Nie czuj się zbyt bezpiecznie…
Mądrzy ludzie dobrze radzą: jak sobie w Internecie wyszukujesz różne “takie” strony, specjalnie te z dzieciakami – to nie dziw się później, jak na lotnisku w Nowym Jorku czy innym Chicago stosowny “officer” podziękuje ci bez wyjaśnień za przylot do USA i poprosi – raczej nieuprzejmie – byś wracał do swego kraju. To w Internecie. A w domu? Niejaką popularność zdobyły sobie ostatnio niszczarki do dokumentów, które tną je na drobne paseczki. “Nie do odczytania”. Tak?


Komentarze