"Strach", Jakub T. i media
Dwie rzeczy – poza pyskówkami między kaczorstwem i tuskami i ogólnym puszeniem się prawicowych półgłupków – królują od dwóch dni w mediach: pomału cichnąca dyskusja wokół znakomitej, wstrząsającej książki prof. Grossa “Strach” i sprawa wyroku na polskiego gwałciciela z Essex, skazanego wczoraj na podwójne dożywocie za wyjątkowo drastyczny napad na 48-letnią Brytyjkę. Niby sprawy odległe, a jednak coś je łączy: mianowicie, reakcja części opinii publicznej.


Komentarze