Wokół Polskiego Radia zaczyna się robić ciepło…

polskie-radio.gifSprawa likwidacji redakcji esperanckiej Polskiego Radia zaczyna być „gorąca”. Ekipa pana Czabańskiego – zdaje się – nie ma pojęcia, w co wdepnęła. Esperantyści – to międzynarodowa „sitwa” (w najlepszym rozumieniu tego słowa), zaś nadawane z Polski audycje były dla tej społeczności bardzo ważne. Dowiaduję się z zaprzyjaźnionych źródeł, że płyną już oficjalne protesty do polskich ambasad i MSZ; za chwilę wyniknie z tego zapewne bardzo nieprzyjemna dla naszego państwa afera międzynarodowa. Niektórzy sugeruja nawet, że drugim dnem całej sprawy jest to, iż twórca esperanta „miał niepolskie pochodzenie”; jeszcze nam nagłośnienia tej interpretacji brakowało! Tymczasem  nasze miejsce  w eterze  – przypominam – zajmują  z zadowoleniem Chińczycy, którzy swoją  redakcję  esperancką  ostatnio silnie rozbudowują…

Z drugiej strony zastanawiające jest milczenie w tej sprawie mediów głównego nurtu; a jeszcze bardziej ciekawe jest milczenie wokół likwidacji działu historii PR. Nie umiem sobie tego wytłumaczyć inaczej, niż pewnym niechlujstwem i lenistwem: wygląda na to, że media podejmują temat dopiero wówczas, gdy ktoś poda im go „na patelni”. Czyżby nikt – poza służbami specjalnymi – nie monitorował internetu? Młodym żurnalistom każe się bez sensu siedzieć w redakcji kilkanaście godzin – a nadzorującym ich przełożonym wystarcza zapewne, że siedzą przed monitorem. A że akurat grają w kierki zamiast śledzić informacje, to już im nie przeszkadza…

stop.jpg

Reklamy

10 uwag do wpisu “Wokół Polskiego Radia zaczyna się robić ciepło…

  1. Sądzę, że większość obecnej władzy, z Kaczyńskimi na czele, czuje odrazę do antysemityzmu. Problem tylko w tym, że nie znamy motywacji tej decyzji. Czy była taka, że „Esperancja” to jakiś wirtualny kraj, w który nie warto inwestować? Choć początkowo dopatrzyłem się w sprawie nieprzyjemnego tła, to po namyślę sądzę, że to tylko głupota i brak dalekowzroczności.
    Akurat ów Belg, Remusz, dość trafnie zapytał, czy my nie szanujemy zasłużonych obywateli. Zamenhof jest jedną z jaśniejszych postaci naszej dziewiętnasto- i dwudziestowiecznej historii, bo po prostu przyniósł nam sporo chwały – nie mówiąc już o tym, że był nadzwyczaj przyzwoitym i wrażliwym człowiekiem, który potrafił za darmo leczyć żydowską biedotę.
    Uważamy go za polskiego Żyda, bo mieszkał w Białymstoku i w Warszawie, choć nigdy nie byłem obywatelem polskiego państwa, bo zmarł rok przed odzyskaniem niepodległości. Dla mnie jest zasłużonym Polakiem, a sam mieszkam w samym środku dawnego getta, zaś ulice Nowolipki, Nowolipie, Zamenhofa, Esperanto wiążą się mocno z życiem Majstro Ludoviko.
    Na takie zdarzenia reaguję z irytacją, gdyż nie potrafię zrozumieć krótkowzroczności „decydentów” – lekką ręką pozbawiamy się jednego z atutów. A pomyśleć, że kiedyś wicepremier Roman Malinowski obiecał postawienie Centrum Zamenhofa w Białymstoku – było to akurat na 100-lecie esperanta w 1987 roku. Niestety, nie wyszło, bo zaraz wszystko się zmieniło. Moim zdaniem dzisiaj taka inwestycja byłaby motorem turystyki esperanckiej.
    No ale władza woli ciułać punkty dworcami w szczerym polu.

    Polubienie

  2. Zeby bylo jasne, uwazam, ze Polska obowiazek troszczyc sie o spuscizne Zamenhofa, analogicznie do spuscizny Tuwima czy Lesmiana.

    Ale ktos kto mowi „Polacy chcieliby widzieć Żydów w krematorium” jest chuliganem. Traktowanie chuligana jako partnera do jakiejkolwiek dyskusji uczy blednie, ze chuliganstwo oplaca sie.

    Polubienie

  3. Nie mówmy o dowodach. One są bez znaczenia. Osobiście nie podejrzewam takich motywacji (ściślej: chcę wierzyć, że ich nie ma), ale przecież tu nie o to chodzi, tylko o wrażenie, które temu głupiemu kraikowi może zaszkodzić; i po co to jego władzom? To jest nadstawianie tyłka do bicia bez najmniejszej potrzeby. Uważam, że jeśli najsłuszniejsza nawet decyzja może być przez kilka nawet osób rozumiana jako antysemicka – to po prostu nie wolno jej podjąć, bez względu na wszystkie inne okoliczności. I tyle. To są sprawy o absolutnie wyjątkowej i szczególnej wrażliwości politycznej. Kto tego nie rzoumie, jest po prostu idiotą.

    Polubienie

  4. „Już dostałem trzy listy w tej sprawie, kierowane bezpośrednio do mnie.”

    I co, przedstawili jakies dowody na to, ze sprawa jest motywowana checia wyslania Zydow do krematorium?

    Polubienie

  5. Nie, Gnębonie. To nie „jeden gość z Belgii”. Już dostałem trzy listy w tej sprawie, kierowane bezpośrednio do mnie. Sugestię tego typu – choć z właściwą sobie delikatnością – zrobił też jeden z autorów komentarzy (poszukaj, poczytaj). A to, że Belgowie mieli Waffen-SS – ma dokładnie taki związek z polskim antysemityzmem, jak fakt, że jeden z moich osobistych przodków był Niemcem, drugi zaś – żołnierzem batiuszki cara. A kolejny – Francuzem. Co to ma do moich dzisiejszych poglądów i do tego, za kogo się uważam?

    Polubienie

  6. Dowiaduję się, że do Red. Esperanckiej Polskiego Radia wpłynęło w ciągu kilku dni ponad 200 listów tylko w tej jednej sprawie. Jak informuje prezes Światowego Związku Esperantystów dr Renato Corsetti (Włochy) do biura Światowego Związku Esperantystów i do niego osobiście codziennie napływa wiele listów z zapytaniami, co dalej z audycjami z Warszawy, z żadaniem internwencji Światowego Związku Esperantystów w Polskim MSZ w celu wyjasnienia, czy to awaria w nadawaniu, czy już likwidacja?

    Polubienie

  7. „Niektórzy sugeruja nawet, że drugim dnem całej sprawy jest to, iż twórca esperanta “miał niepolskie pochodzenie””

    „Niektorzy” to tylko jeden gosc z Belgii, kraju ktory mial najwyzsza per capita (po krajach baltyckich) liczbe ochotnikow w Waffen SS.

    Polubienie

Możliwość komentowania jest wyłączona.