Sylwia - fuj!

16 02 2008

Niejaka Sylwia Walendowska, reporterka TVN24 z Wrocławia bodajże, która już kilka razy mi ciężko podpadła, zrobiła dziś pełne jaja w postaci “wywiadu politycznego”… z wróżką, która korzystała z tarota; już za samo to powinna zostać wybatożona na gołą pupę, bo pomysł był iście kretyński. No, ale może nie ona sama winna - jakaś idyjota ten materiał zatwierdzała na antenę, może nawet zamawiała. Pani Sylwia się jednak do tego nie ograniczyła: dwukrotnie (a więc: nie przez przejęzyczenie!) w ciągu dwuminutowego materiału użyła zwrtotu “ta amerykańska satelita”. Horror!

Nie mam większych pretensji do p. Sylwii: jest, jaka jest; wykształcenie ma - jakie ma; umie tyle - ile umie. Ma prawo mieć parcie na szkło; jak każdy. Ale ktoś ją przyjął do pracy i ktoś jej materiały akceptuje; i ta osoba (te osoby?) powinna (-y) natychmiast stracić posadę. Tyle, że wczoraj w “Szkle kontaktowym” Grzegorz Miecugow w odpowiedzi na pretensje jakiegoś widza o słabnący poziom TVN i TVN24 odparł, że telewizja podążą za widzem; o ile rozumiem tę wypowiedź, to znaczy ona, iż skoro robimy program dla debili, to dopasowujemy się do ich poziomu.

Nie. Nie zgadzam się na to.


Operacje

Informacja

11 odpowiedzi do “Sylwia - fuj!”

16 02 2008
lavinka (22:14:01) :

Wszystko na to wskazuje. Nareszcie “naród” zacznie rozumieć co się do niego mówi w telewizji :)

17 02 2008
joe (00:03:17) :

:-)))) no proszę, mną zatrzęsło- jedno mam na swoje usprawiedliwienie- szybko mi przeszło.
Wszystko to takie pistolety na kapiszony, w sumie dobre tło, no nie?

17 02 2008
marcoos (00:46:13) :

Też przypadkiem to dzisiaj oglądałem. Żenada, dno, nawet poniżej poziomu Superstacji.

17 02 2008
milosti (16:02:20) :

To i tak nowość. Miecugow zazwyczaj odpowiada na takie zarzuty “może pan/pani zmienić kanał”. Pierwszy raz przyznał, że idą na dno.

17 02 2008
szczyp (23:57:13) :

Witam,
chciałem wyrazić swój pogląd na temat Sylwii Walendowskiej. To według mnie jedna z mocniejszych stron TVN24, jest dla mnie w absolutnej czołówce reporterów tej stacji. Profesjonalna, dobrze poinformowana, potrafiąca odnaleźć się w każdej sytuacji. Kiedy trzeba poważna i stonowana, innym razem dowcipna, trochę szalona, zawsze jednak inteligentna i błyskotliwa. Oczywiście nie oznacza to, że jest nieomylna ( czy nie omylna???). Pomyłki zdarzają się każdemu, nawet topowym dziennikarzom u nas w kraju.
Na pewno wspomniana pomyłka nie powinnna spowodować, że ktoś zupełnie obcy zaczyna wypisywać w internecie głupoty na jej temat i na temat jej szefów.
Po tym tekście zastanawiam się dlaczego Pan tak pisze.
I już chyba wiem: to Pan chciałby być tym podstarzałym facetem, który wybatożyłby Sylwię na gołą pupę!
Podniecające, prawda?!
Pozdrawiam, szczyp!

19 02 2008
Anonim (11:48:43) :

