Przyszłość telewizji

kopm-cctv.jpgGazeta Wyborcza” publikuje ciekawy artykuł utalentowanego Vadima Makarenki, poświęcony przyszłości telewizji. Warto przeczytac, więc przedrukowuję.

Przejście naziemnej telewizji na cyfrowy system nadawania, do którego szykuje się również Polska – to prawdziwa rewolucja. Wymaga ogromnych inwestycji, ale i stawka jest wielka.

Blisko 20 tys. berlińskich rodzin na długo zapamięta datę 4 sierpnia 2003 roku. Ten poniedziałek nie wyróżniał się niczym szczególnym – poranek, śniadanie… Aż nie włączyli telewizorów i zamiast swoich ulubionych stacji nie zobaczyli planszy z informacją o tym, że w całym regionie stołecznym stacje telewizyjne nadają wyłącznie w systemie cyfrowym. – W moim mieszkaniu akurat jest telewizja kablowa, ale pamiętam, że wiele tygodni wcześniej w mediach i w sklepach ze sprzętem pełno było informacji o konieczności zaopatrzenia się w dodatkowe urządzenia do telewizorów – mówi Anna Rubinowicz, rzeczniczka Bundestagu, a dawniej korespondentka „Gazety Wyborczej” w Niemczech. Berlin był pierwszym na świecie miastem, w którym naziemna telewizja całkowicie wyłączyła nadajniki analogowe i zaczęła nadawać wyłącznie w systemie cyfrowym.
W nocy z 29 na 30 października tego roku wszystkie nadajniki analogowe wyłączy Holandia i będzie pierwszym krajem w Europie mającym wyłącznie telewizję cyfrową.
Czemu kraje się na to decydują?
Liderzy mogą stracić
O plusach naziemnej telewizji cyfrowej (DTT – digital terrestrial television) napisano już wiele. Główną zaletą tej technologii jest możliwość większej kompresji sygnału, co oznacza, że w naziemnym eterze mieści się więcej stacji telewizyjnych i to przy znacznie lepszej jakości odbioru. W systemie analogowym w Berlinie nadawało 11 stacji, a od razu po przejściu na cyfrę ich liczba wzrosła do 21. Pojawiły się też usługi dodatkowe, jak np. elektroniczny przewodnik po programach (tzw. EPG), z którego już korzystają abonenci platform cyfrowych oraz niektórych kablówek. Pozwala on bez wstawania z kanapy w ciągu kilku sekund sprawdzić, co i na którym kanale możemy obejrzeć.
Przejście z analogowego nadawania na cyfrowe nie jest zwykłym zastąpieniem jednej technologii przez inną. Zanosi się bowiem na poważne zmiany w krajobrazie medialnym. Zmienią się przyzwyczajenia widzów i sposób oglądania telewizji: liczba kanałów rośnie, co oznacza, że dotychczasowi liderzy tracą. Z badań przeprowadzonych we Francji wynika, że choć widzowie mający dostęp do naziemnej telewizji cyfrowej spędzają przed ekranem o 20 min dziennie więcej niż widzowie telewizji analogowej, to udział siedmiu największych stacji spadł z 87 do 74 proc.
Cyfrowy przekaz upraszcza również korzystanie z coraz tańszych magnetowidów cyfrowych. Z ich pomocą widzom znacznie łatwiej jest nagrywać tylko te programy telewizyjne, które ich interesują, a następnie będą mogli oglądać je w wolnej chwili, przewijając reklamy.
Eksperci szacują, że cyfryzacja telewizji w Europie będzie wymagała ok. 100 mld euro na budowę nowej infrastruktury nadawczej, produkcję nowych programów telewizyjnych, rozwój nowych usług (np. serwisów interaktywnych) oraz promocję cyfrowego medium.
Wielka Brytania: przez ciernie do gwiazd
Dziś w Europie Zachodniej blisko 14 mln domów odbiera cyfrową telewizję naziemną. Prawie połowę z nich stanowią Brytyjczycy, którzy jako pierwsi rozpoczęli eksperymenty z tym medium. W ubiegłym roku w Wielkiej Brytanii ponad 6 mln z 24,7 mln telewizyjnych gospodarstw domowych oglądało telewizję cyfrową, korzystając z usług operatora Freeview. Inaczej niż w modelu niemieckim na Wyspach Brytyjskich obok telewizji cyfrowej wciąż nadaje zwykła telewizja analogowa.
Brytyjska droga do sukcesu była wyboista i zaczęła się w listopadzie 1998 r., kiedy na Wyspach wystartowała pierwsza naziemna telewizja cyfrowa – ONdigital (znana później jako ITV Digital). Płacąc 7-36 funtów miesięcznie, jej abonenci mogli oglądać blisko 30 programów telewizyjnych. ONdigital przeinwestowała w wydatkach na dostęp do internetu, filmy oraz prawa do meczów brytyjskiej ekstraklasy, a przyrost abonentów był wolny. W marcu 2002 roku spółka upadła, zostawiając prawie milion klientów.
Rząd ogłosił przetarg na częstotliwości, który wygrało konsorcjum składające się z publicznej BBC, płatnej telewizji satelitarnej BSkyB kontrolowanej przez Ruperta Murdocha (w Polsce kupił udziały w TV Puls) oraz firmy Crown Castle świadczącej usługi nadawcze.
