Czarne chmury nad Toruniem?

ToruńZespół Troski Duszpasterskiej o Radio Maryja Konferencji Episkopatu Polski (KEP), który obradował 12.04, podkreślił w przesłanym PAP komunikacie potrzebę sfinalizowania prac nad ukonstytuowaniem Rady Programowej Radia Maryja z udziałem przedstawicieli KEP i Warszawskiej Prowincji Redemptorystów.Przewodniczący zespołowi abp Sławoj Leszek Głódź powiedział w środę PAP, że rada programowa ma się składać w połowie z przedstawicieli episkopatu i w połowie – z delegatów prowincji. Zaznaczył zarazem, że radio "powinno zachować dystans wobec spraw politycznych", a rada programowa ma czuwać także nad tym, jakie treści i jakie felietony będą emitowane w Radiu Maryja. "Zawsze będą wtręty polityczne, ale chodzi o to, by były poprawne" – dodał arcybiskup.
Abp Głódź pytany jak rozumieć ustalenia zespołu w kontekście niedawnego listu Stolicy Apostolskiej dotyczącego toruńskiej rozgłośni, zapewnił, że "list nie jest zamknięciem Radia Maryja, lecz troską o nie". Dodał, że Radio Maryja zajmuje trwałe miejsce na mapie polskich rozgłośni radiowych i oprócz poruszania spraw społeczno-politycznych realizuje też misję katechetyczną i pasterską.

Zespół zapowiedział, że przedstawi KEP projekt umowy między KEP a Warszawską Prowincją Redemptorystów. Szczegółów umowy nie podano.

Członkowie Zespołu podkreślili także "głęboką potrzebę prowadzenia ewangelizacji przez media we współczesnym świecie, w czym Radio Maryja zajmuje swoje trwale miejsce".

Jak dowiedziała się PAP ze źródeł kościelnych, 2 maja na Jasnej Górze zbiorą się biskupi ordynariusze z całej Polski, aby rozważyć sytuację radia Maryja w świetle listu Stolicy Apostolskiej, którego kopię Nuncjusz Apostolski w Polsce abp Józef Kowalczyk przekazał prowincjałowi redemptorystów (zakon jest właścicielem Radia Maryja) o. Zdzisławowi Klafce i poszczególnym biskupom diecezjalnym.

W związku z przygotowaniami do rozmów Episkopatu Polski z ojcem prowincjałem redemptorystów na temat rozwiązania problemów, jakie narosły wokół Radia Maryja, duszpasterz środowisk twórczych ksiądz Wiesław Niewęgłowski powiedział: "Radio Maryja nie ma zgody na emisję swoich programów na terenie całej Polski i zgodnie z wymogami prawa kanonicznego taką zgodę powinno uzyskać od Konferencji Episkopatu Polski lub poszczególnych biskupów diecezjalnych.

"Jeśli rozgłośnia ta występuje jako radio katolickie, to musi zajmować we wszystkich sprawach katolickie stanowisko. Nikt nie dał Radiu Maryja mandatu, aby się identyfikowało z takimi, czy innymi grupami politycznymi. Jeśli to czyni, jest to ze strony tej rozgłośni uzurpacja" – zaznaczył.

Przypomniał, że "Jan Paweł II podkreślał, iż Kościół nie identyfikuje się z żadnym ugrupowaniem, Kościół nie jest stroną w polityce i to obowiązuje również Radio Maryja".

"Potrzebny jest głos Radia Maryja jako głos chrześcijański, który pomaga w rozróżnieniu dobra i zła w wymiarze indywidualnym i społecznym, ale jeśli się chce być radiem konfesyjnym, to należy się poruszać w przestrzeni religijnej, a nie politycznej" – podkreślił ks. Niewęgłowski.

Zespół Troski Duszpasterskiej o Radio Maryja został powołany przez Konferencję Episkopatu Polski w marcu 2002 r. Przewodniczącym Zespołu jest abp Sławoj Leszek Głódź, zaś w skład zespołu wchodzą bp Stanisław Wielgus, bp Andrzej Suski, bp Zygmunt Zimowski, abp Marian Gołębiewski oraz bp Andrzej Dzięga. Jak podkreślał biskup Głódź, zadaniem Zespołu jest prowadzenie dialogu, współpracy i utrzymywanie bliższych kontaktów z Radiem Maryja.
Mój komentarz: Również wczoraj słuchałem wymiany poglądów pewnego księdza z Gdańska (nazwisko mi umknęło, ale chyba Bock) ze Stanisławem Michalkiewiczem. Na marginesie dyskusji o antysemickim felietonie tego ostatnie, ów ksiądz powiedział, że jego życzeniem byłoby, by Rydzyk na dwa lata został posłany do Afryki na misję. Nie muszę pisac, że biłem szczere brawa. Ten ksiądz, podobnie jak katolicki dziennikarz ks. Sowa, budzi moją żywą sympatię; ta informacja jest dla tych Czytelników, którzy uważają mnie – przyznaję, nie bez podsatw – za zagorzałego antyklerykała.

Reklamy