„Panoramy” lot ku katastrofie

Jak podają „Wirtualne media„, odchodzą szefowie telewizyjnej „Panoramy” – Kuba Sufin i jego zastępczyni Natalia Hubner złożyli już wymówienia. Oficjalnie pracę w TVP mają zakończyć 1 września. Ich rezygnacje spowodowane są mającą nastąpić od jesieni zmianą pory emisji głównego wydania „Panoramy” z 22.00 na 22.30.

Od dłuższego czasu zastanawiałem się nad tym, żeby odejść. Program jest przesunięty na późniejszą godzinę, mam duże kłopoty z utrzymaniem zespołu. Dlatego postanowiłem, że nie będę tego kontynuował – powiedział Kuba Sufin. Ocenił, że pozostała część zespołu również nie jest zadowolona z tego, co wydarzyło się z »Panoramą«, a atmosfera jest ciężka.

Podobne argumenty jak Sufin podaje jego zastępczyni. Nie akceptuję przesunięcia »Panoramy« na 22.30, bo uważam to za degradację dziennika – podkreśliła Hubner.

Zarówno Sufin, jak i Hubner nie chcieli zdradzić, jakie są ich dalsze plany zawodowe.

„Panoramę” opuszczają nie tylko jej szefowie. 1 września z „Panoramą” rozstaje się także reporter Konrad Piasecki.

Odchodzę, bo program jest w fazie „zwijania”, a nie lubię uczestniczyć w agonii – powiedział serwisowi Wirtualnemedia.pl Konrad Piasecki. Nowego miejsca pracy nie zdradza.

Z nieoficjalnych informacji wynika, że z zamiarem odejścia noszą się też inni dziennikarze.

Andrzej Mietkowski
, szef powstającej Agencji Informacji, któremu mają podlegać wszystkie programy informacyjne TVP, nie chciał odpowiedzieć na pytania o przyszłość „Panoramy” w związku z odejściem części zespołu.

Ja tego nie wiem, więc nie będę tego komentował. Nie dostałem takiego potwierdzenia oficjalnie. Jeśli to się potwierdzi, również nie będę komentował. »Panorama« na dzień dzisiejszy ma swoich kierowników
– powiedział Mietkowski.

Zgodnie z jesienną ramówką TVP, główne wydanie „Panoramy” ma być nie tylko przesunięte na godz. 22.30, ale też skrócone do 13 minut. Wydłużone natomiast ma być ostatnie wydanie „Wiadomości”, emitowane o godz. 23.15.

Jak wynika z danych AGB Nielsen Media Research, główne wydanie ‘Panoramy’ w lipcu 2006 roku oglądało średnio 2,91 mln widzów, czyli o ponad 400 000 widzów mniej niż przed rokiem.

Mój komentarz: I oto mamy cichy pogrzeb kolejnego doskonałego niegdyś programu. Niestety, wcale mi nie żal p. Sufina: to on, a jeszcze wcześniej p. Warakomska, pogrzeb ten rozpoczął. „Panorama” była świetnym programem przed laty, gdy stanowiła lżejszą i bardziej swobodną – bo w zasadzie zwolnioną od „dostaw obowiązkowych” – alternatywę „Wiadomości”, a jeszcze przedtem DTV. Dziś – ale nie od dziś – te funkcje stają się ponownie (jak w PRL) niewygodne. Dziś trzeba – wedle nowych władców – znowu mówić jednym głosem, i co tu jakieś „Teleekspressy” czy „Panoramy” będa nam szczać do mleka! Kto to powiedział, że historia to sztuka, którą gra się dwa razy – raz jako tragedię, a drugi jako farsę?

BTW, jak sięgnę pamięcią wstecz – aż do lat sześćdziesiątych – zawsze postępowano tak samo. Problem: czy to specyfika polskiej Telewizji, telewizji w ogóle, czy może specyfika osobowości naszych – tfu! – rodaków?

W każdym razie: stop.jpg

PS. Nie mogę się i ja oprzeć chęci rozpowszechnienia tego obrazka; na marginesie pzrypomina mi się, jak w roku 1970 zrywano nocą plakat z napisem „25 lat cyrku w PRL”. Jak to trzeba uważać z tzw. piarem…:

