Archiwum

Archiwum kategorii ‘kultura’

Kto jest, kogo nie ma – czyli poświęcona polityka historyczna

29-03-2012 13 uwag

Dawno, dawno temu tzw. kremlinolodzy (kto jeszcze dziś pamięta to słowo?) wyciągali – sensownie zresztą – daleko idące wnioski z kolejności, w jakiej władcy Sojuza pojawiali się na trybunie Mauzoleum Lenina na paradach oraz z tego, kto po paru latach pozostaje na jakimś oficjalnym zdjęciu (młodszym wyjaśniam: osoby politycznie niewygodne były po prostu retuszem z fotografii usuwane, niekiedy dodawane). Były i dalej idące, żeby nie powiedzieć: bezczelniejsze, sposoby uprawiania tego, co dziś niektórzy z prawej strony niewinnie zwą polityką historyczną. Pamiętam na przykład doskonale, jak cała inteligencka Polska pękała ze śmiechu, kiedy wydawca Wielkiej Encyklopedii Radzieckiej – jedynego w pewnym momencie historii ogólnie dostępnego źródła wiedzy encyklopedycznej – rozesłał do abonentów tego dzieła zalecenie użycia nożyczek celem wycięcia hasła “Beria” i zastąpienia go przez “Beringowo morie”, bo akurat tow. Beria został rozstrzelany…

Czytaj dalej…

Gra o tron

21-05-2011 12 uwag

Nie jestem przesadnym fanem literatury typu fantasy. Czytam ją, oczywiście – bo nawykowo czytam wszystko, włącznie z książką telefoniczną i ogłoszeniami na przystanku tramwajowym – ale żebym specjalnie tego poszukiwał, to nie. Teraz, zachęcony niezwykle ciekawym serialem nadawanym akurat przez HBO – sięgnąłem po tytułową dla tego wpisu i dla serialu “Grę o tron”  nowego dla mnie autora, George R. R. Martina (wydawnictwo Zysk i s-ka, 1998, wznowienie 2011). Jest to tom pierwszy 6-tomowego cyklu “Pieśń lodu i ognia”. Buch opasły, ponad 800 stron liczący. No i – przy pewnych drobnych zastrzeżeniach, o których niżej – zarówno serial jak i książkę polecam PT Czytelnikom.

Całość to niemal klasyczne fantasy, ale adresowane do absolutnie dorosłego czytelnika. Wielkie dzieło epickie, z ogromną masą bohaterów i straszliwie poplątanymi wątkami – bez przewodnika lub robienia notatek niemal nie do ogarnięcia, pełne krwi, przemocy, seksu i polityki. Czytaj dalej…

Prawo naturalne, czyli dekalog

16-03-2011 33 uwag

Czytałem gdzieś niedawno – nie pamiętam gdzie, ale nie wymagajcie, bym rejestrował w mózgu każdą głupotę i jej źródło – że na dobrą sprawę wystarczyłoby, gdyby ludzkość jako Prawo Naturalne, czyli niepodważalny rudyment naszej moralności, przyjęła Dziesięcioro Przykazań, czyli Dekalog. Pomijając fakt, że gdy słyszę słowa Prawo Naturalne, to mi się automatycznie w kieszeni scyzoryk otwiera, nic takiego bowiem w przyrodzie jako żywo nie istnieje (no, dobra: to jest moje prywatne zdanie, macie prawo myśleć inaczej…) – otóż pomijając ten fakt, postanowiłem przyjrzeć się sprawie bliżej. Chłodnym okiem racjonalisty. No i zakamieniałego bezbożnika, oczywiście. Przeanalizujmy tedy owe osławione Przykazania – wedle, oczywiście, doktryny katolickiej, która ponoć obowiązuje w kraju między Bugiem a Odrą. Czytaj dalej…

Millenium

28-11-2010 16 uwag

larssonPewno dziwny jestem. Trylogia Larssena już tyle miesięcy na rynku, a ja przeczytałem ją dopiero całkiem niedawno. I to w dodatku dwa razy zaczynałem i odpadałem po kilkunastu stronach; dopiero za trzecim razem “zaskoczyło” i przeczytałem całość jednym ciurkiem. A przedwczoraj obejrzałem szwedzką wersję filmową pierwszej części.

