„Dziennik” po dwóch tygodniach

czerwona kartka"Dziennik", którego pierwszy numer ukazał się 18 kwietnia, osiągnął w ciągu pierwszych dwóch tygodni obecności na rynku średnią sprzedaż znacznie przekraczającą poziom 200 tysięcy egzemplarzy – poinformował w komunikacie prasowym wydawca gazety koncern Axel Springer Polska (ASP). – "Dziennik" osiągnął wynik, który znacznie przekracza nasze pierwotne oczekiwania i założenia biznes planu tego ambitnego przedsięwzięcia wydawniczego. Wiele wskazuje na to, że uda nam się ponownie poszerzyć rynek i pozyskać nowych czytelników dla prasy codziennej – stwierdził Florian Fels, prezes Axel Springer Polska.

Wcześniej prezes Axel Springer zakładał, iż „Dziennik” będzie się sprzedawał na stabilnym poziomie 150 tys. Egzemplarzy.

Pierwsze tygodnie i liczne odwołania innych mediów do naszych publikacji wyraźnie pokazują, iż stworzyliśmy medium, które będzie miało wkład w kształtowanie opinii publicznej w Polsce. Już teraz szerokim echem w życiu politycznym kraju odbiły się m.in. publikacje o pośle Piskorskim czy ministrze Wiecheckim – mówi Robert Krasowski, redaktor naczelny "Dziennika".

Mój komentarz: istotnie, udało im się. Straciłem na tym interesie 20 groszy dziennie, bo przedtem za "Wyborczą" płaciłem 2,80 PLN, a dziś – po wojnie cenowej – za "GW" i "Dziennik" razem 3 PLN. Odżałowuję niniejszym, bo gazeta nadspodziewanie ciekawa i (co dla mnie ważne) bardzo ładna. No i ma zupełnie przyzwoity dział nauki.

PS. Nieustannie: kolalicję PiS-Samoobrona-LPR trzeba koniecznie odsunąć od władzy.

Reklamy

3 uwagi do wpisu “„Dziennik” po dwóch tygodniach

  1. poszłam w tę samą stronę (3 zł). Na razie ostrożnie, ale z uwagą czytam Dziennik. Nie przesadzalabym z bezstronnością, ale trzyma fason.

    Lubię to

  2. może jest nas paru, zmęczonych tandetą, nieustannym podlizywaniem się (nam, „Czytelnikom”) — i technokratycznym patrzeniem na Media…
    może warto po prostu robić dobry produkt?
    solidny, niemiecki, bez Wzlotów i Upadków…
    odrobina stałości; w tym ze-pis-owanym świecie.

    Lubię to

  3. Ciekawe w jaki sposób na sprzedaż Dziennika wpłynęło dołączenie do piątkowych wydań, filmu na DVD. Bo coś mi się wydaje, że średnia sprzedaż mogła dużo zyskać dzięki temu.

    Lubię to

Możliwość komentowania jest wyłączona.