PO cenzuruje swój raport o mediach – i po co im to było?

Okazuje się, że nie bez powodu tak trudno było uzyskać oryginał osławionego raportu PO o mediach, który wywołał falę krytyki, oburzenia i kpin. Jak podają Wirtualnemedia.pl, Platforma usuwa z raportu o mediach kontrowersyjne zdania o upolitycznieniu dziennikarzy i ich honorariach. Ukrywa autorów, ale swoje tezy odnajduje w nim m.in. Piotr Gadzinowski z SLD – podała „Rzeczpospolita”.

Od kilku dni trwają spekulacje, kto jest autorem raportu PO, w którym zarzuciła ona upolitycznienie mediom publicznym i niektórym dziennikarzom. Odpowiedzialność bierzemy na siebie ja i Iwona Śledzińska-Katarasińska” – mówi poseł Rafał Grupiński z PO. „Nie zdradzę nazwisk informatorów, bo dane mieliśmy od dziennikarzy, którzy nadal pracują w mediach publicznych” – dodaje.

Okazuje się – pisze gazeta – że nie tylko od dziennikarzy. Informacje osobom, które pisały raport, przekazywał także Tomasz Siemoniak. „Kontaktowałem się z posłami, którzy ten raport przedstawiali. Mówiłem m.in. o zwolnieniach dyrektorów w Polskim Radiu po zmianie zarządu, ale to były informacje ogólnie dostępne” – powiedział Siemoniak.

Rozdział w raporcie PO dotyczący zwolnień dyrektorów opatrzono komentarzem, że ich skala miała charakter bezprecedensowy, a dokonały ich upolitycznione przez PiS, LPR i Samoobronę zarządy. Tymczasem Siemoniak sam zasiadał z nadania politycznego we władzach mediów. W latach 90. był dyrektorem Programu 1 TVP, potem członkiem rady nadzorczej PAP, do czerwca tego roku zasiadał w zarządzie Polskiego Radia.

Z czyich jeszcze informacji korzystała PO? Swoje tezy odnalazł w raporcie poseł SLD z Sejmowej Komisji Kultury Piotr Gadzinowski. „Dałem wiedzę, a raczej moja wiedza została w nim użyta. Skorzystano z moich wypowiedzi podczas posiedzeń Komisji Kultury, z debat dotyczących upolitycznienia mediów z ostatnich dwóch miesięcy i chyba artykułów w +Trybunie+” – powiedział „Rzeczpospolitej” Gadzinowski.

Z raportu umieszczonego na stronie internetowej PO usunięto najbardziej kontrowersyjne i nieprawdziwe fragmenty. Np. to, że Piotr Semka był współautorem filmu „Nocna zmiana”, że Dorota Gawryluk i Joanna Lichocka zostały zatrudnione w „Sygnałach dnia” z rekomendacji Jarosława Kaczyńskiego. Nie oznacza to jednak, że dziennikarze zrezygnują z pozwów przeciw PO. „Jeśli nie usłyszymy przeprosin, że jesteśmy bezkrytyczni i służymy PiS za pieniądze, będziemy zmuszeni bronić swojego dobrego imienia w sądzie” – zapowiada Lichocka.

Mój komentarz: jedno słowo do „ekspertów medialnych” Platformy. PARTACZUNIE.

Suplement: na stronie PO… raportu znowu nie ma (1.11. godz. 19.30). PARTACZUNIE.

Co nie zmienia faktu, że koalicja jest do kasacji. A propos: obejrzałem dziś w „Ale kino” program „Za kulisami Actors Studio” (kto nie widział – polecam, to jest kwintesecja telewizyjnej publicystyki kulturalnej z najwyższej półki) z udziałem Jennifer Conolly (to ta genialna mała żydowska balerina z niezapomnianego „Once upon a time in America” Sergia Leone z De Niro i Woodsem; zdobyła też Oscara za rolę żony matematyka Nasha we „Wspaniałym umyśle”). No i onaż dama (jej wykształcenie: Yale, Stanford, szkoła sztuk pięknych i jeszcze coś – rzuca na kolana), zapytana o coś, co jest dla niej najbardziej obrzydliwe, odpowiada „no to mam przechlapane, ale powiem: zaczyna się to na George, a kończy na Bush”. Wyobraźcie sobie analogiczną reakcję jakiejś polskiej aktorki… Nie do pomyślenia, prawda? Ponadto ms. Conolly zapytana o przynależność do jakiegoś kościoła odpowiada – już pokolenie moich dziadków było bezwyznaniowe. Chapeaux bas: powiedzieć coś takiego publicznie w niesłychanie fideistycznej Ameryce, no no… Trzeba mieć odwagę cywilną.

Advertisements

3 thoughts on “PO cenzuruje swój raport o mediach – i po co im to było?

  1. W ostatnich „Wysokich Obcasach” Kinga Dunin popełniła świetny felieton pod tytułem Kartofle i frytki na temat różnic między PiS i PO. Polecam gorąco, zwłaszcza wyborcom PO 😉

  2. Załosne to za mało – jak mawiał pewien klasyk – to nie zbrodnia – to błąd.

    A.

    P.S. a co do tego programu – to jest to rzeczywiście wspaniała zabawa.
    I a’propos poprawnosci – wystepowal tam ostanio Michael Fox – chory na Parkinsona i mający swoją fundację popierająca badznania nad komórkami macierzystymi … tez u NAS zgroza…

    A.

Możliwość komentowania jest wyłączona.