Tak, tak mój matołku: oto skutki wojny z mediami

Jak donosi Gazeta.pl w swoim serwisie gospdarczym, we wrześniu w tzw. prime time (od 18 do 23) po raz pierwszy liderem został TVN. Telewizja należąca do Grupy ITI po raz pierwszy pokonała konkurentów w czasie antenowym najchętniej obleganym przez reklamodawców (od godz. 18 do 23). TVN w tzw. prime time miał 23,09 procent widzów, za nim uplasowała się TVP 1 (22,7 proc.), TVP 2 (19,48 proc.) i Polsat (16,28 proc.).

W całodobowym słupku oglądalności nadal prowadzi jednak telewizja publiczna – „Jedynka” miała we wrześniu 22,84 proc. udziału w rynku, „Dwójka” – 19,05 proc. Na trzeciej pozycji umocnił się TVN, poprawiając swój udział z 15,5 do niemal 19 proc. W porównaniu z ubiegłym rokiem stracił za to należący do Zygmunta Solorza Polsat – zanotował 15,24 proc. (spadek o prawie 2 pkt proc.). Polacy we wrześniu najchętniej oglądali „M jak miłość” (TVP 2) – serial miał średnio 9,6 mln widzów.

 

Mój komentarz: kolejna ekipa rządząca przegrywa  wojenkę z mediami. Kolejne matołki nie chcą przyjąć do wiadomości, że im bardziej będą dany tytuł czy stację obrzucać błotem, bojkotować i tak dalej – tym więcej będzie zainteresownych tym medium czytelników i widzów. Jak powiedziała kiedyś niezapomniana przenajświętsza posłanka Nowina-Konopczyna „przypadkowe społeczeństwo” takie właśnie jest, przekorne. Żadne mundurki Giertycha, „nowe służby informacyjne”, oddziały pancerne (te pancerne, to – za starym kawałem – z uwagi na zakuty łeb)  z bitwy Kurskiej i tego typu wiekopomne instytucje i poczynania tego nie zmienią.  Z wojną z mediami jest jak z masową wojną partyzancką: jej się nie wygra, ani techniką, ani perfidią. Wiem, kochane matołki polityczne, że to was wścieka. Wiem, że nie chcecie tej prawdy przyjąć do wiadomości, podobnie jak nie chcecie przyjąć do wiadomości, że nawet nieustanne pokazywanie na ekranie Wielkiego Małego Przywódcy i jego świty nie przysporzy im ani procenta popularności; będzie wręcz przeciwnie. Jesteście niereformowalni; i bardzo dobrze. Róbta tak dalej, zobaczymy za dwa lata, czy ktokolwiek będzie wiedział kim był taki Gosiu, dajmy na to.

Tylko że dziennikarze – ostrzegam – będą pamiętali.

nie.jpg

Reklamy

2 myśli na temat “Tak, tak mój matołku: oto skutki wojny z mediami

  1. ależ to, Panie Bogdanie jedynie potwierdza oskarćenia
    (co ja PiSzę; pis nie oskarża: pis WIE) — dotyczące Ciemnej Roli mediów w Tragedii Narodu…
    i że to trzeba przeciąć…;-)
    …………………………………………
    a poważnie:
    TVN jest niby „zawodowo” robiony; tak jak TVP „Krwawego” Macieja… ale. przeświadczenie, że swój sukces zawdzięcza gadającym głowom…
    już prędzej (poza rozrywką) „Szkło…” (w tvn24) taki niby blog, niby kabaret…
    a więc — kanały tematyczne, jedne lepsze inne gorsze.
    profilowanie.
    (powolne ale) odejście od Mitu Jednego Typowego Odbiorcy

    no i staczanie się TVP tu wiele daje; a nie zalety programów informacyjnych TVN; bo tu by można wiele sie czepiać…
    (tylko strach, że wtedy się człowiek na reżymową Tubę załapie, prawda?;-))
    ..
    więc nie — wojna z PiS (moim skromnym); choć to tex nieco.
    ale DOBRA, świadoma polityka i plan…
    nie „do tyłu”.
    do Przodu.
    czego i (tzw.) obecnemu Żądowi — życzę…
    ps.
    >> McTuzick
    Agora się (moim skromnym) — sama niszczy od lat…

    Polubienie

Możliwość komentowania jest wyłączona.