Czy będzie solidarnie?

GWGazeta Wyborcza” opublikowała dzisiaj apel skierowany do mediów, opowiadając się jednocześnie po stronie Bertolda Kittela z Rzeczpospolitej w jego w starciu z prezesem PZU – pisze serwis Mediarun.pl.

„Bertold Kittel z Rzeczpospolitej od dwóch miesięcy opisuje niejasną rolę prezesa PZU Jaromira Netzela w bankructwie pewnej firmy. Netzel zamiast wyjaśnić zarzuty, atakuje dziennikarza. Wczoraj na konferencji prasowej ogłosił, iż w przyszłym tygodniu ukażą się w mediach jego ogłoszenia z pytaniami do Kittela: „Kto ma być beneficjentem bezprecedensowej kampanii przeciw mojej osobie?”, „Czy prawdą jest, że honorarium za teksty trafiło na konto na Kajmanach”. Netzel insynuuje w ten sposób, że dziennikarz napisał kłamstwa, bo ktoś mu to zlecił, a pieniądze za tekst przesłał mu do podatkowego raju na Kajmanach. To najgorsze oszczerstwo, jakie może spotkać dziennikarza – napisano w apelu opublikowanym w Gazecie Wyborczej.

Zdaniem dziennika Netzel „chce w ten sposób podważyć wiarygodność mediów i wymusić ich milczenie”. Wydawca Gazety Wyborczej zapowiedział, żę nie przyjmie ogłoszenia zawierającego insynuacje wobec dziennikarza.

„Apelujemy do kolegów z innych mediów, by odmówiły publikacji takich ogłoszeń Netzla. Prezes PZU może łatwo dotrzeć do opinii publicznej, choćby odpowiadając na pytania dziennikarzy” – napisano w Gazecie Wyborczej.

Prezes PZU Jaromir Netzel ostro skrytykował dziennikarza Rzeczpospolitej Bertolda Kittela. Zasugerował, że dziennikarz jest współpracownikiem służb specjalnych. Dziennikarz zapowiada proces przeciwko Netzlowi.

Wypowiadając się w tej sprawie Netzel cały czas nazywał dziennikarza majorem Kittlem i mówił, że reprezentuje on układ, którego celem jest odsunięcie Netzla od kierowania PZU. Zdaniem Netzla, jego nominacja miała zagrozić pewnym osobom. Nie powiedział jednak o kogo chodzi. Publicznie pytał Kittla, jaki układ reprezentuje i czemu ma służyć odsunięcie Netzla od funkcji prezesa PZU.

Jaromir Netzel przytaczał też fragmenty oświadczenia, z którego wynika, że podczas zbierania materiałów do artykułu dziennikarz miał sugerować, że stoją za nim wpływowe osoby i dysponuje dużym budżetem. Netzel nie powiedział jednak, kto jest autorem oświadczenia. Bertold Kittel chce, by prezes ujawnił oświadczenie i autora.

Mój komentarz: oczywiście, apel „Gazety” popieram; no i zobaczymy teraz, czy środowisko jest solidarne. Osobiście w to wątpię: porządnej apolitycznej korporacji dziennikarzy nie ma, zawód jest śmiertelnie skomercjalizowany, więc…

A pan Netzel powinien zostać natychmiast nie tylko zbojkotowany ze swoim ogłoszeniem, ale wręcz skasowany medialnie.

I „stały fragment gry”: stop.jpg

Reklamy

12 uwag do wpisu “Czy będzie solidarnie?

  1. Ad 10: Septe myśli, że medialne skasowanie to zaniechanie pisania o obiekcie. Nie, przeciwnie: to zaczęcie pisania o jego żonie, dzieciach, przyjaciołach, rodzicach i wszystkim innym, ze skupieniem się wyłącznie na negatywach. Żeby nie było wątpliwości: nie pochwalam takiego procederu (to ciężkie naruszenie etyki), zdaję sobie sprawę jednak, że on istnieje i jest stosowany, zwłaszcza przez tabloidy. I dlatego ktoś, kto chce wojny z prasą, powinien i taki skutek swoich poczynań brać pod uwagę. Osobiście radzę firmom i politykom – zupełnie oficjalnie, robiłem to na wielu różnych kursach – mieć do prasy wyłącznie stosunek następujący: mówić najgłupszemu pryszczatemu gówniarzowi z legitymacją prasową wielce szanowny panie redaktorze, najuprzejmiej dziękuję za tak wnikliwą krytykę, do której niezwłocznie się zastosujemy. Pamiętajcie: prasa ma zawsze rację, bo ma ostatnie słowo. Inne podejście – to daleko posunięta nieostrożność.

    Polubienie

  2. hm, dlaczego moje „wątpliwości” odbierane sa zaraz jako obrona Netzela? tu nie chodzi o persone a o zasadę.
    Dziennikarzowi uchodzi – innemu już nie. Protest, obrona – bo dziennikarza ktoś nazwał…………
    „Delegat” to przykład rzetelności. oskarżyć tak naprawdę 18 osób, by potem wskazać ot tak, na księdza, ot rzetelność, protest, ech

    Polubienie

Możliwość komentowania jest wyłączona.