Archiwum

Archiwum dla styczeń, 2008

Liszka? Kiszka…

30-01-2008 B M 11 komentarzy

Kiedy Donald Tusk robiąc niejaki cyrk medialny i budując atmosferę suspensu mianował rzecznikiem rządu p. Agnieszkę Liszkę – byłem lekko zdumiony. Sądziłem, po pierwsze, że uda mu się pozyskać na to stanowisko jakieś nazwisko dziennikarskie z najwyższej (lub choćby: bardzo wysokiej) półki; oczywiście, trudno byłoby się spodziewać asa nad asy, jak powiedzmy, Tomasz Lis, czy Jacek Żakowski - trudno, bowiem przyjęcie takiej posady zamyka teoretycznie raz na zawsze karierę dziennikarską, otwierając bardzo wątpliwą polityczną. Ale kogoś - myślę – mieliśmy prawo się spodziewać; może na przykład kogoś sędziwego u schyłku kariery, komu już ewentualne niepowodzenie polityczne nie zaszkodzi. Tymczasem mianowana została panna Nikt. Jeśli tak, to zakładałem, iż Tusk skądinąd wie, że jest ona tak dobra, energiczna i samodzielna, że brak nazwiska nie będzie jej przeszkadzał w pełnieniu funkcji Czytaj dalej…

"Strach", Jakub T. i media

29-01-2008 B M 19 komentarzy
Dwie rzeczy – poza pyskówkami między kaczorstwem i tuskami i ogólnym puszeniem się prawicowych półgłupków – królują od dwóch dni w mediach: pomału cichnąca dyskusja wokół znakomitej, wstrząsającej książki prof. Grossa “Strach” i sprawa wyroku na polskiego gwałciciela z Essex, skazanego wczoraj na podwójne dożywocie za wyjątkowo drastyczny napad na 48-letnią Brytyjkę. Niby sprawy odległe, a jednak coś je łączy: mianowicie, reakcja części opinii publicznej.

Czytaj dalej…

Kategorie:Dziennikarstwo

Zaczyna się bój o media. Z pewnością: nie ostatni

23-01-2008 B M 6 komentarzy

Platforma wreszcie wymuliła z siebie projekt restrukturyzacji polskich mediów elektronicznych; piszę z przekąsem, bowiem mając teoretycznie “gabinet cieni”, grupy eksperckie i w ogóle jakieś tam różne od mędrków z “Samoobrony” i LPR zaplecze intelektualne – a także, co nie najmniej ważne – dwa lata rządów PiS-u na namysł, należało po prostu sięgnąć do szuflady i wyjąć gotowca. Podobnie zresztą jak w sprawie reorganizacji służby zdrowia, służb specjalnych i paru innych. Co te Tuski do cholery robiły przez kilkanaście miesięcy? Wróćmy jednak do mediów.

Czytaj dalej…

Ulżyło

21-01-2008 B M 4 komentarzy

Zostały nam jeszcze nikłe resztki zdrowego rozsądku. Oto informacja, na którą czekałem – przyznam, że z niejakimi obawami – były redaktor naczelny “Przekroju” Piotr Najsztub i były reporter tygodnika Cezary Łazarewicz nie będą ukarani za znieważenie prokuratora słowem “poDUPAadły”, w którym cztery środkowe litery wyróżniono. Sąd uznał, że było przestępstwo, ale o niskiej szkodliwości społecznej.
Czytaj dalej…

Kategorie:Dziennikarstwo

Kto, kogo i dlaczego obraża?

20-01-2008 B M 4 komentarzy

Mamy kolejną aferkę. Swoją drogą, tak trzy lata temu nazwałbym coś takiego gigantyczną aferą i obgryzał palce z emocji, a dziś zdrobnienie aferka wydaje mi się zbyt mocne; znaczy to chyba, że pp. politycy doprowadzili swoim działaniami do wyraźnego stępienia mojej obywatelskiej wrażliwości. Może zresztą to po prostu postępujący wiek zmienia mi perspektywę. Mniejsza jednak o to; do rzeczy. Odbyła się otóż na temat ochrony zdrowia Rada Gabinetowa, po której prezydent i premier mieli równie kwaśne miny; obozy ich zwolenników wyraźnie uznały, że nikt na owej radzie medialnie nie skorzystał… i zaczęło się.

Najpierw więc “Dziennik” dotarł do stenogramów z posiedzenia. Tak się jakoś dziwnie złożyło, że opublikowane przez ów nieoceniony żurnal streszczenie tego materiału wyraźnie preferowało panaprezydentowy punkt widzenia; rzecz prosta, obóz przeciwny znieść tego nie mógł i wobec tego ogłosił – specjalnie się nie troszcząc o legalność tego czynu, bowiem posiedzenia Rady są niejawne – pełny zapis audio. Czytaj dalej…

Nauka… i nauczka

19-01-2008 B M 6 komentarzy

To było tak: pod jednym z moich postów wpisał ktoś komentarz, który mnie zainteresował; dziennikarski nos powiedział mi, że autorem jest ktoś młody i inteligentny, więc zajrzałem do jego bloga (zostawił adres). Rzecz się okazała faktycznie warta poczytania, choć – z pewnych względów – kontrowersyjna; nie opiszę szczegółów w tej chwili, zostawiając temat na inną okazję. Niech dojrzeje. W każdym razie zobaczyłem kilka dni temu, że młody autor zacytował pewien tekst sensacyjno-naukowy; jak się okazało, tekst pochodził z nieocenionego skądinąd pisma “Dziennik”. No i proponuję, byśmy dzisiejsze spotkanie zaczęli właśnie od tego – Dziennikowego – tekstu…

Czytaj dalej…

Strach

16-01-2008 B M 21 komentarzy

Od kilku dni w mediach wrze od dyskusji o “Strachu” prof. Jana Grossa (nie sądzę, by ktokolwiek nie wiedział o co chodzi, ale na wszelki wypadek wyjaśniam: to książka, w której autor opisuje koszmar polskiego antysemityzmu z wczesnych lat powojennych). Właściwie to nie żadna dyskusja, tylko nieustanny atak, w którym – ku mojemu niejakiemu zdziwieniu – wziął udział również p. kard. Dziwisz, zarzucając wydawcy książki “błąd wydawniczy”. Wczoraj zaś Grossa zaatakowała Monika Olejnik w swojej “Kropce”.

