Reminiscencje po pierwszym meczu

MundialNo i dobrze: Niemcy (którym umiarkowanie i z przekory kibicuję; umiarkowanie, bowiem kibicowanie komukolwiek z jakiegokolwiek powodu jest sprzeczne chyba z moją konstrukcją psychiczną) ograły Kostarykę 4:2. Miło, ale specjalnie mnie to nie obchodzi, jak cały sport. Natomiast obchodzi mnie warsztat pp. Sprawozdawców Telewizyjnych, którymi – na pierwszym, czyli medialnie strasznie ważnym – meczu były jakieś nikomu nieznane, ale na pewno bardzo z siebie rade dwa zera dziennikarskie.

No i to jest zgroza & horror. Co zdanie – to albo transakcentacja, albo błąd składniowy, albo wręcz idiotyzm. Polszczyzna skatowana, opluta i wdeptana brudnym buciorem w gnojówę. Czegoś takiego nie słyszałem od dawna. Po prostu – ćwierćinteligencka katastrofa. Dziennikarze sportowi w ogóle są dość głupawi, ale ci dwaj przekroczyli normy, zakreślone konstytucją. Za czasów Maćka Szczepańskiego ta transmisja oznaczałaby nieodwołalny, błyskawiczny i w pełni zasłużony koniec ich kariery w PR i TV.

Skąd jednak brać odpowiednich ludzi? Gdzie – i jak – ich szukać? W swoim czasie organizowałem – chyba najpoważniejszy w dziejach TVP – konkurs prezenterski; sam zresztą przed ponad 40 laty byłem takiego konklursu laureatem; mam więc w tym względzie jakieś doświadczenie. No i właśnie tu jest odpowiedź: otwarty konkurs. Ale kryteria powinny być takie (kolejność bardzo istotna: pierwsze najważniejsze, dalsze mniej ważne):

  1. Pełne wyższe wykształcenie (co najmniej magisterskie, lepiej doktorskie) z nauk humanistycznych, medycznych, przyrodniczych lub ścisłych; inżynierowie i absolwenci AWF wykluczeni;
  2. Wspaniałe władanie polszczyzną;
  3. Biegła – udowodniona egzaminami – znajomość co najmniej dwóch obcych języków, w tym koniecznie francuskiego (ogólna kultura!) i niemieckiego;
  4. Doskonały – niski i brzmiący – głos;
  5. Inteligencja na poziomie IQ co najmniej 125
  6. Refleks na poziomie górnych 3% populacji
  7. Przyzwoity wygląd
  8. Duża wiedza ogólna

Zdziwicie się: wiedza o sporcie, w szczególności o piłce nożnej (bo szukamy sprawozdawcy futbolowego) – w ogóle nie jest potrzebna: człowiek o wyżej wymienionych właściwościach opanuje taką wiedzę w ciagu tygodnia. Kibiców, podchodzących do tematu emocjonalnie – w ogóle należy wyeliminować.

mundial.jpgMówicie, że nikt taki by się na ów konkurs nie zgłosił? Zależy, co byśmy zaoferowali. A ja bym proponował kontrakt mniej więcej taki: 50000 PLN miesięcznie na rękę, 5-pokojowy apartament opłacony przez firmę, dwie osoby opłaconej przez TVP stałej służby, Mercedes 600 z dwoma kierowcami do całodobowej dyspozycji, stała ochrona osobista 4 ochroniarzy i niemożność rozwiązania takiego kontraktu przez 10 lat -chyba że za odszkodowaniem w wysokości 10-letnich zarobków; jak kapitalizm, to kapitalizm. I załóżcie się: 2000 kandydatów na poczatek murowanych. A wybralibyśmy jednego, góra dwóch.

Bo, widzicie, w dzisiejszych czasach nie ma co oszczędzać. Na takim facecie TVP by zdrowo zarobiła – na dodatek.

Że przesadziłem? No, może. Trochę. W końcu – Mundial…

Reklamy

Jedna uwaga do wpisu “Reminiscencje po pierwszym meczu

  1. Panie Bogdanie… ja wiem, że to o koalicji nudne. Ale bardzo proszę. Nie zapominać. LePpeRoPiSs musi odejść!

    I — na marginesie, ołówkiem — bardzo dziękuję za to, że Pan pisze. A bardziej za to, że mogę czytać.

    Lubię to

Możliwość komentowania jest wyłączona.