Ku pamięci:
De omnibus dubitandum
O Autorze i tym blogu
Autor niniejszego bloga urodził się dawno: w roku 1936, czyli jest mocno przedwojenny. Z wykształcenia jest matematykiem; przez wiele lat wykonywał ten zawód jako nauczyciel akademicki w kilku wyższych uczelniach (w tym - co sobie ceni najwyżej - w UW); był również pracownikiem PAN, zaś przez pięć lat miał zaszczyt być także członkiem Komitetu Prognoz PAN "Polska 2000 Plus". Szczyci się tym, że wchodził w skład zespołu programistów pierwszej polskiej maszyny matematycznej XYZ.
Od wielu lat zajmuje się zawodowo dziennikarstwem, szczególnie naukowym. Od paru lat jest aktywnym zawodowo emerytem, związanym z grupą "Studia Opinii".
Ten blog jest odbiciem wyłącznie osobistych poglądów autora. Nie jest przez nikogo - ani przez żadną organizację czy instytucję - sterowany.
Autor - zwany także przez niektórych Gospodarzem, co sprawia mu dużą przyjemność - bardzo uprzejmie prosi, by nie próbować przesadnie agresywnie komentować zamieszczanych tu tekstów.
W szczególności autor uprzejmie zawiadamia, że chamstwo, w tym użycie niektórych słów powszechnie uważanych za niestosowne, i antysemityzm nie będą w tym miejscu tolerowane, autorzy zaś takich wypowiedzi zostaną zablokowani.
Na wszelki wypadek odsyłane są do moderacji komentarze, których autorzy nie maja ani jednego komentarza uprzednio zaaprobowanego przez Autora blogu.
Autor przeprasza, ale uważa ten kawałek Internetu za własny i nie zezwala tu na intelektualne kibolstwo.
Uwaga specjalna
Autor uprzejmie prosi PT Komentatorów, by nie nazywali go megalomanem, pyszałkiem, besserwiserem, złośliwym staruszkiem, osobą całkowicie zdemoralizowaną, kosmopolitą itp. Szkoda czasu i klawiatury: autor wie o tym wszystkim doskonale i zgadza się z tymi określeniami w pełni. Dodaje również na wszelki wypadek chętnym do odkrywania tajemnic przeszłości, iż jeden z jego dziadków był niemieckim bankierem, drugi - polskim lewicowym terrorystą, ojciec zaś - obywatelem USA. Poza tym autor przyznaje bez tortur, że jest filosemitą, rusofilem i germanofilem. A także dowolnym innym -filem. A, i jeszcze: oczywiście, zakamieniałym ateistą.
![]()
Zostaw komentarz głosowy
Kalendarz wpisów
Znalezione w sieci
Statystyka
- 851,698 odwiedzin
Studio Opinii
- Bogdan Miś: Uczucia mieszane 28-05-2012
- Wiktor Jerofiejew: Czeka nas pół-stagnacja 28-05-2012
- Andrzej Lewandowski:Olimpiady pana Szymona, BPS pana Smudy 28-05-2012
- Azrael: Z Biniendą po kraju 28-05-2012
- Cezary Bryka: Miesiąc z „r” w nazwie 28-05-2012
- Jacek Pałasiński: Czarne dusze 27-05-2012
- Wojciech Mazowiecki: Historia z tabloidu. III RP według Krasowskiego 27-05-2012
- Andrzej Lubowski: Droga Unia 27-05-2012
- Bogdan Miś: I niech ktoś narzeka na młodzież… 26-05-2012
- Azrael: Czas gnicia 26-05-2012
Zajrzyj do nas…
Komentarze
| wejszyc on Wszystko, co przyjemne… | |
| kama on Wszystko, co przyjemne… | |
| Wojciech Garstka on O pożytkach z Sieci | |
| zwyklak on Wszystko, co przyjemne… | |
| titi on Wszystko, co przyjemne… |
Uber Amazing
Chmurka kategorii
Administracja witryny
QR-code




Kocham matematykę !