Fenomen “Gazety Wyborczej”
Oto fenomen, który – przyznam szczerze – jest dla mnie nieco trudny do zrozumienia. Być może zresztą inaczej: może ów fenomen i pojmuję, ale boję się dopuścić to rozumienie do siebie, tak obrzydliwym wydaje mi się ono opisem moich niektórych sąsiadów bliższych i dalszych z tego dziwnego kraju między Wisłą i Odrą; celowo nie używam słowa “rodaków”, zawiera ono bowiem w sobie jakąś plemienność, którą odrzucam. Ów fenomen – to społeczny odbiór “Gazety Wyborczej”, mającej zdumiewająco wielki elektorat negatywny nawet wśród ludzi z niewątpliwym zgoła cenzusem inteligenta.
Cóż więc może powodować tę – graniczącą niekiedy z nienawiścią – niechęć do “Wyborczej”? Czytaj dalej…


Komentarze