Nowy pasztet…

tvn24.jpgPrzychodzę do domu, włączam – jak zawsze – TVN24 – i znowu obrzydliwa, w najklasyczniejszym kaczym stylu afera. Tym razem rozpętana – naturalnie, najzupełniej samodzielnie – przez pisolubną „Gazetę Polską„. Opublikowała ona – ponoć na podstawie przecieku z komisji likwidacyjnej WSI – artykuł „WSI na wizji” (daję odnośnik do oryginału, żeby się żadne prawicowe assholes nie czepiały, że altera pars nie została wysłuchana). W artykule tym zarzucono sekretarzowi programowemu TVN, Milanowi Suboticowi, że był agentem WSI, w związku z czym jego udział w kierowaniu do emisji programu o „taśmach Pisgate” wyjaśnia kto, po co i z jakiej pozycji szcza tej partii do mleka. Nic to, że Subotic nie miał o sprawie pojęcia, bo poza Sekielskim i Morozowskim wiedzieli o niej przed emisją tylko Piotr Walter, Miszczak i Pieczyński – czyli najściślejsze kierownictwo TVN.

Oto, co na ten temat pisze „Wyborcza„:

W stacji nie ma cenzora ani inspiratoraoświadczenie dziennikarzy TVN

Wtorkowa „Gazeta Polska”, powołując się na ustalenia komisji weryfikacyjnej WSI napisała, że Milan Subotić, sekretarz programowy TVN, który doradza przy akceptacji programów publicystycznych stacji m.in. programu „Teraz My”, współpracował z WSI, a wcześniej z wojskowymi służbami PRL.

„Gazeta Polska” napisała też, że oficerem prowadzącym Suboticia był Konstanty Malejczyk, późniejszy szef WSI, a następnie współpracownik Andrzeja Leppera. Według informatorów „GP”, Malejczyk na kilka dni przed programem „Teraz My”, w którym ujawniono tzw. taśmy Beger, spotkał się z posłem Samoobrony Januszem Maksymiukiem, który „przyznał się później do zorganizowania prowokacji”.

TVN wzywa do ujawnienia dokumentów

Stacja TNV oświadczyła także, że nie posiadała wcześniej „żadnych informacji świadczących o rzekomej współpracy Milana Suboticia ze służbami specjalnymi”. „Przed podjęciem jakichkolwiek decyzji w tej sprawie stacja musi mieć dowody na rzekomą działalność Milana Suboticia mogącą godzić w interesy TVN i jej wiarygodność. Wzywamy odnośne władze do ujawnienia kierownictwu stacji takich dokumentów” – czytamy w oświadczeniu.

– Jeśli rewelacje „Gazety Polskiej” okażą się nieprawdziwe, a mamy prawo tak sądzić, Stacja wystąpi na drogę prawną przeciwko wydawcy tego tytułu” – napisano w oświadczeniu.

Sam Subotić oświadczył, że nigdy nie był agentem WSI.

Sekielski i Morozowski: na nasz program nie mają wpływu służby specjalne

Autorzy programu „Teraz My” Andrzej Morozowski i Tomasz Sekielski oświadczyli, że „ani politycy ani tym bardziej służby specjalne” nie mają wpływu na to, co zamieszczane jest w ich programie. Dziennikarze zapowiedzieli, że „przeciwko autorom takich insynuacji” wystąpią na drogę sądową.

„Nagranie negocjacji Renaty Beger z politykami PiS-u było wyłącznie naszą inicjatywą, o czym wielokrotnie mówiliśmy. Twierdzenia, że było inaczej to kłamstwa i pomówienia, które naruszają nasze dobra osobiste i podważają naszą dziennikarską wiarygodność” – napisali Sekielski i Morozowski w oświadczeniu przekazanym PAP.

Malejczyk: nie znam Soboticia, nie byłem doradcą Samoobrony

Konstanty Malejczyk, który według „Gazety Polskiej” miał być oficerem prowadzącym sekretarza programowego TVN Milana Suboticia, w rozmowie z PAP zaprzeczył temu. Podkreślił, że nigdy nie był doradcą Samoobrony i nie zna osobiście kierownictwa tej partii.

„Nie mam i nie miałem żadnych kontaktów z Samoobroną” – powiedział.

„Ja, jako Konstanty Malejczyk, nigdy nie spotkałem się z panem Suboticiem. Nie wiem skąd pomysł połączenia mojego nazwiska z jego. Sądzę, że kolejna fałszywka puszczona w obieg przez broniący się układ” – powiedział. „Klasa polityczna rozmawia samymi niedomówieniami i żeby argumentować fałszywe wnioski, wciąga się kolejne osoby. Ja z tym nie mam nic wspólnego” – dodał.
Mój komentarz: po prostu nie mogę tego skomentować, mdli mnie. Co jeszcze zrobią ci mali wzrostem i charakterami, podli ludzie?

Reklamy

11 uwag do wpisu “Nowy pasztet…

  1. Wyszedł w sensie „przeżył nagranie”. A autorów rozumiem i kompletnie się im nie dziwię. Bardziej dziwi mnie fakt, że towarzysz Kurski Jacek ma gębę gładką i nikt jeszcze mu jej nie przefasonował. Czyżby się wszyscy brzydzili nawet dotknąć?

    Tak na marginesie — od tygodnia oglądam zadowolone oblicza różnych osiłków umysłowych z PiS i zaczynam mieć dość. Czarę przelał dziś Cymański, który w rozmowie z Pochanke nie odpowiadał na jej pytania, za to z wysokości mandatu zaczął pouczać dziennikarzy oraz wytykał im… zachowania niemoralne? Ciężko to określić, ale facet miał doskonałe samopoczucie.

    Chciałbym, żeby demonstracja w Warszawie była porządną demonstracją antyrządową. Obawiam się jednak, że mnóstwo ludzi odpuści sobie manifestowanie, bo PO niewiele się od PiS różni. Co więcej — przypuszczam, że podczas manifestacji PO pojawią się „nieznani sprawcy”, a może i agresywna „młodzieżówka z PO”. Wszystko po to, żeby nagłośnić i udowodnić agresję Platformersów przeciwko braciom mniejszym.

    Polubienie

Możliwość komentowania jest wyłączona.