KRRiTV przegrywa w NSA

pulsbiznesulogo_160x100.gifKrajowa Rada Radiofonii i Telewizji (KRRiT) nie ma prawa narzucać w koncesji telewizyjnej obowiązku informowania o zmianach w stosunkach właścicielskich koncesjonariusza. Może o to pytać, ale nie może wymagać od nadawcy, by sam uprzedzał o zmianach. KRRiT nie powinno też obchodzić, jaki procent tygodniowej emisji telewizyjnej zajmują programy różnych rodzajów — uznał we wtorek Naczelny Sąd Administracyjny (NSA), podał „Puls Biznesu„.

Zastrzegł jednak, że rzeczywista struktura programu telewizyjnego powinna mniej więcej odzwierciedlać to, co nadawca sam zadeklarował we wniosku koncesyjnym.

— Gdyby było kilku kandydatów do koncesji, deklaracje programowe mogą być przesłanką do jej udzielenia, a rażące — ale dopiero rażące — odstąpienie od nich mogłoby się stać przyczyną odebrania koncesji — mówi dla „PB” sędzia Stanisław Biernat

Sprawa przed NSA dotyczyła przyznanej w 2004 r. rekoncesji dla Polsatu. Stacja zaskarżyła ją do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie (WSA), twierdząc, że KRRiT idzie za daleko w wymaganiach. Zdaniem prawników stacji, wyjątki od zasady swobody działalności gospodarczej i wolności mediów można czynić wówczas, gdy są one zgodne z ważnym interesem społecznym i zapisane w ustawie. KRRiT — według Polsatu — wykroczyła poza kompetencje ustawowe.

Rok temu ze stanowiskiem Polsatu zgodził się WSA, we wtorek wyrok ten w kwestiach merytorycznych podtrzymał NSA.

Mój komentarz: żaden, po prostu informuję (nie bez satysfakcji), że nie każdy urząd państwowy wszystko może w państwie prawa, choćby szczątkowym.

PS: PiS-Samoobrona-LPR !

Advertisements