Autoreklama
Cynicznie – ale nie bez pewnego zrozumiałego, jak sądzę, zadowolenia – mam zaszczyt niniejszym poinformować PT Czytelników niniejszego bloga, że moja książka (okładka obok) już się ukazała i jest do nabycia tutaj. Uprzedzam: to nie jest książka dla tzw. humanistów. Kieruję ją do młodych ludzi, którzy – po pierwsze, szykują się do matury z matematyki; po drugie, planują studia ścisłe lub techniczne. Znajdą oni w niej – dość przystępne, powiem nieskromnie – wyjaśnienie wielu niesłychanie niekiedy trudnych pojęć matematycznych. Nie mówię o tym, że piszę nawet o potwornie skomplikowanym twierdzeniu Frobeniusa (słyszeliście o tym kiedykolwiek? Tego się nawet na studiach matematycznych w normalnym kursowym wykładzie nie uwzględnia!), o które na żadnej maturze czy egzaminie wstępnym nikt nigdy nikogo nie zapyta. Ale proponuję zastanowienie się na poważnie nad sprawami pozornie banalnymi, które po chwili zastanowienia okazują się mocno kłopotliwe…



Komentarze