Myślą, że płyną pod prąd…
Jednak Głódź. Kościół katolicki mianował metropolitą gdańskim słynnego “Flachę”; mógłbym oczywiście – jako zapiekły ateista i renegat – powiedzieć: a co mnie to w końcu obchodzi? Ale chodzi tu nie o sprawy religijne, lecz polityczno-społeczne, przy czym wybór akurat opcji “rydzykoidalnej”, jakim jest wyznaczenie na wysokie stanowisko tego właśnie dżentelmena jest też w sumie bez znaczenia. Waży natomiast to, że hierarchia zlekceważyła całkowicie opinię publiczną. Zlekceważyła nawet Lecha Wałęsę. Pogardliwie odąwszy wargi powiedziała: my z demokracją nie chcemy mieć nic wspólnego. Robimy, co chcemy – i tyle. Wbrew poprawności politycznej. wbrew duchowi czasu – zachowujemy się jak feudałowie.
No i tu jest okazja, by zacytować jeden z moich ukochanych wierszyków, opisujących tego typu zachowania i ich konsekwencje; nawiasem mówiąc, cytat jest “z głowy, czyli z niczego”, więc może być niedokładny. Byłbym ogromnie zobowiązany, gdyby ktoś dokonał w tym względzie korekty; będę też szczerze wdzięczny, jeśli uda się komuś ustalić autora tej genialnej wypowiedzi poetyckiej. Oto ona:
W ocenie popełnił błąd
W odmęty pomyłki wpadł
Myślał, że płynie pod prąd
Naprawdę zaś – szczał pod wiatr…
No i właśnie hierarchia – w moim głębokim przekonaniu – odlała się pod wiatr. Ta nominacja ogromnie katabasom zaszkodzi. No i dobra.
księgarnia






w jednych kregach zaszkodzi, w innych -nie. Chciałoby się, żeby NARUT posiadał trzeźwość oceny, ale- albo trzeźwość szwankuje, albo brak elementarnych podstaw do oceniania czegokolwiek
joe
19-04-2008 at 22:11