Zlustrują nam blogi?

GWProjekt nowej ustawy lustracyjnej zakładający lustrację dziennikarzy nie został jeszcze ukończony, ale już może wzbudzać wątpliwości. Wątpliwe jest na przykład to, kiedy i jak lustrować dziennikarzy internetowych i czy w ogóle jest to możliwe – czytamy w portalu Gazeta.pl.
W świetle prawa prasowego dziennikarzem jest każdy, kto stale lub okazjonalnie świadczy pracę dziennikarską na rzecz redakcji prasowej. Ustawa lustracyjna przewiduje, że obowiązek lustracji będzie dotyczył tych dziennikarzy, którzy urodzeni są przed rokiem 1972 r. oraz tych, których dochody z mediów stanowią więcej niż 50% zarobków. Będą oni potrzebowali odpowiedniego dokumentu od IPN, aby pracować.

Rzecz w tym, że niektóre gazety internetowe publikują u siebie teksty nadesłane przez czytelników lub przez współpracowników, których nie znają nawet z nazwiska. Redaktor naczelny takiej gazety nie wie, czy osoba nadsyłająca teksty posiada ponad 50% dochodu z mediów. Nawet jeśli tak, i lustracji nie dokonano – trudno to sprawdzić, bo żadne biuro czy siedziba redakcji nie istnieje.

Poza tym z projektu ustawy wynika, że za darmo można pisać bez lustracji. Ogromna ilość mediów internetowych korzysta z pomocy osób, które piszą okazjonalnie. Z jednej strony trudno nie spytać o to, dlaczego mediów tych nie obejmuje lustracja? Z drugiej strony, czy od każdego właściciela serwisu internetowego należałoby wymagać dokumentów z IPN?

Więcej o podobnych wątpliwościach w portalu Gazeta.pl: Internetu zlustrować się nie da

Mój komentarz: zacznijmy od tego, że definicje dziennikarza nie są – i chyba nie mogą być – szczególnie precyzyjne, jak i teksty na ten temat (na studiach dziennikarskich odpuszczono sobie logikę, w szkole matematykę – i oto skutki). W tekście powyżej chciałbym wiedzieć na przykład, czy zdanie obowiązek lustracji będzie dotyczył tych dziennikarzy, którzy urodzeni są przed rokiem 1972 r. oraz tych, których dochody z mediów stanowią więcej niż 50% zarobków należy rozumieć, że oba warunki należ rozumieć łącznie (jako koniunkcję, co sugeruje wytłuszczone oraz), czy też oddzielnie. Czy zatem ktoś, kto ma więcej niż 34 lata, ale nie zarabia na dziennikarstwie nic (bloger!) podlega, czy nie? Czy 25-latek, zarabiający wyłącznie pisaniną, podlega – czy nie?

Oczywiście, wszystko to razem jest chore i bez sensu. Zastanawiam się: czy aby nie powinniśmy się wszyscy uroczyście i publicznie przyznać, że współżyliśmy płciowo z Józefem Stalinem (bez względu na wiek), uwielbiamy uwodzić 15-letnie dziewczęta będąc jednocześnie aktywistami ruchu gejowskiego, lesbijkami, anarchistami i Murzynami wyznania mojżeszowego. I niech nas pisuary… (tu proszę wpisać odpowiednio niepoprawny politycznie tekst). My zaś ich również z obu stron.

PS. To, co zawsze: koalicja na złom!

Reklamy

3 uwagi do wpisu “Zlustrują nam blogi?

  1. eh:-/ siedzę w pracy. jem śniadanie w formie kanapki i czytając to myślę, że:
    – wszyscy pełniący jakiekolwiek funkcje w państwie polskim powinni mieć aktualne badania psychiatryczne
    – powinni też mieć robiony test na świńskie oczka i chorą katolicką nienawiść do świata
    pozdrawiam

    p.s. czy jak piszę często w komentarzach „dupa” na interii czy onecie, to też podlegam lustracji????

    Polubienie

  2. przypomina mi się strach Kommuny (tfu!) przed Telewizją Satelitarną.
    (ale zanim się ona… to oni się zreformowali; i założyli firmy sprzedające talerze plus zawartość…;-)

    Polubienie

Możliwość komentowania jest wyłączona.