Bąk pana prezydenta
Długo żyję. Czegoś takiego jednak w życiu nie widziałem: pod oficjalne wystąpienie głowy państwa jakiś niewiarygodny dureń podłożył… podkład muzyczny (jeśli się nie mylę, temat Kazaneckiego z “Polskich Dróg“). Co więcej, ta sama paczka kretynów wpisała w nagranie wystąpienia prezydenta… stosowne (a raczej: całkowicie niestosowne!) tzw. przebitki, ilustrujące panaprezydentową wypowiedż. Tym samym potraktowano widzów jak idiotów, którzy bez podpowiedzi obrazowo-muzycznej nie pojmą głębi myśli Lecha Kaczyńskiego. Pomijam fakt, że tenże bełkotliwie bredził jak pijany Piekarski na mękach; to już panaprezdetnowa norma. Bije go chyba tylko Rydzyk. Debilstwo, debilstwo i jeszcze raz debilstwo! Znów – to moja opinia – kaczor puścił bąka w towarzystwie…
księgarnia






Licealisto, proponowałbym jednak pewien “dokształt” ze współczesnych doktryn politycznych, ustrojów państw i tym podobnych mało atrakcyjnych zagadnień współczesnej politologii. Może wtedy zaczniesz zauważać różnicę między bajkami a rzeczywistością. Warto ją zauważać, bo mówienie że jakieś kraje realizują program UPR to bajki, a rzeczywistości nie da się przykryć hasłem “dostosowane do lokalnej kultury”.
Mikołaj
20-03-2008 at 11:54