Mówiąc krótko: świetne czytadło, choć żadna wielka literatura to nie jest. Z pewnością w sensie literackim i poznawczym ambitniejsze to, niż twórczość “zabili go-a-on-uciekł” Toma Clancy’ego (też lubię, żeby była jasność), ale Dostojewski to ten Larsson nie jest; ani nawet Hemingway.

Czytaj dalej…

Czego nie było w mediach…

8-10-2010 24 uwag

Media interesują się różnymi rzeczami. Same są też rozmaite, różnych mają wydawców, właścicieli, adresatów… Ale czasami “jadą równo”; i nie chodzi mi o to, że bywają tematy absorbujące – często przez wiele dni – wszelkie media. To normalne i to się zdarza. Sprawa inwigilacji przez pisowskie specsłużby dziesiątki dziennikarzy, wywleczona na przykład dzisiaj przez “Gazetę Wyborczą” – bez żadnej wątpliwości i słusznie! – będzie wałkowana kilka dni przez wszystkich, bo skandal to przeraźliwy. Bulwersujący swoim poziomem dzisiejszy wywiad niejakiej Fotygi dla gazety “Polska – The Times”, w którym ta przedziwna damulka zarzuca premierowi ni mniej, ni więcej, tylko… zdradę główną, też  swoje miejsce na łamach znajdzie. Są jednak tematy przez wszystkie główne media pomijane lub w oczywisty sposób lekceważone…

Oto dwa drastyczne – moim zdaniem – przykłady. Czytaj dalej…

Udostępniam Pitagorasa

31-08-2010 41 uwag

Od bardzo dawna zbierałem się do zrobienia współczesnej wersji słynnych “Śladów Pitagorasa”, czyli zbioru ciekawostek i informacji matematycznych, opracowanego przez Szczepana Jeleńskiego przed blisko 100 laty. Mam sentyment do tej książki – ostatni raz była wydana chyba w latach 80. ubiegłego wieku – bo to od jej lektury zaczęła się moja pasja do matematyki. Ale nie tylko dlatego: w latach 60. prowadziłem w Telewizji Polskiej – w jedynym wówczas, czarnobiałym jeszcze i nadawanym na żywo programie – teleturniej o tym samym tytule, i to był mój autorski debiut z XI Muzą.

Czytaj dalej…

Poeci, studenci, polityka

8-08-2010 4 uwag
Julian Kornhauser

Julian Kornhauser

Dzieje się ostatnio mnóstwo. Inauguracja prezydenta, różne powodzie, awantury wokół krzyża – wszystko to razem zajmuje media i niektóre wydarzenia siłą faktu spycha na drugi lub trzeci plan. Trochę szkoda i w sumie niekoniecznie tak być musi do samego końca; to znaczy - rozumiem, że katastrofalne wydarzenia na Dolnym Śląsku są najważniejsze, ale powtarzanie w kółko tych samych zdjęć i wypowiedzi urzędników nie tylko niczego nie załatwia, ale po prostu złości widza. Wróćmy jednak do tych wydarzeń drugoplanowych.  Oto jedno z nich. W słynnym klubie  ”Pod Jaszczurami” miał się odbyć zlot żyjących do dziś członków tak zwanej “Nowej Fali” – grupy poetyckiej powstałej na przełomie 6. i 7.dekady ubiegłego stulecia. Czytaj dalej…

