Ola na ekranie: mieszane uczucia

Ola Kwaśniewska, córka byłej prezydenckiej pary, postawiła – zdaniem prasy – kolejny krok ku dorosłości. Wkrótce sama poprowadzi nowy program w telewizji TVN – podaje „Gazeta Wyborcza” za „Faktem” . W programie „Dzień dobry TVN”, Ola będzie miała swój własny blok. Zaproszone do niego gwiazdy będą ujawniać swoje sekrety, zdradzać upodobania i opowiadać o swoim życiu codziennym. Program ma się pojawić na antenie na początku 2007 roku.

Status gwiazdy Ola Kwaśniewska osiągnęła po udziale w niezwykle popularnym programie „Taniec z gwiazdami”, w którym zajęła drugie miejsce. Pierwsze kroki w zawodowej karierze stawia w dziennikarstwie. Podobnie jak jej ojciec, który w 1981 roku, mając 27 lat, został redaktorem naczelnym tygodnika „ITD”. Kolejnymi szczeblami jego kariery były kolejno stanowiska ministra, szefa partii i w końcu prezydenta.

Czy Ola zamierza kontynuować drogę wybraną przez jej sławnego ojca i spróbować swoich sił w polityce?

Szef SLD Wojciech Olejniczak wyraża gotowość wciągnięcia jej na listę wyborczą do sejmu jeśli tylko przejawi ochotę zajęcia się polityką i wykaże się wrażliwością społeczną.

– Właściwe geny już ma –
dodaje.

Mój komentarz: uważam pannę Olę za sympatyczną, inteligentną i udaną osobę; to po pierwsze. Co do urody nie będę dyskutował, bo są gusta i guściska; dla mnie bardzo zgrabna, wiem, że może się podobać, ale ja ale zawsze będę wolał np. Anitę Werner. Nie mój typ, po prostu. Niewątpliwie jest to panna pod każdym względem z „górnych 5%”. Tylko… czy to już wystarcza na dziennikarstwo telewizyjne? Na szoł-biznes z pewnością, na głupawe rozmówki z tzw. bohaterami czasu wolnego pewnie też; na poważne dziennikarstwo – z pewnością nie. Wolałbym – z całą sympatią dla bohaterki tej notki – żeby wchodziła na ekran nie nogami i tatusiem, ale głową. Właściwa ścieżka – to napisać i spróbować opublikować tak z 5-10 w miarę poważnych tekstów – mogą takimi być również teksty o szoł-biznesie – w liczących się tytułach. W „Polityce”, w „Przekroju”, „Tygodniku Powszechnym”… Przyjęcie ich do druku byłoby jakimś egzaminem.

Rzecz jasna, „dziedziczne” wchodzenie w politykę, zwłaszcza wsparte gwiazdowaniem, to horror. Wypowiedź Olejniczaka – jeśli jest poważna – to koszmarek. No, ale już niejaki Florek z Big Brothera, zdaje się, posłował. Różne półgłówki znane z tego, że są znane – też startowały w wyborach, i to z powodzeniem niekiedy. Pewno takie czasy. „Polska rzeczywistość jako szopa” – czyż nie piękny temat na essay?

stop.jpg

Reklamy

3 uwagi do wpisu “Ola na ekranie: mieszane uczucia

  1. Panna Kwaśniewska jest w miarę bystra, w miarę wygadana (nie traci języka w gębie), ale poza figurą ma raczej umiarkowaną urodę, a przede wszystkim nie ma znowu tak wiele do powiedzenia. Jej jedyny atut, czy medialność nazwiska (tańce to skutek tegoż) w końcu zmatowieje i okaże się, że królowa jest naga. W sumie – marny pomysł, źle świadczący o szefach programowych TVN. To program na kilka miesięcy, a potem widzowie zagłosują pilotami. Sam wolę Animal Planet, National Geographic czy Discovery Science, bo czegoś się dowiem – oglądanie towarzystwa wzajemnej adoracji zdecydowanie mnie nudzi.

    Polubienie

Możliwość komentowania jest wyłączona.