Lis w formie
Jak zawsze – obejrzałem sobie wczoraj program Tomasza Lisa. W pierwszym momencie lekko mnie cholera zatrzęsła, bowiem temat brzmiał “Czy Kościół katolicki w Polsce przezywa kryzys?” – a w studiu zasiadał komplet katolików. Tak sobie pomyślałem – a cóż to za wymiana poglądów, skoro nie ma ani jednego przedstawiciela innego wyznania, nie mówiąc już o ateistach?
No i okazało się, że absolutnie nie miałem racji. W roli ateistów wspaniale wystąpili panowie Jankowski (to ten biznesmen w sukience z Gdańska, jak kto nie pamięta), sztandarowy obecnie działacz PiS, Girzyński oraz wojujący dziennikarz konfesyjny, Terlikowski z “Rzeczypospolitej”. To znaczy oni “bronili wiary” w swoim mniemaniu, ale ich przesycony agresją, nienawiścią i brakiem tolerancji język zupełnie wystarczył: żaden naładowany argumentami antyklerykał czy ateista nie byłby w stanie tak przekonująco dowieść, że tytułowy kryzys jest faktem, i to niezmiernie głęboko uzasadnionym. A sprawę dokończył celnym komentarzem b. prezydent Lech Wałesa, którego niezależność i ostrość sądów mnie zdumiewa. Czytaj dalej…


Komentarze