Spis lektur

36Oto spis lektur, które niekoniecznie uważam za niezbędne adeptowi dziennikarstwa, ale które z pewnością są ciekawe i inspirujące. Nie muszę dodawać, że sam je przeczytałem. Albo polecili je ludzie, do których mam zaufanie.

  1. Zarys historii mediówTomasz Goban-Klass, Wydawnictwo Naukowe Akademii Pedagogicznej, Kraków 2001. Między nami: zawsze się trochę boczyłem na historię prasy i w ogle mediów; na co to dziennikarzowi-praktykowi? A to może być po prostu ciekawe. Tyle, że autor nic specjalnie odkrywczego w tym dziele nie mówi. Ot, przyzwoicie napisana popularnonaukowa rozprawka; tyle. Takie minimum wiedzy, które każdy pragnący uchodzić za inteligenta powinien mieć w mózgu.
  2. Krzywe zwierciadło - Maciej Iłowiecki, Gaudium, Lublin 2003. ?atwo się tego nie czyta; autor opublikował dość niezborną zbierankę notatek do własnych wykładów i wystąpień publicznych, podejrzewam. Temat: manipulacja w mediach (widziana z prawej strony). Złośliwie możnaby powiedzieć, że sama ta książeczka jest manipulacją, bo dobr przykładów mamy więcej niż stronniczy… Ale warto poczytać, nawet jak się człowiek z tym nie zgadza (a ja się nie zgadzam niemal z wszystkimi poglądami autora). Choć czasami to męka: niechlujstwo edytorskie (błędy ortograficzne, rozpaczliwa interpunkcja!) straszne.
  3. Media masoweMaciej Mrozowski, Oficyna Wydawnicza Aspra-JR, Warszawa 2001. Podręcznik akademicki teorii mediów. Ciężkawy miejscami i bardzo “profesorski” (to nie jest lektura na trzy wieczory!), ale ważny. Pozwala wiele zrozumieć.