Mecenat

26-07-2010 17 uwag

26.05.2007 BIALYSTOK DNI SZTUKI WSPOLCZESNEJ   TEATR OSMEGO DNIA   FOT. AGNIESZKA SADOWSKA / AGENCJA GAZETAHistoria, która zatyka mi wręcz dech w piersiach wściekłością. Całość opisana jest tutaj, a w skrócie chodzi o to, że zespół Teatru Ósmego Dnia z Poznania publicznie poparł działania Janusza Palikota – i jego szefową “wezwał na dywanik” niejaki Hinc, ponure jak się okazuje indywiduum, pełniące obowiązki wiceprezydenta Poznania. Otóż ów Hinc (zapamiętajcie to nazwisko i jak będziecie mieli w dowolnej sprawie głosować – głosujcie zawsze przeciw niemu i jego pomysłom) zajął stanowisko “płacę i wymagam”: skoro miasto utrzymuje teatr, to ma on robić tak, jak urzędasy sobie życzą. I to nie w kwestiach repertuarowych, co (bardzo) od biedy dałoby się zrozumieć, ale w kwestiach wyborów politycznych.

Czytaj dalej…

Kategorie:kultura, obyczaje, radio Tagi: ,

Niezupełnie politycznie po wyborach

5-07-2010 12 uwag

Zacznę od anegdoty z mojej teleturniejowej przeszłości z lat sześćdziesiątych ubiegłego stulecia. Otóż – co łatwo, jak sądzę, pojąć – przy opracowywaniu pytań do naszych programów korzystaliśmy masowo z usług ekspertów. Byli to eksperci nie byle jacy; staraliśmy się prosić o współpracę uczonych renomowanych, z tzw. “wielkimi nazwiskami”. Wymienię to choćby z wielkim sentymentem prof. Henryka Samsonowicza, wielkiego historyka-mediewistę, czy prof. Annę Świderek, królową polskich znawców starożytności i biblistyki. Praca z nimi – to był nie tylko zaszczyt, ale i wielka radość, bowiem większość naszych zaprzyjaźnionych naukowców to byli także ludzie o kolosalnym poczuciu humoru. Niektóre z tych kontaktów przeszły zresztą na stopę prywatną; żeby pozostać przy historykach, późniejsze na przykład sesje pokerowe z prof. Adamem Kerstenem do dziś są przez nielicznych żyjących jeszcze ich uczestników wspominane z niejakim rozrzewnieniem. Czytaj dalej…

Niemal nic o polityce

23-05-2010 17 uwag

Już mi trochę zbrzydły te reminiscencje po Smoleńsku, powódź i nadchodzące wybory Pierwszego Obywatela. Obejrzałem sobie tedy kilka niezłych filmów, przeczytałem parę książek i jest lepiej. No i kilkoma uwagami o jednym z tych filmów muszę się z PT Czytelnikami podzielić, bo rzecz jest moim zdaniem wyborna – a jak dowodzi pewna rozmowa, nieco kontrowersyjna. Chodzi o film “The Men Who Stare at Goats”, wyreżyserowany przez niejakiego Granta Heslova, bardziej – sądząc po filmografii aktora (63 role w filmach) niż reżysera (8 filmów), kumpla mojego ulubionego dziś gwiazdora filmowego, czyli George’a Clooneya. Oczywiście, Clooney gra jedną z głównych ról – razem z dwoma innymi moimi faworytami, to jest Jeffem Bridgesem (niezapomniany Big Lebowski!) oraz Kevinem Spaceyem.

Czytaj dalej…

Bez komentarza. Tylko wytłuszczenie

8-04-2010 9 uwag

Podaje dziś PAP: W środę (7.4) odbyła się ekshumacja szczątków ks. Jerzego Popiełuszki. Informację tę potwierdził "Naszemu Dziennikowi" o. Gabriel Bartoszewski, promotor sprawiedliwości w procesie beatyfikacyjnym kapelana "Solidarności".
Po ekshumacji ciało księdza powróciło na miejsce, w którym dotąd spoczywało – do grobu przy kościele św. Stanisława Kostki na warszawskim Żoliborzu. Zgodnie z zapowiedziami abp. Kazimierza Nycza, metropolity warszawskiego, pozostanie tam także po beatyfikacji, zapowiadanej na 6 czerwca w Warszawie.

Czytaj dalej…

Kategorie:kultura, obyczaje, religia Tagi: