W sprawie piłki kopanej
Nie powiem, żebym był fanem futbolu. Prawdę mówiąc, gra ta nudzi mnie śmiertelnie. Jedenastu wyrośniętych facetów, w większości z ilorazem inteligencji sporo poniżej 100, za to zarabiających indywidualnie tyle, co mieszkańcy sporego miasteczka do spółki, uwijających się wokół wypełnionego powietrzem kawałka skóry… Nie, to nie tylko nudzi: to wręcz irytuje. No i – jak się okazuje – ci faceci in corpore kantują widzów, załatwiają wyniki meczów metodą „weź i daj”; słowem robią ze sportu cyrk. Myślę, że nic dziwnego, iż pierwszym moim pomysłem po ujawnieniu ostatnich przekrętów było: a rozwiązać to wszystko w cholerę, wywalić oszustów z ciepłych posad – niech idą ulice zamiatać albo seksualnie obsługiwać bogate starsze panie – ligę rozwiązać i wyłączyć kraj na jakieś 10-15 lat z jakichkolwiek rozgrywek międzynarodowych; dodatkową korzyścią będzie upadek kibolstwa (na które – całkiem odrębnie – też mam pomysł: wydać im zamiast jakichś tam “zakazów stadionowych”… broń ostrą: po dwóch sezonach nie będzie problemu…). Czytaj dalej…


Komentarze