Cud w Sieci

No, może nie cud, ale coś bardzo dziwnego – i krzepiącego. Otóż znacie wszyscy z pewnością serwis YouTube. To niebywałej populaności „społeczna” składnica krótkich filmików wideo; z niej właśnie czerpię te zabawne żarty polityczne, których kilka znajduje się w niniejszym blogu. No i w tym serwisie pojawił się – raptem dwa tygodnie temu, i z miejsca zdobył niesamowitą popualrność – autor, występujący pod nickiem Geriatric1927. Jest to blisko osiemdziesięcioletni pan, który realizuje dość długie jak na YouTube produkcje (do 7 minut), w których teoretycznie nic się nie dzieje.

On po prostu mówi do swoich słuchaczy, o najrozmaitszych sprawach. Żadnego gibania kamery w stylu MTV, żadnych pompek (odjazd-dojazd), żadnych efektów specjalnych. Facet siedzi i gada; w dodatku używa trudnego języka inteligenta i ma niesłychanie wykwintny akcent, po którym natychmiast pozna się Angola bardzo starannie wykształconego i pochodzącego z wyższych warstw społeczeństwa. No i ostatni kawałek tego pana ma ponad 18 000 pobrań w ciągu 13 godzin!

Co to znaczy? A no, znaczy to wiele. Po pierwsze, że nieprawdą jest, jakoby widz wyłącznie chciał być bawiony, i to w sposób niewybredny. Po drugie, że nieprawdą jest, jakoby widz oczekiwał wyłacznie na suspens (także formalny). Po trzecie, że Sieć jest też dla ludzi, hm, dojrzałych.

Ale najważniejsze jest to, że Geriatric1927 dowiódł, że możemy mieć niezależną, niecenzurowaną i wolną prawdziwą telewizję internetową, która będzie uprawiała gatunki dziennikarskie, a nie tylko łachotała chama pod pachami. Myślę, że po wakacjach osobiście wyciągnę z tego jakieś wnioski praktyczne.

Geriatric1927 ma na imię Peter. Jest wdowcem, żyje w środkowej Anglii. Lubi bluesa i czyta najchętniej książki o relacjach międzyludzkich. A oto ostatnia jego produkcja:

No i jak zawsze; a nie myślcie, że dziś to nie jest a propos: stop.jpg

Reklamy

2 uwagi do wpisu “Cud w Sieci

  1. W „realu” mówimy do siebie per pan/pani, zachowujemy niezbędne formy, a zwykle nie mamy w ogóle okazji się ze sobą zetknąć. W Sieci 20-latek szalejący za hip-hopem i 80-letni człowiek opowiadający zajmujące historyjki z czasów przedpotopowych są niemal kolegami. To miłe, że tak wielu ludzi odczuło potrzebę posłuchania czegoś z innej planety. No ale czyż Rollingstonesi nie są takimi geriatrykami, za którymi szaleją nastolatkowie i wapniaki? Ów Peter i jego popularność to jedno z najciekawszych ostatnio zjawisk w Internecie – historyjka wręcz zasługująca na analizę socjologa i kulturoznawcy.

    Polubienie

Możliwość komentowania jest wyłączona.