikt się nie pozbawi takiego argumentu – ukłony lis

    Lubię to

Możliwość komentowania jest wyłączona.