Czytaj dalej…

Cztery wesela i pogrzeb

11-01-2008 B M 4 komentarzy

Od pewnego czasu zniknęła mi z kabla stacja BBC Prime. Bardzo ją lubiłem, bo miała świetne (i niekiedy bardzo “niepoprawne politycznie”…) programy; ponadto nadawała pięknym w języku Billa Sh., okraszając emisję jedynie polskimi napisami, co pozwalało znakomicie podnosić umiejętności językowe słuchacza. Z początku myślałem, że usunęła ją sama kablówka, która wyraźnie woli dostarczać swoim widzom programy typu “Blue Hustler”, zaliczane nie bez powodu do kategorii piłowanie (może dokładniej: rżnięcie, choć bynajmniej nie drzewa, i bynajmniej nie na Huculszczyźnie; raczej idzie tam o koszmarne kaszaloty na stale tej samej – sztywnej już chyba – kanapie…).; no, ale opisy programów BBC Prime zniknęły też z “Gazety Telewizyjnej”. Coś się więc stało; a dziś się sprawa wyjaśniła…

Czytaj dalej…

Awantury o awantury

8-01-2008 B M 4 komentarzy

Wybuchła nam więc mała wojna ideologiczna. Kolejność wydarzeń chyba była tak, że najpierw panie minister edukacji i zdrowia powiedziały coś nie po myśli biskupów – jedna, że chyba nie będzie matury z religii, druga – że państwo nie wyklucza refundacji in vitro. Potem oburzył się episkopat czy jego poszczególni przedstawiciele; nwięc natychmiast z uprzednio dawanych w tym względzie obietnic przedwyborczych cofnęła się raczkiem PO. Na to wszystko warknął LiD oraz inne ugrupowania lewicowe…

Czytaj dalej…

Kim jest prezes Urbański?

4-01-2008 B M 5 komentarzy

O panu prezesie telewizji publicznej, Andrzeju “Podgardle” Urbańskim, dowiedzieliśmy się w ciągu ostatniej doby paru ciekawostek. Po pierwsze, że dokonał niesłychanej roszady personalnej w swojej firmie: wysłał na “ostateczny urlop przedzwolnieniowy” Pati-Koti (czyli Patrycję Kotecką, młodą – silnie propisowską – piękność, robiącą do niedawna oszałamiającą karierę funkcyjną w TVP); Pati-Koti była uważana za silnie związaną osobiście z niejakim Ziobro, jeśli pamiętacie tego macho); po drugie, dał do prowadzenia jeden program Tomaszowi Lisowi – ponoć za 100 000 PLN/mies – i drugi Bronisławowi Wildsteinowi; po trzecie, program Lisa będzie nadawany w czasie do dziś zarezerwowanym na osławione fundamentalistyczno-katolickie arcydzieła muzykanta (boć przecież nie dziennikarza…) Jana Pospieszalskiego; jakby na zrównoważenie tego mianował jakiegoś totalnie niekompetentnego weszpolaka na wysokie stanowisko. Po czwarte wreszcie, pana prezesa ciąga się do prokuratury pod zarzutem wzięcia 300 000 PLN łapówki w czasach jego pracy z Lechem Kaczyńskim w Urzędzie Miejskim w Warszawie. Co się dzieje?

Czytaj dalej…

Kategorie:Dziennikarstwo

Statystyka: bardziej o telewidzu, niż o telewizji

3-01-2008 B M 6 komentarzy

Statystyczny Polak w 2007 roku spędzał przed telewizorem każdego dnia średnio 4 godziny i 1 minutę - podaje serwis Mediarun.pl. Najchętniej oglądanym programem była telenowela “M jak miłość”.
Jak pokazują dane AGB NMR, przeciętny widz oglądał w 2007 roku telewizję o minutę dłużej niż w 2006 roku. Wśród najchętniej oglądanych programów na pierwszym miejscu w 2007 roku znalazła się, tradycyjnie od lat, telenowela “M jak miłość” emitowana przez telewizyjną Dwójkę 5 lutego z widownią 10,56 mln widzów (59,35 proc. udziałów w rynku). Czytaj dalej…

Kategorie:telewizyjne Tagi:,

Gnidy

2-01-2008 B M 10 komentarzy

Jak co roku Telewizja Publiczna nadała tradycyjną szopkę noworoczną. Nie pokuszę się o jej opis. Znacznie lepiej zrobiła to “Gazeta Wyborcza”, jej więc głos oddaję. Poczytajcie. Pisze Donata Subbotko: Myli się ten, kto myślał, że w Polsce ostatnim bastionem PiS w bezgranicznej epoce Schengen jest Pałac Prezydencki. Ostatnim szańcem jest telewizja publiczna Czytaj dalej…

Kategorie:telewizyjne