Telewidz ‚2006

Serwis MediaRun podaje – powołując się na TNS OBOP – że w 2006 roku Polacy najchętniej oglądali seriale, filmy i programy rozrywkowe. Poświęciliśmy na to średnio 3 godziny i 19 minut dziennie. Czołówka najpopularniejszych stacji telewizyjnych pozostała bez zmian. Liderem jest w dlaszym ciągu TVP1 z udziałami w rynku na poziomie 24,7 proc., co znacza wzrost w porównaniu do 2005 roku o 0,7 proc. Na drugiej pozycji pozostaje telewizyjna Dwójka z 20,3 proc. udziałów (spadek o 1,1 proc.) Polsat zanotował spadek o 0,8 proc., w porówaniu do roku poprzedniego, tym samym osiągając wynik 16,1 proc. TVN natomiast sukcesywnie zmniejsza dystans dzielący tę stację od trzeciego miejsca. W minonym roku udziały TVN wyniosły 15,4 proc. (co oznacza wzrost o 0,7 proc.). TVP3 osiągnęła wynik 5,2 proc. (wzrost o 0,4 proc.).

Wśród stacji tematycznych pewnym liderem pozostaje TVN24, który poprawił swoje wyniki o 34 proc, osiągając udziały na poziomie 1,89 proc. Mocne pozycje mają również kanały dedykowane najmłodszym widzom – Cartoon Network, MiniMini, Jetix czy ZigZap – stale zwiększają swój udział w rynku. W 2006 roku swoje wyniki poprawiły także takie stacje jak: Viva Polska, AXN oraz Polsat Sport, natomiast największe spadki zanotowały Discovery Channel oraz Eurosport. W grupie nowouruchomionych kanałów największym zainteresowaniem telewidzów cieszy się Kuchnia.tv.

Jak informuje TNS OBOP niemal połowę czasu spędzonego przed telewizorami Polacy poświęcili na oglądanie seriali, filmów i programów rozrywkowych. Wśród najlepiej oglądanych audycji w 2006 roku liderem jest odcinek serialu „M jak miłośc” wyemitowany 7 marca. Telenowelę oglądało wtedy ponad 11,2 mln widzów, co dało TVP2 66,92 proc. udziałów w rynku. Na kolejnych miejscach znalazły się mecze Mistrzostw Świata 2006: Niemcy-Polska (ponad 10,7 mln widzów) oraz Polska-Ekwador (ponad 9,5 mln widzów).

Najpopularniejszym serwisem informacyjnym minionego roku były „Wiadomości” TVP1, które oglądało średnio ponad 4,6 mln widzów. „Teleexpress” gromadził przed telewizorami ponad 3,7 mln, zaś „Fakty” TVN – ponad 2,8 mln. „Panoramę” TVP2 oglądało ponad 2,2 mln widzów, a „Wydarzenia” – ponad 2,1 mln.

Ogółem reklamodawcy na reklamę telewizyjną wydali niemal 7,83 mld zł czyli o 22,4 proc. więcej, niż w roku 2005 i o 13,8 proc. więcej, niż w 2004 roku. Najwięcej na reklamę swoich produktów w telewizji przeznaczyli: Unilever-Bestfoods oraz Procter&Gamble. Wśród stacji telewizyjnych najwięcej zarobił TVN – ponad 2,05 mld zł, co oznacza wzrost dochodów o 46 proc., w porównaniu do roku poprzedniego. Polsat zarobił 1,91 mld zł, a TVP1 1,35 mln. Największym wzrostem przychodów z reklam poszczycić się może TVN24, który zarobił o 73 proc. więcej, niż w 2005 roku – blisko 127 mln zł.

Mieszkańcy dużych miast najchętniej oglądali TVN – 39 proc. Stacja ta, była też najczęściej wybieraną przez kobiety, które stanowiły ponad połowę jej widowni. Jednocześnie był to kanał o najmniejszym wśród swoich widzów odsetku osób mieszkających na wsi (28,7 proc.). Mieszkańcy wsi wybierali najczęściej TVP1, TVP2 i Polsat. Telewizję publiczną preferowały osoby starsze – powyżej 55 lat. Młodzi, chętniej włączali Polsat – stację te wybierało 40,2 proc. osób poniżej 34 roku życia.

Mój komentarz: ludzkie upodobania są – jakie są. Ja TVP1, 2 i 3 oglądam niezmiernie rzadko, w zasadzie tylko serwisy informacyjne; TVN24 prawie stale (chociaż najczęściej tyłem, bo zazwyczaj siedzę przy komputerze…), wieczorem chętnie wszystkie kanały Discovery. No i niektóre programy TVN, zaś z Polsatu – poza „Wydarzeniami” tylko Lisa. Filmy to głównie „Ale Kino” i „Zone Europa”; tzw. rozrywki (nie mówię o „Szkle kontaktowym”, Szymonie Majewskim i Kubie Wojewódzkim) i sportu – wcale. Czasami „Mezzo”. Ale ja nie jestem interesujący dla reklamodawców… W sumie odnotowuję te statytstyki jako rodzaj ciekawostki, coś jak cielę o dwóch głowach.

PS. Jest na rynku genialna książka KTT o mediach. Czytam z wypiekami!

Reklamy

3 uwagi do wpisu “Telewidz ‚2006

  1. Zawsze mnie zastanawia jaka jest dokładność tego rodzaju pomiarów. OIDP to podstawą jest jakaś stosunkowo niewielka grupa gospodarstw domowych, która daje się mierzyć na wszystkie strony, a potem ekstrapoluje sę te wyniki… No właśnie, na co? Na liczbę i profil gospodarstw wg. spisu powszechnego? Przecież to sensu nie ma. Wygląda na to, że to cielę o dwóch głowach widziane w ciemnym pokoju przez krótkowidza bez okularów.

    Lubię to

Możliwość komentowania jest wyłączona.