Strona główna > Dziennikarstwo, polityczne, telewizyjne > “Superstacja” znika z kabla w Warszawie

“Superstacja” znika z kabla w Warszawie

1-04-2009 B M
Superstacja

Superstacja

“Superstacja” – kanał informacyjno-publicystyczny – jak rzadko pasuje do słowa “kontrowersja”. Gdy powstawała, reklamowano ją jako “bezpruderyjną” stację telewizyjną, w której prezenterki wiadomości miały robić strip-tease i w ogóle wszystko tam miało być do wypęku luzackie. Ze strip-tease’u nic naturalnie wyszło (sądząc po urodzie niektórych tam zatrudnionych potem prezenterek – na całe szczęście…), ale luzactwa – i zwykłego prostactwa – było tam z początku co nie miara. Wielokrotnie zastanawiałem się: skąd tam tyle złego amatorstwa; odpowiedź okazała się banalna: stacja fatalnie płaciła wykonawcom (jeśli w ogóle). Stopniowo jednak sytuacja zaczęła się poprawiać: koszmarki prezenterskie zaczęły znikać, pojawili się autentyczni dziennikarze, wreszcie stację faktycznie przejął Solorz, właściciel “Polsatu”, więc problemy finansowe jakby zmalały – choć Solorz ma opinię właściciela największego węża w kieszeni w stolicy. W ostatnich dniach szefem programowym został Wojciech Mazowiecki (syn Tadeusza), dziennikarz całą gębą i z budzącym szacunek dorobkiem twórczym. Wyglądało na to, że stacja ostro pójdzie w górę…

I w tym momencie jedna z dwóch sieci kablowych, które podzieliły między sobą Warszawę (swoją drogą – ciekaw jestem, czy nie mamy tu do czynienia ze zmową podziałową dwóch monopolistów, Aster i UPC?) “Superstację” usunęła bez uprzedzenia. Wprowadzeniu do kabla telewizji filmowej “Universal” i usunięciu z niej kilku innych – towarzyszyła szeroko rozbudowana akcja marketingowa. Tu – cisza. Jedynie w miejscu “Superstacji” pojawiła się plansza informująca, że “niebawem będzie tu nowy program”.

Zadzwoniliśmy do Aster z przyjaciółmi. Po dłuższym, pełnym konsternacji milczeniu powiedziano nam, że “ta stacja nie miała oglądalności”. Na pytanie – jaką zatem ma oglądalność gówno pt. “FunTV” czy rozmaite kanały handlowe, albo i sama Rydzykowizja – odpowiedzi nie uzyskaliśmy.

Myślę – choć nie jestem zwolennikiem teorii spiskowych – iż rzecz w tym, że “Superstacja” ewoluowała bardzo ostro w kierunku już nie antypisowskim, ale superantypisowskim. Oni się nie patyczkowali i walili kaczorów et consortes pałą po łbach bez litości. A tu gawrę w Publicznej diabli (a właściwie Weszpolacy) wzięli… TVN wprawdzie ostatnio jakby dla kaczek i muchomorków z Torunia łaskawszy, ale w żaden sposób nie równoważy to ani straty TVP, ani zajadłości “Superstacji”. Więc zapewne trzeba było zadziałać innymi kanałami…

Tym bardziej, że eurowybory za pasem.

  1. vannelle
    2-04-2009 o 12:28 | #1

    Widocznie walili tam gdzie boli. Najlepiej niech puszczą Super Stację w internet, wtedy żaden gnojek nie będzie miał wpływu.

  2. A.W.
    2-04-2009 o 20:59 | #2

    “Myślę – choć nie jestem zwolennikiem teorii spiskowych – iż rzecz w tym, że “Superstacja” ewoluowała bardzo ostro w kierunku już nie antypisowskim, ale superantypisowskim”

    słowo antypisowskie… można zamienieć na cokolwiek innego, dlatego też takie stacje nie maja prawa bytu!

  3. 4-04-2009 o 13:30 | #3

    Jedyna stacja ktora ogladam placac abonament ASTER
    byla wlasnie superstacja. Jakim prawem jakis jebany decydent za mnie decyduje co mam ogladac.
    Od dawna chcialem zrezygnowac z kabla i chyba teraz bede mial szybsza decyzje. Gnojki

  4. 6-04-2009 o 23:06 | #4

    Solorz mialby bronic pis-u??

    Takiej bzdury dawno nie czytalem….

    ehh…

Komentarze zablokowane.