Netyści

9-02-2010

netblank[1]Dziwna organizacja powstała. Ale budzi moją sympatię. Może coś z tego będzie? Netyści. Czym są? Oddam im głos i proponuję, byście do nich zajrzeli sami. Dalej 13 punktów opisujących inicjatywę. Może więc? Aha: mają też grupę na Facebooku; oczywiście, zapisałem się.

1. Zrównoważone społeczeństwo sieciowe – społeczeństwo dążące do wewnętrznej dynamiki i kreatywności, ale także harmonizacji wszystkich grup – organizowane na bazie zaufania. Koncepcja: minimum państwa – maksimum społeczeństwa.
2.Nowa polityka (21 wieku) – progresywność co do koncepcji oraz innowacyjność co do metod rządzenia. Powrót wartości etycznych oraz autentyczności do polityki.
3. Nowy sposób uprawiania polityki = net-polityka - wiązanie ludzi w sieci, których synergia pozwala rozwiązywać problemy. Wspieranie wszelkich oddolnych, poziomych inicjatyw społecznych.
4. Demokracja realna, a nie formalna – dążenie do autentycznych, przejrzystych i do bólu uczciwych form życia politycznego – na wszystkich szczeblach społeczeństwa. Całkowita równość wszystkich podmiotów politycznych.
5. e-Demokracja – demokracja za pomocą Internetu – jako główny (ale nie jedyny!) system rządzenia i podstawowe narzędzie organizowania życia politycznego.
6. Pełna wolność jednostek – zasada: co nie jest zabronione – jest dozwolone! W każdej sferze.
7. Zrównoważony rozwój ekologiczny i ekonomiczny – wprowadzony realnie we wszystkich sferach.
8. Wysoka jakość życia - społeczeństwo tworzące warunki dla (zrównoważonego) dobrobytu materialnego oraz wewnętrznego rozwoju każdego obywatela.
9. Lokalizm – społeczeństwo autonomicznych „lokalnych ojczyzn” (w tym wirtualnych) – decydujące swobodnie o swoim rozwoju. Zasada różnorodności = wiele rozwiązań – dla wielu społeczności.
10. Wolna kultura - dominacja kultury jako ekspresji nad kulturą komercyjną. Pełna wolność światopoglądowa i swoboda ekspresji kulturowej. Wspieranie progresywnych wartości. Wspieranie szerokiej wymiany treści i produktów kulturowych
11. e-Administracja - administracja świadcząca usługi publiczne z pomocą Internetu – w sposób szybki, profesjonalny i przyjazny. Koncepcja administracji działającej w systemie menedżerskim.
12 W gospodarce – koncepcja wolności i partycypacji w zyskach – w ramach sieci gospodarczych
13. Radykalne uproszczenie prawa. Zasada różnorodności prawa – dopuszczenie różnorodności rozwiązań – dla każdej społeczności. Prymat człowieka i sytuacji – przed „literą prawa” .

About these ads
Kategorie:polityczne, różności
  1. big milk
    11-02-2010 o 14:17

    Bardzo fajny manifest neomarksistowski może nawet netomarksistowski :)
    pkt 6 obowiązuje we wszystkich światowych demokracjach – problem polega na tym że coraz więcej rzeczy jest niedozwolonych
    pkt 12 partycypacja w zyskach czyli każdemu według potrzeb :)
    pkt 7,9 zwierzęta na orwelowskiej farmie też tworzyły lokalną ojczyznę i miały pełną swobodę decydowania o swoim zrównoważonym rozwoju ;)
    A więc niech żyje e-Guevarra i e-Lenin wiecznie żywy :))))

  2. w*
    10-02-2010 o 9:30

    „9. Lokalizm – społeczeństwo autonomicznych „lokalnych ojczyzn” (w tym wirtualnych)”
    No wszystko fajnie, ale takie Podlasie czy Lubelszczyzna mają dużo mniej użytkowników internetu niż zachodnia część kraju. Czyli ojczyzny te mają być po prostu gorsze?
    `8. Wysoka jakość życia – społeczeństwo tworzące warunki dla (zrównoważonego) dobrobytu materialnego oraz wewnętrznego rozwoju każdego obywatela.`. Tutaj nie jestem w stanie powiedzieć nic innego poza iście gmochowskim „he he he”.
    Reszty nie widzę sensu cytować, bo i tak na upartego można się przyczepić do każdego punktu. Inicjatywa przede wszystkim zabawna. Mnie tam humor poprawiła. Czy ta e-demokracja nie jest pomysłem nie tyle niebezpiecznym co już wręcz nieco w stylu Orwella? Sieć owszem jest ważna dla demokracji, ale sama w sobie raczej pozostanie dość anarchiczna. Jest to głupi przykład, ale taki 4chan to przecież jeden wielki chaos, którego nie da się utrzymać, a na podstawie tego co się dzieje w polskim internecie śmiało zaryzykuję stwierdzenie, że dokonuje się jego „4chanizacja”. Proces ten zaś z demokracją nie ma nic wspólnego.

  3. 10-02-2010 o 3:04

    MZ garść niespójnych banałów.

    Ciekawe jak można równoważyć rozwój ekonomiczny i ekologiczny, równoważyć dobrobyt materialny, przy minimum państwa. To jakaś bujda jest.

    Nie bardzo też rozumiem „Zasada różnorodności prawa – dopuszczenie różnorodności rozwiązań – dla każdej społeczności”. Znaczy, w społeczności śląskiej będzie obowiązywać inne prawo niż na Warmii? Na Górnym i na Dolnym Mokotowie? Inne prawo dla społeczności hiphopowców a inne dla wielbicieli bel canto?

    Powrót wartości etycznych do polityki… w jaki sposób? Toż to piramidalna mrzonka.

    „dominacja kultury jako ekspresji nad kulturą komercyjną” – jaka dominacja? jakimi mechanizmami? Jak Behemot wyda świetnie się sprzedającą płytę to uznamy to za komercję, odbierzemy kasę i damy Ziutkowi z trzeciego piętra który pisze ekspresyjne poematy częstochowskie, które nawet u ojca R. uważa się za marne?

    „organizowane na bazie zaufania” – idealistyczna mrzonka again. Ludzie tak nie działają. Znaczy czasem tak, niektórzy tak, ale społeczeństwa tak się nie zorganizuje.

    Czy netyści mają po 16 lat?

  4. Guliwer
    9-02-2010 o 22:52

    Anarchizm to może za dużo powiedziane, ale libertarianizm pełną gębą, no, prawie, bo ten punkt o zrównoważonym rozwoju brzmi nieco inaczej, może z braku zdefiniowania tego zrównoważenia. Ale autonomizm i różnorodność prawa – mniam :)
    Ogólnie całość wygląda fajnie.

  5. B M
    9-02-2010 o 22:34

    No to pogadajmy o szczegółach, konkretniej. Moja pierwsza refleksja jest taka, że jest to cokolwiek przeintelektualizowane. Wolałbym język mniej hermetyczny. Ta „kultura jako ekspresja”… Hm. Chciałoby się dodać „cokolwiek to może znaczyć”, nieprawdaż? Ale pierwsze koty za płoty. Sądzę, że Sieć jest niezmiernie ważna dla demokracji.

  6. 4nd
    9-02-2010 o 22:11

    Mam wrażenie, że to właściwie kolejna, trochę uwspółcześniona wersja anarchizmu, czyli właściwie nihil novi.

    Niektóre z tych punktów brzmią mi jednak trochę niebezpiecznie lub zbyt idealistyczne. ;)

  1. No trackbacks yet.
Możliwość komentowania jest wyłączona.
%d bloggers like this: