Jednak Tusk „nie był w kursie dieła”

Wczoraj wybuchła sprawa zbierania przez prokuratury materiałów o dziennikarzach i redakcjach, rzekomo na żądanie Konwentu Seniorów Sejmu. D. Tusk odciął się od tego rano w radiu, a ja przyjąłem jego słowa za dobrą monetę; brzmiały wiarygodnie. Tymczasem sprawa nie jest taka prosta… Jan Rokita powiedział, że podczas posiedzenia Konwentu Seniorów w połowie maja z udziałem ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry zażądał rozszerzenia przygotowywanej listy spraw dotyczących dziennikarzy, a toczących się w prokuraturach i przed sądami od 2000 r. Lider PO – jak wyjaśnił w czwartek – chciał, aby lista ta obejmowała okres od 1990 r. i była jawna. Polityk PO mówił o tym w kontekście doniesień czwartkowej "Gazety Wyborczej", która napisała, że z inicjatywy Konwentu Seniorów Sejmu, na polecenie Prokuratury Krajowej, w całej Polsce prokuratorzy zbierają dane o śledztwach i dochodzeniach dotyczących mediów w latach 1990-2006.Według dziennika, w najbliższych dniach spłyną do Warszawy listy z wykazami redakcji, które odmawiają publikowania sprostowań, mają procesy o zniesławienie, ujawniają tajemnice w dziennikarskich śledztwach. Będą tam też wyszczególnione sprawy prywatne, nie związane z wykonywaniem zawodu.Jak poinformował Prokurator Krajowy Janusz Kaczmarek skierowane do prokuratury zapytanie marszałka Sejmu, dotyczące "naruszeń wolności słowa", należy rozumieć tylko jako pytanie o sprawy dotyczące pracy dziennikarzy. Dodał, że chodzi o zbiorczą statystykę, a nie o nazwiska.Według Kaczmarka, Konwent Seniorów zobligował ministra sprawiedliwości, by dostarczył informacje "o prowadzonych postępowaniach w zakresie naruszeń wolności słowa, mediów i dziennikarzy oraz prawa społeczeństwa do rzetelnej informacji za lata od 1990 do 2006".Rzecznik Prokuratury Krajowej Robert Bińczak wyjaśnił w rozmowie z PAP, że marszałek Sejmu pytał prokuraturę o to, ile śledztw dotyczy pracy dziennikarzy, w ilu śledztwach postawiono zarzuty, jak zakończyły się te postępowania (odmową wszczęcia śledztwa, umorzeniem czy aktem oskarżenia) i jakie wyroki zapadły w sądach.Na posiedzeniu Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka Kaczmarek precyzował, że niektóre prokuratury przesłały informacje "o pijanych dziennikarzach", ze względu na ogólnikowość zapytania. "Ale to w Prokuraturze Krajowej będzie opracowywany projekt odpowiedzi do Konwentu Seniorów i oczywiście pominiemy sprawy pijanych dziennikarzy" – dodał. Podkreślił, że Konwent Seniorów nie otrzyma informacji o "rzeczach drażliwych, które mogą być w danej sprawie".Kaczmarek nie umiał odpowiedzieć na pytanie, czy resort sprawiedliwości będzie też gromadził informacje o sprawach cywilnych (w procesach cywilnych dziennikarze odpowiadają za naruszenie dóbr osobistych, praw autorskich itp. – PAP), bo – jak wyjaśnił – jest to kwestia spoza działań prokuratury. Indagowany, czy resort przedstawi zestawienie spraw cywilnych, powiedział, że "zdziwiłby się, gdyby tak nie było".Marszałek Sejmu Marek Jurek wyjaśnił, że w połowie maja, na spotkaniu z Ziobrą w sprawie współpracy między Sejmem i prokuraturą, w związku z pracami komisji śledczych, klub PO wnioskował do ministra sprawiedliwości o informacje na temat śledztw prowadzonych w związku z pracą dziennikarzy.W planach Sejmu jest powołanie m.in. komisji śledczej zajmującej się mediami i pracą dziennikarzy. Z tym, że PiS chce, aby taka komisja zajęła się zbadaniem "naruszeń wolności słowa, mediów i dziennikarzy oraz prawa społeczeństwa do rzetelnej informacji w latach 1990-2006". Natomiast PO chce komisji, która miałaby jedynie zbadać działania UOP wobec dziennikarzy "Rzeczpospolitej".Jurek pytany, czy miały być zbierane również informacje o tym, czy "jakiś dziennikarz jeździł pijany na rowerze", odparł: "Myślę, że nie o takie informacje chodzi". "Gdyby mnie pytał minister sprawiedliwości, jak rozumiem wniosek PO, to mówiłbym, że rozumiem go w kontekście naruszania praw dziennikarzy. Dlatego, że rozmawialiśmy o planach powołania komisji śledczych" – zaznaczył. "To nie dotyczy informacji na temat wykroczeń drogowych itp." – dodał.Szef klubu PiS Przemysław Gosiewski powiedział, że jego ugrupowanie chce, by wczesną jesienią została powołana sejmowa komisja śledcza badająca "wpływ służb specjalnych i innych organów na niezależne dziennikarstwo". Projekt uchwały w tej sprawie klub PiS złożył w Sejmie już w marcu.Gosiewski przyznał, że w marcu klub PiS zwrócił się do ministra Ziobry o sprawdzenie zasadności wszystkich postępowań, które w latach 2001-2005 prowadzone były w stosunku do dziennikarzy, bądź w sprawach, w których występowali dziennikarze.Wyniki tej kontroli w połowie maja przedstawił Konwentowi Seniorów minister Ziobro. Gosiewski dodał, że minister przedstawił ponadto zbiorczą informacje na temat śledztw prowadzonych w latach 2001-05 w stosunku do dziennikarzy. "Być może w związku z naszym wnioskiem została ona przygotowana" – powiedział Gosiewski. Dodał jednak, że klub PiS nie wnioskował o takie informacje.

Mój komentarz: wychodzi na to, że Rokita kręci, Tusk jest zaś niezorientowany wbiegu wydarzeń. W sumie źle to świadczy o PO, co dla mnie nie nowina.  Co jednak w żadnym razie nie mówi nic dobrego o koalicji; wybór między nią a PO, to mniej więcej to samo, co wybór między HIV a gruźlicą; o tyle co innego, że gruźlicę się nieco łatwiej leczy podobno.
Blogged with Flock

Reklamy