Tak narodziła się Freeview, która wystartowała 31 października 2002 r. i w odróżnieniu od poprzedniczki nie chciała od abonentów pieniędzy, gdyż zarabia na reklamach telewizyjnych. Ci, którzy chcieli odbierać programy cyfrowe za pośrednictwem zwykłej naziemnej anteny, musieli jedynie kupić w sklepie przystawkę i podłączyć ją do telewizora. Na początku kosztowała ona ok. 99 funtów, ale dziś cena spadła poniżej 40 funtów.
W ofercie Freeview jest obecnie ok. 30 programów telewizyjnych oraz 20 radiowych. Są to stacje naziemne, jak BBC czy Channel 4, i oraz kanały kablowo-satelitarne, jak Sky News.
Niemcy i Holandia: stopniowo
Niemcy uniknęły kosztownych porażek, wprowadzając cyfrową technologię stopniowo. Zresztą na ponad 36 mln gospodarstw domowych aż 33 mln odbierało telewizję przez kablówkę lub satelitę i nie potrzebowało żadnych przystawek. W zeszłym roku liczba niemieckich domów odbierających naziemną telewizję cyfrową przekroczyła 1,6 mln.
Wyłączenie analogowych nadajników w Berlinie zaplanowano z niemiecką starannością. Regulator rynku medialnego zachęcił nadawców do inwestycji w nową technologię, obniżając opłaty za częstotliwości. Widzów do zakupu dekoderów miał zachęcić duży wybór programów – w trzech wiązkach cyfrowych częstotliwości (multipleksach) trafiło do niego łącznie aż 21 stacji. Całość wsparto intensywną akcją informacyjną, która miała skłonić widzów do wydatku 80-150 euro na zakup przystawki. Własną wiązkę częstotliwości otrzymał nadawca publiczny. Drugą dostali najwięksi nadawcy komercyjni – RTL Group oraz ProSiebenSat.1, a trzecia trafiła do kanałów dostępnych wcześniej przez kabel i satelitę (jak BBC World czy Eurosport). Emisją sygnału zajęła się spółka T-System należąca do Deutsche Telekom.
Holandia, która jako pierwsza zdecydowała się całkowicie wyłączyć sygnał analogowy, jest w jeszcze lepszej sytuacji. Tam na 6,7 mln domów tylko niecałe 200 tys. odbiera analogową telewizję naziemną. Multipleksy przyznano konsorcjum firm holenderskich.
Polska: cyfrowe emocje coraz bliżej
W Polsce przejście na telewizję cyfrową nie pójdzie gładko choćby dlatego, że jesteśmy biedniejsi od Niemców czy Brytyjczyków, a na dodatek ponad połowa polskich domów odbiera telewizję przez zwykłe anteny naziemne. Zatem skala operacji będzie gigantyczna – 7 mln rodzin.
Sprawy nie ułatwia upolitycznienie Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, która będzie decydować o tym, który nadawca i na jakich warunkach będzie miał miejsce w tzw. multipleksach. A chętnych będzie sporo. Jednym z nich jest Polski Operator Telewizyjny (POT) – spółka założona przez największych nadawców komercyjnych – Polsat i TVN. Na jej czele stanął Wiesław Walendziak, były polityk PiS, zasiadający w zarządzie Prokom Investment. Samodzielnie o miejsce w cyfrowym eterze będzie walczyć TVP, która mimo zaproszeń nie przystąpiła do POT. Prawdopodobnie w konkursie wystartuje należąca do TP SA firma TP EmiTel, zarządzająca siecią nadajników telewizyjnych i radiowych.
Zapewne nie zabraknie graczy zagranicznych, którzy pojawiają się w naszym kraju, licząc na kanały cyfrowe. Tylko tak eksperci mogli wytłumaczyć zakup mniejszościowych udziałów w TV Puls przez koncern Murdocha. Ta należąca do zakonu franciszkanów stacja ma tylko osiem nadajników naziemnych i funkcjonuje na marginesie rynku, ale po przejściu na nadawanie cyfrowe ma szansę stać się kolejnym nadawcą ogólnopolskim.
Polsat negocjuje sprzedaż 25-30 proc. udziałów z inwestorami zagranicznymi. Nieoficjalnie mówi się, że umowa z niemieckim Bertelsmannem jest niemal gotowa, ale decyzji nie ma, podobno głównie z powodu TV 4.
TV 4, ściśle współpracująca z Polsatem, w przyszłym roku może stracić koncesję, gdyż – jak tłumaczy zdominowana przez PiS Krajowa Rada – nie złożyła w terminie (marzec) wniosku o jej przedłużenie. TV 4 wyjaśnia, że czekała na orzeczenie Trybunału w sprawie nowej ustawy medialnej.
KRRiT zamówiła zewnętrzne opinie prawne, żeby podjąć decyzję o dalszych losach koncesji dla tej stacji. Wystawienie częstotliwości TV 4 na konkurs mogłoby oznaczać wejście na polski rynek telewizyjny nowego inwestora zagranicznego. Czy również ta stacja może trafić w ręce Ruperta Murdocha? Niektórzy obserwatorzy rynku wiążą ze sobą inwestycje magnata w TV Puls z obecnymi kłopotami TV 4.
