Próba z Wordem

Jako dumny posiadacz pakietu Microsoft Office 2007 (naprawdę mnie to cieszy) postanowiłem oto wypróbować możliwości blogowania obrazekprzy użyciu nowego Worda. Sprawdzimy, czy jest to rzeczywiście tak proste, jak tego chce filmik instruktażowy z witryny Microsoftu. W szczególności ciekawi mnie możliwość dowolnego – podobno – formatowania tekstu i wstawiania klipartów. A no – zobaczymy. Nie dziwcie się zatem, jeśli ten tekst będzie mocno dziwny…

Najdziksze rzeczy – podobno – da się zrobić właśnie z obrazem. Rzeczywiście, możliwości jego formatowania są wręcz niezwykłe; zobaczymy, co z tego wynika w praktyce. Można też wstawiać i łatwo formatować tabele, wykresy i grafikę SmartArt, a także symbole; niech to więc będzie nieskończoność: ∞

Wygląda na to, że to działa – przynajmniej częściowo. Kroju czcionki zmienić się nie da (jest zdefiniowany w szablonie), ale zmienić zwykłe formatowanie – owszem. Z obrazkami idzie jak złoto (choć wybór jako miejsca składowania witryny WP zapakuje niebawem witrynę; lepiej mieć jakiś kiatalog na innym serwerze z dostępem przez ftp. Podobnie bez zarzutu wchodzą znaki specjalne; będę próbował także pozostałe funkcje. W każdym razie – zabawa nie jest tylna…

Reklamy

4 uwagi do wpisu “Próba z Wordem

  1. >>Mikołaj: Zauważyłem, wiem. Jednak ta funkcja blogowa Worda jest użyteczna z jednego względu: daje mi do dyspozycji sprawdzanie pisowni i w ten sposób unikam literówek (ciągle robię „czeskie błędy”: szybko waląc w klawiaturę przestawiam litery, bowiem prawą rękę mam wyraźnie szybszą). Swoją drogą, przy moich poglądach powinienem być oczywiście mańkutem…

    Polubienie

  2. Bogdan, formatowanie MS Office może być zmienione przez WordPressa, który naprawdę sporo poprawia sam. Wiarygodnym może być test na jakiejś osobnej stronie, która nie jest napędzana przez system podobny do WordPressa.

    Polubienie

  3. O ile nie wątpię w te słowa. O tyle w awaryjność pakietu tego tak. Jeśli chodzi o normalną edycję tekstu i te sprawy to Open Office jakoś się trzyma. Natomiast o edytowanie i łamanie tekstu, to polecam program Scribus {wolne oprogramowanie}.
    Można się nieźle pobawić tekstem. Lepiej jak w Quarku. Czcionkę można zmieniać w dowolnym momencie i „poszaleć” idzie jeśli o rozmieszczenie tekstu chodzi.
    Kto by tam takie rzeczy robił do blogowania jednak, toteż taki word nawet z cyferkami wskazującymi na rok obecny będzie niewątpliwie dobry.

    Polubienie

Możliwość komentowania jest wyłączona.