Reklamy

8 uwag do wpisu “„Panoramy” lot ku katastrofie

  1. Nie, nie i jeszcze raz nie; nie rozumiemy się kompletnie. Dziennikarz – jak każdy człowiek – ma prawo i do poglądów (każdych) i do przynależności do dowolnej partii (teraz i kiedyś). I jest to moralnie obojętne.
    Nie wolno nikomu (to oczywiście moje zdanie) tego w żaden sposób wartościować, ani oceniać, ani wypominać, nikomu. Nie jest obciachem nic z tych rzeczy. „Mieć za wodza” – swoją drogą, cóż za zwrot! – Jaruzelskiego czy Gomułkę nie jest większym obciachem, niż mieć za takiego JPII, Wałęsę czy Macierewicza, albo Millera czy Balcerowicza. Każda partia, każda grupa ma kogoś na czele – dziś; a jutro może to być kto inny. I każdy z tych przywódców miewa rację lub popełnia błędy; nic nie jest lepsze ani gorsze od niczego innego i wszystko jest względne. Rzecz w tym, co mi się w danym momencie (jako mnie, najzupełniej subiektywnie) podoba lub nie – i na to głosuję lub to zwalczam.
    Wypominanie przynależności tu czy tam, najdelikatniejsze nawet – to odpowiedź na pana pytanie – i w ogóle zwracanie na to uwagi jest właśnie obraźliwe; tak samo, jakby pan powiedział „porządny konduktor, więc nie przeszkadza mi, że Żyd”, albo „dobrze maluje, więc nie wadzi mi, że pedał”(już samo zwrócenie uwagi na pochodzenie jest antysemityzmem, już samo rozważanie takiej czy innej orientacji seksualnej jest homofobią!). Owo „nie przeszkadza mi” jest właśnie obraźliwe; a nadto: kogo obchodzi, że panu coś przeszkadza, albo i nie przeszkadza? O tym się po prostu w towarzystwie nie powinno mówić; panu zaś wolno – rzecz jasna – mieć bezsensowne fobie i „nie ufać ludziom z PZPR”,PiS czy PO, ale koniec końców i tak się to musi sprowadzić do ufania lub nieufania jakiemuś konkretnemu Janowi Kowalskiemu.
    W mediach publicznych trzeba oczywiście mieć legitymację partyjną pozostawioną na portierni, jak to rozsądnie powiedział kiedyś Andrzej Drawicz. Ale nie znaczy to, że poza pracą nie wolno się angażować – na przykład w rozmowę z ludźmi o podobnych poglądach, a czymże innym jest zebranie partyjne? A już mieć pretensję o to, że kiedyś się miało taką lub inną legitymację?
    Jakbyśmy dobierali takie dziewice polityczne do mediów publicznych, to robilibyśmy – między nami mówiąc – wielkie g…, a nie dziennikarstwo. Które jednoznaczności i „niepokalanej moralności” po prostu nie znosi. Ani w życiu osobistym delikwenta, ani publicznym.

    Polubienie

  2. p.s.

    1. nigdzie nie napisałem że ktoś kto należał do PZPR ma mniejsze prawa. nie jestem zajadłym bulterierem 4 RP 🙂 proszę mi tego nie imputować!!!!!!!!! to raczej w PRL Ci co nie należeli do PZPR mieli mniejsze prawa, co wiem z przykrych doświadczeń mojej rodziny. Chyba Pan odwrócił kota ogonem ?

    2. w jaki sposób kogo obraziłem? ja po prostu mniej ufam komuś kto należał do PZPR, tak samo jak nie ufam dzisiejszym dziennikarzom z legitymacją PO lub PiS w kieszeni a są tacy ,piszę to szczerze jako konsument mediów. mam do tego prawo!!

    3. bardzo szanuję Pana za dokonania zawodowe i przynależność do PZPR nie ma tu znaczenia bo dla mnie to generalnie rzadko ma znaczenie. Turski jako pracownik mediów publicznychpowinien być bezpartyjny. Tylko dlatego o tym wspomniałem

    Polubienie

  3. Panie Bogdanie.
    1. Mieć za wodza Gomułkę, Jaruzelskiego czy Gierka to moim zdaniem lekki obciach i jestem to każdemu byłemu człokowi PZPR gotów powiedzieć prosto w oczy a nawet wdać się w dyskusję broniąc mojej opinii, a Pana bardzo szanuję za dokonania zawodowe.
    2. Dziś w warunkach demokratycznych znam wiele osób które nie potrafią oddzielic przynależnośći partyjnej z uprawianiem tzw. obiektywnego dziennikarstwa, uważam to za rak, który toczy media.

    Pozdrawiam

    Polubienie

  4. Bardzo radzę uważać na sformułowania, panie Marcinie: byłoby łatwo odwrócić pańską wypowiedż – i obrazić pana. To byłby banał. Nie dlatego to piszę, że sam – nieprzymuszony i z ochotą – do PZPR należałem, ale dlatego, że profesjonalizm i przynależność gdziekolwiek, to dwie najzupełniej różne sprawy. Nie wolno zapalczywie obrażać ludzi – i to zbiorowo – za poglądy; ani nawet za błędy (które zresztą, być może, są błędami wyłacznie w mniemaniu tak uważającego). Wszyscy w tym kraju mamy – póki co – równe prawa i starajmy się nawzajem szanować. Poza tym: nie należy sobie robić wrogów bez niezbędnej potrzeby; warto to brać pod uwagę.

    Polubienie

  5. Dorzucę do tych ładnych cytacików usłyszane na własne uszy w śp. Radiu Classic (nie mylić ze świetnym RMF Classic!) „dyryguje Pol Liwajn” (tj. Paul Levine)… No nieśmiertelne (ale nie znam źródła) „warszawski pomni Najki” (chodzi o Nike)…

    Polubienie

  6. A najbardziej żal mi Turskiego – stary wyga, któremu nie zdarzało się coś takiego, jak „tageszajtung” (dosłownie!) w wykonaniu dziennikarskiej młodzieży, ani żadne „ejf sizar” czy „imidż” w miejsce uświęconego kulturą i tradycją „imaż”. O tępora, o humores…

    Polubienie

Możliwość komentowania jest wyłączona.