Kilka gorzkich uwag warsztatowych po śmierci Profesora
Powiem wam, że trzęsie mnie nagła cholera. Zdarzyło się kilka takich incydentów dziennikarskich po śmierci prof. Geremka, które burzą krew w żyłach i budzą we mnie – człowieku z natury łagodnym – chęć mordu. Wspomnę o dwóch. Raz, Inga Rosińska, korespondentka TVN24 z Brukseli (słynna “małpa w czerwonym”), mówiąc o Profesorze pozwoliła sobie na zwrot “różniłam się z nim niekiedy w poglądach” (cytuję z pamięci, więc może być jakaś niedokładność); i otóż szanowna paniusia może się różnić ze swoją ciocią w poglądach na chów cieląt, nie z Nim w jakiejkolwiek sprawie. Bo różnica społeczna między wami jest taka, jak między mną, a królową Wielkiej Brytanii; a być może jeszcze większa. Drugim wczorajszym “asiorem” okazał się Andrzej Morozowski, który za wszelką cenę – aby tylko pojątrzyć – chciał uzyskać krytyczne uwagi o zmarłym od eurodeputowanego PiS, M. Libickiego; i wyłącznie dostał w tej dyskusji po pysku, co mu się tak słusznie należało, jak to, że tego pisiora nie trawię. Podsumowując:
uważam, że niektórym żurnalistom ego wywaliło pod sufit; mówiąc uczenie, mamy do czynienia ze zjwiskiem autoejakulacji samouwielbienia do mózgu. Zapamiętaj sobie, koleżanko i kolego, że jest pewien porządek w Przyrodzie; i Ty masz w tym porządku miejsce dobrze płatne, ale zgoła niewysokie. Znaj proporcje, Mocium Panie - powiada klasyk. I niech tak, kurwa, zostanie.
A to, że kogoś obraził mały niesympatyczny człowieczek (przywołam ową “małpę w czerwonym”), albo że ktoś z pomoca mało ciekawej paniusi i ukrytej kamery nakrył jakiegoś ministerialnego pętaka na próbie korupcji politycznej – to jeszcze nie jest nobilitacja. I jedno i drugie, to małe plusy; jakże łatwo je zniwelować brakiem taktu i zwykłym chamstwem.
księgarnia






coś się stało,coś minęło…
a za kilka miesięcy …
my tu z kolei tradycyjnie,i jak zwykle wysokie C!
qadam
15-07-2008 at 23:41
Podzielam ocenę Pan Bogdana. Dziennikarz nie jest od wyrażania swoich poglądów, ale od sprawnego przekazywania informacji bez przechyleń na prawo i lewo.
Wszyscy psy wieszają na TVP, ale nikt nie mówi o chłopcach i panienkach w SUPERSTACJI (Pan Bogdan był łaskaw wspomnieć tutaj formę zaproszenia, jakie otrzymał z tego medium). Dziennikarze tej TV występują prezentując szeroko swoje poglądy. Na szczególne “uznanie” zasługuje Węglarczyk i Paradowska.
Lunetarius
16-07-2008 at 8:56
Lunetatriusie:
Czymś innym publicystyka (gdzie ocenia i interpretuje się fakty), czymś innym dziennikarstwo informacyjne, gdzie należy fakty przekazywać.
Już myślałem, że to wiedza elementarna, ale skoro stosujesz wymogi z dziennikarstwa informacyjnego do publicystów (Paradowska, Węglarczyk) i z publicystyki do dziennikarstwa informacyjnego (materiały informacyjne w TVP); to znaczy, że to oczywiste nie jest.
pak4
16-07-2008 at 10:15