Reality-show o gejach…

PolsatTelewizja Polsat przełamuje kolejny temat tabu w polskich mediach. 13 lipca o 23.30 rusza nowy show  ‚Gej-armia’ (tytuł oryginalny: Gay Armia), który w zeszłym roku został wyprodukowany w Danii, Norwegii  i Szwecji. Co zobaczą widzowie Polsatu w wakacyjne czwartkowe wieczory? – Zniewieściali mężczyźni w bezwzględnym męskim świecie. Dziewięciu skandynawskich gejów staje przed życiowym wyzwaniem. Zmieniają swój styl życia i porzucająluksusy cywilizacji (a szczególnie kosmetyki), by stawić czoła instruktorowi wojskowemu – prawdziwemu dowódcy amerykańskich marines. Przed nimi pobyt w koszarach i szkolenie, po którym geje będą musieli stoczyć bitwę ze zwykłymi żołnierzami – tak telewizja Polsat przedstawia swój nowy program.
Jak zapowiada Polsat w programie nie zabraknie łez, emocji i uczuć.

– Początek ich pobytu w armii nie wygląda jednak tak różowo. Przyjeżdżają wszyscy razem jednym autobusem i widok ponurych koszar potęgują jeszcze niepewność i stres. Instruktor wojskowy, Tony Rosenbaum wita ich w stylu charakterystycznym dla amerykańskich marines. Trudno znieść jego wrzaski, a to dopiero pierwszy dzień w armii. Dla wielu jeszcze bardziej upokarzającym doświadczeniem okazuje się przegląd bagażu. Przynajmniej chwilowo będą się musieli pożegnać z damskimi ciuszkami. Ale w obronie kosmetyków niektórzy zamierzają się twardo postawić. Tymczasem dostają niewygodne prycze i jednakowe mundury. Nie ma mowy o makijażu i fantazyjnej fryzurze. Ale szkolenie wojskowe ma też swojej uroki: poranna pobudka, mordercza musztra, fatalne posiłki, szkolenie na strzelnicy i czołganie się w błocie pod ostrzałem, by wymienić tylko najbardziej malownicze przykłady. Teraz dopiero w pełni dojdą do głosu barwne osobowości rekrutów i złożoność ich charakterów. Czy dowódca zdoła ich nauczyć dyscypliny? Czy po wielu dramatycznych sytuacjach, ale też śmiesznych zostaną prawdziwymi żołnierzami. I wreszcie nadejdzie ten dzień, gdy będą mogli być z siebie  dumni. Z gratulacjami pojawią się w koszarach ich najbliżsi, rodzina i kochankowie. Warto sprawdzić się w działaniu i nauczyć życia w drużynie. Przeżyć najbardziej emocjonującą przygodę, nawet jeśli początki bywają rzeczywiście trudne. W tym programie wszyscy będą się dobrze bawić – czytamy w opisie pierwszego odcinka.

Reality show ‚Gay Armia’ został wyprodukowane przez firmy Zodiak Television Word, SBS Broadcasting, BABYFOOT i Mastiff.

Mój komentarz: mam szalenie mieszane uczucia wobec tego projektu. Raz, nie ulega kwestii, że Polsat dość cynicznie chce na skandalu budować oglądalność – i o nic więcej poza nią mu nie chodzi. Dwa, dla części ludzi w ogóle pokazanie gejów samo w sobie będzie pewnym oczyszczeniem, takim „wyjęciem rączek spod kołdry”; to pozytyw. Trzy, sądząc z opisu program jednak będzie bazował na stereotypie „zniewieściałej cioty”, czyli czymś zgoła fatalnym i – na ile znam gejów (niewielu, ale znam) – kompletnie nieprawdziwym; więc jednak źle. Na dodatek ma to być – widzę – apologia armii  i koszarowego stylu bycia; czyli rzecz – delikatnie ujmując – mocno amatorska. Cztery, w ogóle uważam życie seksualne za coś tak osobistego i intymnego, że obnoszenie się z nim po mediach jest dla mnie niestosowne. Pięć, nie cierpię reality shows; mają  tyle wspólnego z reality, co ja osobiście obecnie z shows; czyli nic, ten gatunek jest czysto telewizyjnym artefaktem. Sześć: niewątpliwym pzytywem jest to, że wokół programu wybuchnie straszliwa draka i będzie na co popatrzeć i czego posłuchać; nie w samym programie, ale wokół niego. 

PS. Oczywiście pamiętam:  ta koalicja nie nadaje się do rządzenia.

Reklamy

Jedna uwaga do wpisu “Reality-show o gejach…

  1. Punkt trzeci jest niestety prawdziwy — obejrzałem zwiastun i ujrzałem chłopców w damskich ciuszkach, z torebkami w wymanikiurowanych dłoniach, rzucających wypowiedziami typu „gdy zabrać mi moją kosmetyczkę, wstępuje we mnie prawdziwa dziwka”. Oczywiście są i tacy geje, co więcej, są nawet w Polsce; ale nie mam wrażenia, jakoby Polsat planował przed każdym odcinkiem nadawać disclaimer pt. „w tym programie występują specjalnie dobrane osoby, a w rzeczywistości środowisko gejowskie jest bardzo zróżnicowane”. Co Polak wie o gejach teraz? To, że napastują dzieci. Co będzie wiedzieć po programie? Że się malują, mają torebki i pożegnanie z damskimi ciuszkami to dla nich wielki problem.

    Moją pierwszą reakcją na informację o tym, że program pojawi się na Polsacie był szok — „wow, Polsat jest taki odważny?!” Gdyby nie moja nieuleczalna naiwność, mogłem się domyśleć, że w programie nie zobaczymy np. informacji o tym, że geje bywają „męscy”, że sami bywają „zwykłymi żołnierzami”, a nawet dowódcami; zobaczymy drobny podzbiór z ekstremalnej części środowiska, który będzie prezentowany jako standard. Trochę tak, jakby nadać serial pt. „Jacy są naprawdę księża” i pokazać w nim wyłącznie księży-pedofili. Warto też pamiętać o różnicy stosunku wobec osób homoseksualnych w Danii, Norwegii i Szwecji oraz w Polsce…

    Ech.

    Idę się podmalować z tego smutku, oczywiście o ile jakaś bitch nie podwędziła mi kosmetyczki.

    Polubienie

Możliwość komentowania jest wyłączona.