Plastikowe “Wiktory”
No więc wczoraj “sprawa się rypła”: naród już wie, kogo kocha najbradziej. Rozdano “Wiktory”, wymyślone przed ponad 20 laty przez Józefa Węgrzyna. Twórca tej imprezy, dziś niezależny producent telewizyjny, jest postacią niezwykle interesującą: z jednej strony ma on wyczucie warsztatu telewizyjnego porównywalne z Mariuszem Walterem, z drugiej – obok pomysłów nośnych i wyśmienitych (to on wymyślił i wprowadził na ekran “Teleekspress”) zdarzają mu się koszmarne komercyjne gnioty “pod publiczkę”; co ciekawe, te gnioty… okropnie się podobają publice i przynoszą firmie JW niezłe zyski. Przyznam, że nie wiem: czy Węgrzyn produkuje te gnioty z pełną świadomością ich wartości artystycznej i wyłacznie pod kątem biznesu, czy też popełnia po prostu błędy… Stawiam jednak na to, że wie co robi – tak samo jak z pewnością dsokonale wiedział co robi, pisząc w roku 1992 wspólnie z Jerzym Klechtą dzieło Z serca do serca – biografia Jana Pawła II… Czytaj dalej…


Komentarze