Według wstępnych ustaleń w Polsce na początku dostępne będą dwa multipleksy, po pięć ogólnopolskich kanałów telewizyjnych każdy. Na razie nie wiadomo jednak, w jakim trybie będą przyznawane cyfrowe częstotliwości. Czy regulator rynku zaprosi do przetargu operatorów (jak np. POT czy TP EmiTel)? Czy może bezpośrednio nadawców? Ci ostatni są pewni, że tak czy inaczej, proces ten będzie przebiegał pod polityczną kontrolą PiS.
Teraz międzyresortowy zespół ds. wprowadzenia radiofonii i telewizji cyfrowej, do którego wchodzą przedstawiciele rządu, KRRiT, Urząd Komunikacji Elektronicznej oraz nadawców pracuje nad nową strategią cyfryzacji. Poprzednią rząd uznał za niewystarczającą, bo – jak tłumaczył Jarosław Sellin, wiceminister kultury – „koncentrowała się ona na technicznej stronie przedsięwzięcia, pomijając przy tym aspekt społeczny”.
Włochy: sprawdzić Berlusconiego
Wprowadzenie naziemnej telewizji cyfrowej wymaga ponownego zagospodarowania eteru, co wszędzie niezwykle ożywia nadawców. Obawiają się oni, że stracą na rewolucji, bo na rynku pojawi się miejsce dla nowych konkurentów o identycznym zasięgu. Operatorów kablowych i satelitarnych niepokoi z kolei to, że rządy bogatych europejskich krajów nierzadko decydują się na dodatkowe wspieranie naziemnej telewizji cyfrowej z budżetu.
Np. w Berlinie dla rodzin o niższych dochodach przeznaczono okrągły milion euro na dofinansowanie zakupu przystawek. Pieniądze wygospodarowane przez regionalnego regulatora rynku medialnego wypłacała opieka społeczna i wystarczało ich na pokrycie jednej czwartej ceny urządzenia. Komisja Europejska bada cyfrowe subsydia w Niemczech, gdyż obawia się, że naruszają one konkurencję na wolnym rynku telewizyjnym.
Brytyjski Departament Kultury, Mediów i Sportu chce przeznaczyć 300 mln funtów do 2010 r., by wesprzeć przełączenie biedniejszych domostw na telewizję cyfrową. Część gospodarstw otrzyma bon, który będzie mogła wymienić na przystawkę.
We Włoszech jedna rodzina ma otrzymać 150 euro dotacji państwowej. Żeby kupić najtańszą przystawkę, trzeba będzie dołożyć kolejne 50 euro z własnej kieszeni. W budżecie zarezerwowano kwotę 110 mln euro, co oznacza, że z pomocy skorzysta 700 tys. tych rodzin, które jako pierwsze będą przechodzić na telewizję cyfrową.
Włoski urząd antymonopolowy sprawdzał, czy ówczesny premier Silvio Berlusconi nie działał w warunkach konfliktu interesów. Jego rodzina kontroluje bowiem Mediaset, największy holding telewizyjny w kraju, który będzie głównym beneficjentem przejścia na cyfrę. Na subsydiach zarobi również brat Paolo Berlusconi, który prowadzi firmę Amstrad produkującą przystawki do odbioru naziemnej telewizji cyfrowej. Ostatecznie po półrocznym dochodzeniu były premier Włoch został oczyszczony z zarzutów w tej sprawie.
Państwowe subsydia we Włoszech zaskarżył do Komisji Europejskiej operator telewizji satelitarnej Sky Italia (należy do koncernu Murdocha). Prawnicy tej firmy twierdzą, że wsparcie naziemnej telewizji cyfrowej zakłóca konkurencję na rynku, gdyż nie są nim objęte dekodery do obioru telewizji satelitarnej.
Po co to wszystko?
Mimo to Unia Europejska jest zdeterminowana. W maju zeszłego roku Komisja Europejska zaproponowała całkowite wyłączenie analogowych nadajników telewizji naziemnej już w 2012 r. W tym terminie mogą się nie wszyscy wyrobić, bo późniejsze przejście na cyfrę planuje m.in. Grecja. Wielka Brytania, która w maju tego roku uruchomiła kampanię na rzecz cyfry „Digit Al” z udziałem komika Matta Lucasa wartą ponad 22 mln euro, również planuje wyłączenie nadajników analogowych w ostatniej chwili – dopiero w 2012 r.
Polska zakłada, że zrobimy to w 2014 r.
Komisja tłumaczy jednak, że wysłała jedynie tzw. sygnał polityczny, który ma przyśpieszyć inwestycje w nową technologię ze strony przedsiębiorców. Bo ma ona przynieść korzyści również państwom w postaci „dywidendy cyfrowej”, czyli zysków związanych ze zwolnieniem częstotliwości używanych przez telewizję analogową. W tym miejscu mogłyby się pojawić nowe usługi. „Np. transmisja obrazu wysokiej jakości dla właścicieli telewizorów i komputerów przenośnych; bezprzewodowa szerokopasmowa transmisja danych; usługi telekomunikacyjne w terenach wiejskich i oddalonych niskim kosztem; dodatkowe kanały telewizyjne o wysokiej rozdzielczości” – wymienia w swoim opracowaniu niektóre z tych usług brytyjski regulator rynku medialnego Ofcom. A każda z nich to nowe inwestycje i nowe wpływy dla budżetu państwa.