@szczyp Miło mieć takiego fana, jakiego ma p. Sylwia w pana osobie. Niestety, obawiam się, że sympatia uniemożliwia panu racjonalne spojrzenie na sprawę. Dziennikarka polityczna (czy reporterka społeczna) ma mieć przede wszystkim ogromną wiedzę, potem spostrzegawczość i wrażliwość, wreszcie bardzo wysokie wykształcenie; dowcip jest jej mało potrzebny (czasami groźny, jeśli zgodny z upodobaniami publiczności - vide omawiany żenujący program, który skrzył się pysznym żartem tzw. garwolińskim), uroda także (choć niewątpliwie milej widzieć coś estetycznego, niż p. Semkę np. albo Wildsteina). A już wspomniane “szaleństwo” jest cechą wysoce niepożądaną w tym zawodzie. Sto razy wolę Janinę Paradowską niż wszystkie panienki TVN-u (z pominięciem Anity Werner, do której mam słabość nieustającą). Co do klepania po pupie… ha, rzeczywiście ktoś kiedyś lansował taką czynność, ale już nie pamiętam, czemu to miało służyć i dlaczego miałoby to być przyjemne. W każdym razie w konkretnej sprawie odpowiem wymijająco anegdotką o jednym z mich dawnych przyjaciół, który niegdyś umówił się z pewną młodą - i fizycznie atrakcyjną - osobą płci całkiem przeciwnej. Randka zapowiadała się dość - jakby to powiedzieć - wydajnie; następnego jednak dnia przyjaciel zapytany o jej przebieg odparł: - nic, zupełnie nic z tego nie wyszło: powiedziała “przyszłeś do mnie”, a to całkowicie zniwelowało atrakcyjny kształt jej biustu…

21 02 2008
Licealista (01:59:50) :

Jak to jest? Pan, zadeklarowany lewicowiec chce bić kobietę??? Przecież to prawica używa przemocy fizycznej, psychicznej i moralnej wobec słabszych? Lewica jest zawsze ponad to?

21 02 2008
Bogdan Miś (13:43:57) :

Strasznie obaj panowie (szczyp i licealista) się skupili na - pardonne moi le mot - pupie madame W. Owóż wyjaśniam, że użyłem zwrotu, którego użyłem, wręcz pieszczotliwie i przenośnie. Doprawdy, nie mam ani ochoty na żadne z Nią zbereźne czyny (być może, ugodzę czyjeś uczucia, ale muszę wyznać: absolutnie nie jest Ona w moim typie; nie mówiąc już o tym, że jakoś nie widzę przyjemności w samym klepaniu czegokolwiek i kogokolwiek, czynności zaś dalej idące nie wchodzą w moim wypadku w rachubę ze względów - powiedzmy - gerontologicznych; z tych również, że obiekt naszej uwagi zapewne nie miałby na nic takiego chęci). Z kolei wiązanie lewicowości z pupą jest miłe, ale cokolwiek bezsensowne; z biciem zaś tejże oraz jej właścicielki nie ma sensu tym bardziej. Drogi Licealista - którego mimo wszystko nieustannie cenię za niewątpliwie zdolności i pokazywane niekiedy poczucie humoru, choć może z ciut mniejszym przekonaniem - chce (jak sądzę) za wszelką cenę i przy każdej okazji “dołożyć” lewicy; otóż jest to zajęcie o tyle nieproduktywne, że jest do krytyki parę innych, bardziej zasadniczych powodów. Ten akurat jest dość durnowaty. A przy okazji: lewica nigdy akurat się nie odżegnywała generalnie od użycia siły. Parę razy jej zresztą użyła, jak pamiętamy; co więcej, nie zawsze było to nieuzasadnione…

21 02 2008
Licealista (16:26:46) :

Ha… no tak, te sto milionów ofiar lewicowych totalitaryzmów o czymś świadczy… Poza tym czasami lubię dołożyć lewicy skora się tak podkłada przy byle okazji.
No, ale co do meritum: pupa madame W. jest chyba jedynym jej, przynajmniej według mnie, interesującym elementem, więc nie będąc masochistą skupiam sie na tym co przyjemne. Nie za często mam okazję oglądać TuskVisionNetwork24(jak to ktoś ostatnio nazwał tę stację…) i niezbyt akurat pannę Sylwię kojarzę, ale specjalnie obejrzałem sobie w tym celu dostępne źródła i zachwycony nią nie jestem.
Pozdrawiam serdecznie…

29 02 2008
Anonim (01:37:24) :

Szczyp wygląda mi nie na pana, lecz panią.

21 06 2008
sadsad3 (10:33:08) :

a pan Bogdan nie ma co robic tylko sie sadzic? Ta,ta,ta,ta,ta……….

Dodaj komentarz

Możesz wykorzystać te tagi : <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>