Nowe plany ITI – i założę się, że im się uda

czerwona kartkaJak informują PAP i portal "Wirtualne Media", wczoraj ITI Holdings S.A. poinformowała, że na jesieni 2006 roku uruchomi 'własną platformę cyfrową nowej generacji'. Projekt ma połączyć ofertę programową i rozwiązania technologiczne dotychczas na naszym rynku niedostępne. Oferta programowa będzie zawierać nie tylko większość osiągalnych na polskim rynku kanałów telewizyjnych, ale też wiele zupełnie nowych propozycji, przygotowanych we współpracy z największymi światowymi partnerami. Oferta będzie skierowana do masowego odbiorcy, a sam produkt łatwy w obsłudze i cenowo przystępny. Dostęp do platformy oparty będzie o rozwiązania satelitarno-internetowe – napisano w komunikacie. Projekt jest prowadzony przez ITI Neovision, spółkę w pełni zależną od Grupy ITI. Projektem zarządzają: prezes Maciej Sojka, były prezes i współtwórca TVN24; wiceprezes d/s sprzedaży i obsługi klienta Artur Przybysz, dotychczasowy członek kadry zarządzającej odpowiedzialny za rynki europejskie takich firm jak Philips czy Media Markt, a także nominowany 15 maja 2006 r. na stanowisko wiceprezesa d/s marketingu i komunikacji – Piotr Zygo; były wiceprezes Eurobanku i obecny prezes zarządu KP Legia Warszawa. – Projekt ten jest dla Grupy ITI nie tylko naturalnym krokiem w rozwoju istniejących przedsięwzięć medialnych Grupy ITI, ale też bardzo atrakcyjną inwestycją. Grupy TVN i Onet będą strategicznymi partnerami projektu przy rozwoju kanałów platformy. Nie wykluczamy również w przyszłości możliwości zaoferowania im objęcia udziałów w nowym przedsięwzięciu – powiedział Wojciech Kostrzewa, prezes i dyrektor generalny Grupy ITI…

Mój komentarz: trzy kropki na końcu powyższego tekstu oznaczają, rzecz jasna, skrót. Jest obszerny. Cholera mnie wzięła – osoba, która to pisała (nie mam pojęcia – dziennikarz PAP czy WM) – wpadła w tak ohydny biznesowy bełkot. że tekst stał się nie do czytania. Słowem – pisał to półanalfabeta, opierając się na jakimś równie kretyńskim gotowcu firmy, jak znam życie.

W dużym skrócie: ITI wchodzi w jakieś nowe przedsięwzięcie medialne. Ma ono zapewne być czymś w rodzaju telewizji (zapewne satelitarnej – a prawdopodobnie chodzi tu o radiowy satelitarny dostęp do Internetu) na żądanie. Jestem pewien, że im się powiedzie – wszystko bowiem, za czym stoi Mariusz Walter i co dotyczy telewizji, musi się udać. Mariusz – a znam człowieka nieźle od czterdziestu lat (zrobiliśmy wspólnie w latach sześćdziesiątych kilka legendarnych Turniejów Miast – on jako współreżyser, ja jako współprowadzący), choć dziś już nie utrzymujemy kontaktów – jest geniuszem telewizyjnym. To żadna przesada: ten facet jak nikt rozumie masową widownię, cudownie zna się na skomplikowanej technice telewizyjnej, umie kierować wielkimi zespołami ludzi, zajmujących się twórczością, wreszcie zawsze dowodził, że umie i lubi się uczyć. Jest przy tym niesamowicie wymagający i potwornie pracowity; na miejscu panów z Polsatu i Cyfry+ byłbym tym komunikatem poważnie zaniepokojony.

Przy okazji: jednym z największych i absolutnie niewybaczalnych błędów tzw. minionego ustroju było niezweryfikowanie Mariusza w stanie wojennym i dopuszczenie do jego odejścia z telewizji publicznej. To jest jedyny człowiek, któryby potrafił z tego szamba coś zrobić nawet i dziś. Ale to już niewykonalne za żadne pieniądze…

PS. Co do koalicji PiS-Samoobrona-LPR zdanie mam stałe. Już mnie właściwie trochę nudzi powtarzanie: powinno się ich odsunąć od władzy…

Reklamy