Mój komentarz: w tej sprawie mogę tylko tyle powiedzieć, że z ogromną ciekawością czekam na tę przyszłość – i chciałbym jej dożyć. Będą tu działać dwa czynniki: z jednej strony presja nowej technologii i związanej z nią dochodowości, czyli uruchomi sie potężna pięść polskiego prywatnego biznesu – z drugiej urzędnicze bałwaństwo, chęci polityków zawłaszczenia niezwykłych nowych możliwości tego medium dla swojej opcji oraz typowy, niestety, w NUK („Naszyk Ukochanym Kraju”) bałagan. W tej sytuacji – na dwoje babka wróżyła; raczej sądzę, że biznes będzie silniejszy.

A ponadto: stop.jpg

Reklamy

2 uwagi do wpisu “Przyszłość telewizji

  1. na polski rynek zapewne wkroczy wielu nowych nadawców 😀 mam nadzieję, że z ciekawą ofertą – ale to zależeć będzie od KRRiTV (chyba) kto jaką dostanie „platformę” – ja z ciekawośćią czekam na to, chociaż TV oglądam mało, tylko programy publicystyczne oraz kanały informacyjne, ale nowe to zawsze ciekawe i warte poznania

    *może PiS stworzy swoją własną „Platformę Cyfrową” (PC?hehe co za zbieg okoliczności 😉 o ile nie wywęższy w tym spisku rzekomego układu gdzie knują coś przeciwko nam ;):P – dobra, koniec bo za bardzo upolityczniam to wszystko :]

    Polubienie

Możliwość komentowania jest wyłączona.