Kłopotliwe rzeczowniki

Dziś o dwóch – ale jest ich więcej! – kłopotliwych dla dziennikarzy rzeczownikach. Otóż w programie „Loża prasowa” w TVN (w którym bierze przecież z założenia udział elita komentatorska…) jeden z uczestników użył zwrotu „polityki Anglii, Francji i kilku innych krajów Unii…”. Tymczasem słowo polityka nie ma liczby mnogiej! Nie ma kilku polityk i tak mówić – ani pisać – absolutnie nie wolno!

Podobnie jest z ryzykiem, słowem najczęstszym w żargonie ubezpieczeniowców. Jeśli mamy do czynienia z ryzykiem zachorowania, ryzykiem ulegnięcia wypadkowi i ryzykiem utratyk pracy – to razem nadal mamy do czynienia z ryzykiem, a nie z jakimiś ryzykami!

Przy okazji: co za kretyn wymyślił naukowy termin „zarządzanie ryzykiem” (już nie mówiąc o tym, że spotkałem gdzieś „zarządzanie ryzykami”? Podejrzewam, że po prostu upowszechniła się prostacka kalka z terminologii amerykańskiej…

Reklamy