„Misja specjalna” sflekowała Passenta

Oczywiście, że obejrzałem ten szmatławy programik, choć w domu miałem protest pod hasłem: co będziesz nabijał oglądalność pętakom? Według autorek – pisze „Wyborcza” – Passent w latach 60. współpracował z wywiadem i kontrwywiadem, przekazywał informacje m.in. o poglądach amerykańskich dyplomatów. W 1964 roku Passenta, zarejestrowanego jako „Daniel”, a potem „John”, przekwalifikowano z kontaktu operacyjnego na tajnego współpracownika – podała „Misja specjalna”. Zachowane teczki na temat Passenta mają też zawierać wniosek o zaniechanie współpracy z TW „John”. To obiektywizujące streszczenie „Gazety” nie oddaje w żadnej mierze całej żenady, która znalazła swoje miejsce – jak zazwyczaj zresztą – w tej przedziwnej produkcji.

Pokazano faktycznie jakieś teczki. Powiedziano, faktycznie, że Passent współpracował z polskim wywiadem; i zapewne w jakimś sensie jest to prawda: znając się na problematyce krajowej prawdopodobnie służył kilka razy państywu polskiemu swoją inteligencją i komentarzem, dokonując na rzecz legalnej służby jakichś analiz. Raz mu za to ponoć zwrócono koszty (pewnie wypitej kawy oraz napiwku dla szatniarza: chodzi o 50 dolarów, sumę komiczną!).

Ale jak to zrobiono! Ta dramatyczna muzyka, ten wyciszonym konspiracyjnie głosem mówiony komentarz; te zasępione twarze żelaznych dziewic polskiego dziennikarstwa, zesznurowanymi w zbrzydzony ciup zwiędniętymi usteczkami recytujące najbardziej idiotyczne wersje kretyńskiego sloganu o wyzwoleniu przez prawdę; ten obraz, pokrywający ów komentarz (nie było żadnych ciekawych kadrów, to pokazywano… Roberta Kennedyego i de Gaulle’a – zapewne sugerując, że Passent stał za zamachami na nich…). No, słowem: wykonano kicz, jak się patrzy.

Powstaje pytanie, i ono jedno wydaje mi się ważne: czemu zaatakowano (kiepsko, bo kiepsko – ale wyraziście) akurat Passenta? Z powodu jego pochodzenia (nie pisałbym o tym, bo to obrzydliwość – ale w programie sprawa została poruszona!) ? Z powodu jego poglądów? Z powodu przynależności do samej „wierchuszki” polskiego dziennikarstwa?

Osobiście sądzę, że głównie chodzi właśnie o to ostatnie. Pluton niezaspokojonych kobitek występujący pod kryptonimem programu „Misja specjalna” ma czytelne zadanie: niszczenie elit. Po prostu, potrzeba miejsca dla gówniarstwa i nieudaczników. Jeśli nie wyrżną lepszych od siebie, to nawet w IV RP nie przepchną się do góry. Ani to bowiem talentu, ani zasad. Czyste parcie na kasę i dyspozycyjność wobec rządzącego motłochu, któremu samodzielne myślenie i krytycyzm inteligenta zawadzają w szarokaczeniu się w tym smutnym kraiku. I z uwagi właśnie na ową dyspozycyjność istnieją. Wyłącznie z uwagi na nią.

Advertisements

23 thoughts on “„Misja specjalna” sflekowała Passenta

  1. Piszesz, ze chamstwo nie bedzie tolerowane w twoim blogu, jednak tekst ktory opoblikowales ocieka chamstwem i wulgarnoscia, brakiem poszanowania dla ludzi, z ktorymi Ci politycznie nie po drodze. Moze nie zdajesz sobie z tego sprawy, ze wzgledu na zasiepiajacy Cie narcyzm, ale jestec zwyklym chamem i sprowadzasz dyskusje do swojego niskiego poziomu.

  2. […] Internetowy Obserwator Mediów o dziennikarkach programu ”Misja specjalna” pisze tak: te zasępione twarze żelaznych dziewic polskiego dziennikarstwa, zesznurowanymi w zbrzydzony ciup zwiędniętymi usteczkami recytujące najbardziej idiotyczne wersje kretyńskiego sloganu o ‘wyzwoleniu przez prawdę’ […]

Możliwość komentowania jest wyłączona.